Za wybitne zasługi dla rozwoju niezależnego dziennikarstwa i wolnych mediów w Polsce, za działalność na rzecz przemian demokratycznych, za osiągnięcia i trud włożony w pracę w “Tygodniku Solidarność” odznaczeni zostali:
Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski
Cywiński Bohdan Hieronim
Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski
Bryll Ernest Włodzimierz
Łubieński Tomasz Konstanty
Maziarski Jacek Kazimierz
Narbutt Jerzy Stanisław
Wolski Marcin Jerzy
Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski
Arkuszewski Wojciech Marian
Dworak Jan Aleksander
Gelberg Leon
Kuczyńska Teresa
Olszewska Marta
Wujec Ludwika
Zambrowski Antoni
Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski
Bochwic Teresa Maria
Duriasz Józef Zbigniew
Friszke Andrzej
Kłosiński Jerzy Zbigniew
Malicka Elżbieta Maria
Murzański Stanisław Roman
Niemiec Barbara Krystyna
Złotym Krzyżem Zasługi
Abramowska Anna Helena
Brodacka Maria Klara
Brodacki Krystian Władysław
Dymus Grażyna
Golon Małgorzata
Gościniak Bożena Łucja
Kopczyński Tadeusz
Macieja Dorota Sylwia
Matuszewska Ewa Katarzyna
Otto-Giełżyńska Maria Teresa
Strękowski Jan
Strzelecka Jolanta Stanisława
Sułek-Kowalska Barbara
Wiktorczyk Maria Iwona
Srebrnym Krzyżem Zasługi
Domagała Jerzy
Konarski Krzysztof Tadeusz
Kriese Jacek
Mazur-Cieślik Ewa Barbara
Pinkosz Katarzyna Joanna
Popławska Ewa
Siwiec Eugenia
Tchórzewska-Wirpsza Joanna Wanda
Wyrwich Mirosław Mateusz
..................................................................................................................................................................
Zwracając się do zebranych Prezydent RP powiedział m.in.:Panie Marszałku, Panowie Marszałkowie, Panie i Panowie Ministrowie, Szanowni Państwo!
Czym był „Tygodnik Solidarność” - czym jest zresztą , bo to pismo jest ciągle po 26 latach, tak jak ciągle jest Niezależny Samorządny Związek Zawodowy „Solidarność” - o tym nikogo w tym towarzystwie przekonywać nie musimy. Czym było to, że wprawdzie pod kontrolą cenzury, ale robione przez ludzi na pewno niezależnych od władzy komunistycznej, na wiosnę 81 powstało w Polsce pismo niezależne, wychodzące legalnie. To było wielkie zdarzenie w historii walki o wolność polskich mediów, to miało bardzo istotne znaczenie w naszej historii. „Tygodnik Solidarność” miał olbrzymi wpływ na olbrzymią część polskiej inteligencji, na w ogóle dużą część naszego społeczeństwa. W roku 81 był wtedy czymś, co zastępuje i wolną telewizję, i wolne radio, i wolne gazety (nie licząc tych, które wydawała „Solidarność” półlegalnie, lub tych, które w tamtym czasie również formalnie wychodziły nielegalnie, choć przez te 16 miesięcy nie bardzo je prześladowano).
Później odrodził się z tym samym naczelnym redaktorem. Miał pełnić rolę podobną, tylko czasy zmieniały się błyskawicznie, bo „Solidarność” roku 89 i Polska roku 89 to już była zupełnie inna Polska, to był zupełnie inny czas w porównaniu z latami 80-81. Odgrywał więc z istoty rzeczy rolę inną, odmienną niż wcześniej. Ale jest do dzisiaj. Jeżeli weźmiemy pod uwagę to, jakie pisma się do dziś ukazują, a ukazywały się w roku 81 - to ‘Tygodnik Solidarność” należy do bardzo, bardzo nielicznych, które były wtedy i są dziś. I do tego, jeżeli była przerwa, to ściśle związana ze stanem wojennym, a ludzie „Solidarności”, ludzie tego Tygodnika pracowali w bardzo różnych pismach polskiego podziemia; pracowali też w samym podziemiu, odgrywając tam bardzo istotną rolę.
Ja, Szanowni Państwo, pomyślałem sobie jeszcze wtedy, gdy byłem jedynie kandydatem na prezydenta RP, że jeżeli Pan Bóg pozwoli mi te wybory wygrać, to dokonam pewnych zmian - wprawdzie spóźnionych o lat 16, ale lepiej późno niż wcale. Mianowicie: odznaczenia państwowe - jedna z prerogatyw prezydenta i ordery - będą przypadały ludziom, którzy zasłużyli się dla wolnej Polski, którzy niezależnie od różnic poglądów - tutaj przed mną stają ludzie o różnych przekonaniach - o tę Polskę walczyli. Czy nikt taki nie otrzymał tych orderów wcześniej? No, oczywiście, byli tacy. Pierwszy naczelny redaktor Tygodnika jest Kawalerem Orderu Orła Białego, więc dzisiaj by już nic otrzymać nie mógł, bo wyższych odznaczeń w Polsce nie ma. Natomiast ja mogę powiedzieć jedno: pod tym względem istniał w Polsce bardzo mocno zaznaczający się postkomunizm. Nie bez wyjątków: poza pierwszym naczelnym Tadeuszem Mazowieckim, mógłbym wymienić innych, takich jak - przedwczoraj minęła druga rocznica jego śmierci - wybitny przywódca polskiej opozycji Jacek Kuroń, czy Karol Modzelewski, ale tych przypadków było niewiele.
Dzisiaj zmieniamy w sposób zasadniczy tę politykę. Myślę, że udało się to jakoś pokazać 3 maja. Chciałem to pokazać dzisiaj, ale czekają nas kolejne rocznice. Być może w niejednym przypadku z tymi samymi bohaterami nawet. Mamy wprawdzie nie okrągłą, 26 rocznicę „Solidarności”, mamy 30-lecie KOR-u 23 września tego roku. Zapewniam Państwa, że pamiętamy w Kancelarii o tym i że te rocznice tym razem nie miną bez echa, albo nie sprowadzą się do towarzyskiego przyjęcia: kiedyś przy Mickiewicza 27, później już w innych miejscach. - teraz mówię o rocznicy KOR-u. Niezależnie od tego, jak różnymi drogami później poszły polityczne życiorysy tych, którzy przed 30 laty zinstytucjonalizowaną polską opozycję zakładali. Bo, to że poszły różnymi drogami, jest rzeczą naturalną. Wtedy wszyscy byliśmy przeciwko komunizmowi. Później, gdy przyszła wolna Polska, każdy wybrał swoje przekonania, które u jednych są przekonaniami lewicowymi, u innych centrowymi, w końcu u bardzo wielu innych - prawicowymi. I to rzecz najnormalniejsza w świecie. I zapewniam Państwa, że nie to będę brał pod uwagę wtedy, gdy będziemy się starali w sposób symboliczny kwitować działalność tysięcy Polek i Polaków, którzy jeszcze przed 80. rokiem, a później już w ramach „Solidarności” po roku 80., wzięli bardzo istotny udział w walce o to, żeby Polska, gorsza lub lepsza, była jednak wolna. I to udało się osiągnąć. Dziękuję bardzo.