W wydarzeniu wzięli udział: Arcybiskup przemyski Józef Michalik, Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Kazimierz Michał Ujazdowski, Podsekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP Ewa Junczyk-Ziomecka, Przedstawiciel Prezesa Rady Ministrów Agnieszka Magdziak-Miszewska.
W swoim wystąpieniu Minister Ewa Junczyk-Ziomecka powiedziała:
Szanowni Państwo!
Pozwólcie, że w imieniu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Pana Lecha Kaczyńskiego serdecznie podziękuję za zaproszenie na tę niezwykłą uroczystość. Dla mnie, dla Pana Prezydenta jest ona wyrazem hołdu dla miłości i odwagi. Poczucia człowieczeństwa, które silniejsze jest od strachu.
Przed 62-laty hitlerowcy dokonali w Markowej straszliwej zbrodni – rozstrzelali małżeństwo Józefa i Wiktorię Ulmów, ich sześcioro nieletnich dzieci oraz ośmioro przechowywanych przez nich polskich Żydów: państwa Goldmanów i Szalów z Łańcuta. Ten mord, okrutny akt terroru nie przyniósł jednak okupantom oczekiwanych rezultatów. Mieszkańcy Markowej dalej odważnie ukrywali w chłopskich domach prześladowanych żydowskich braci. Do końca okupacji przetrwało ich 17, niektórzy żyją do dzisiaj.
Ten dramat Polaków i Żydów, – jeden z wielu na podkarpackiej Ziemi – przez lata nie był szerzej znany. Przetrwał jednak. W ludzkiej świadomości, w pamięci świadków, w świadectwach historycznych. O rodzinach Goldmanów, Szalów i Ulmów świat dowiedział się, gdy w 2003 roku Kościół Katolicki rozpoczął proces beatyfikacyjny Ulmów z Markowej. Gdy w 60-tą rocznicę mordu mieszkańcy zbudowali pomnik swoim bohaterom. Gdy wieś zaczęli odwiedzać ocaleni i wdzięczni Markowianom Żydzi, rozrzuceni obecnie po całym świecie.
Dzisiaj uczestniczymy w kolejnym akcie odradzenia się tej jakże ważnej pamięci o naszej wspólnej historii. Szkoła Podstawowa i Gimnazjum w Markowej obrały za patrona Rodzinę Ulmów. Widzę w tym siłę symbolu – łączącego pokolenia, pozwalającego czerpać z pięknych przykładów odwagi i miłości bliźniego. Z dowodów braterstwa i solidarności w obliczu prześladowań. Z takiego pojmowania naszego człowieczeństwa, które nakazuje stanąć w obronie życia innych ludzi bez względu na ich przekonania, wiarę czy rasę.
Ale widzę w tym symbolicznym wydarzeniu również inne przesłanie. To ostrzeżenie, krzyk mordowanych niewinnych ofiar, abyśmy pamiętali. Abyśmy nigdy nie godzili się na zło, na agresję, na deptanie ludzkiej godności.
Szanowne Grono Pedagogiczne, Drodzy Młodzi Przyjaciele,
w imieniu Pana Prezydenta i swoim własnym chciałam Wam serdecznie pogratulować i podziękować za decyzję o wyborze patronów. Macie prawo być dumni z dziedzictwa Waszych ojców, z pięknych tradycji mieszkańców tej Ziemi.
Historia sprawiła, że przez wieki współzamieszkiwali ją i tworzyli bogactwo jej kultury ludzie o różnej narodowości i różnych wyznaniach. Dopiero wojny, pogromy, Holokaust – przyniosły nieszczęścia i dzieło zniszczenia. Niech nasza pamięć i obecność na tej uroczystości będzie dowodem, że nie wszystko udało się zniszczyć. Że są wartości, które przetrwały, które żyją i kształtują kolejne pokolenia.
Właśnie poprzez miłość bliźniego, a także sprzeciw wobec demonów nietolerancji i ksenofobii możemy sprawić, że ofiara i przykład rodziny Ulmów nie pójdą na marne. Jesteśmy im winni niezgodę na to, co rodzi nienawiść, na przejawy antysemityzmu i faszyzmu –.Jesteśmy to winni wszystkim, którzy poświęcili życie, aby nasz świat XXI-wieku mógł budować pokój i uczył się na nowo żyć w przyjaźni.
Drodzy Państwo,
pragnę w imieniu Pana Prezydenta i swoim własnym podziękować wszystkim organizatorom dzisiejszej uroczystości – władzom gminnym, przedstawicielom władz kościelnych, Instytutowi Pamięci Narodowej, a przede wszystkim mieszkańcom gościnnej wsi Markowa.
Mam wrażenie, że w tej uroczystości bierze udział znacznie więcej osób, niż każdy z nas może ogarnąć wzrokiem. Nie tylko z tych okolic. Zapewne jest wśród nich poeta Antoni Słonimski, potomek polskich Żydów, jeden z filarów literatury polskiej. Być może obejmuje Panią Wiktorie i Józefa Ulmów, zwracając się do nich słowami „Ten jest z ojczyzny mojej. Jest człowiekiem.”