Menu rozwijane

18 maja 2006

18 maja 2006 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński z Małżonką i Prezydent Niemiec Horst Köhler z Małżonką wzięli udział w koncercie Filharmoników Monachijskich pod batutą Krzysztofa Pendereckiego z okazji zakończenia obchodów „Roku polsko-niemieckiego 2005/2006”.

Prezydent RP zwracając się do publiczności powiedział m.in.:

„Panie Prezydencie Federalny, Szanowna Pani Köhler, Eminencjo Księże Kardynale, Panie i Panowie Ministrowie!

Kończymy „Rok Polsko-Niemiecki” i całkowicie zgadzam się z Panem Prezydentem Köhlerem, że kończymy go z sukcesem. Całkowicie też zgadzam się z tym, że - od roku 1989, od dni, w których w Polsce przejął władzę pierwszy niekomunistyczny rząd w tym regionie Europy, w Układzie Warszawskim jeszcze wtedy - Radzie Wzajemnej Pomocy Gospodarczej, a dokładnie pięć tygodni później runął mur berliński - zrobiliśmy olbrzymi postęp. Zrobiliśmy olbrzymi postęp, jeśli chodzi o stosunki między naszymi państwami, ale – co najmniej równie istotne – zrobiliśmy duży postęp, jeżeli chodzi o stosunki między naszymi społeczeństwami. W społeczeństwie polskim przynajmniej z roku na rok, może nie gwałtownie, ale systematycznie, sympatie dla niemieckości rosną - wziąwszy pod uwagę, że kilkanaście lat po obaleniu muru berlińskiego, po powstaniu rządu Tadeusza Mazowieckiego, znaleźliśmy się razem najpierw w NATO, a później w Unii Europejskiej - wydawałoby się to rzeczą oczywistą. Ale wiemy przecież o tym, że trzeba było przełamać trudną przeszłość. Zgadzam się, z jednej strony, że o tej przeszłości należy pamiętać, zgadzam się również z tym, że nie możemy żyć wyłącznie przeszłością. Myślę, że to olbrzymie przedsięwzięcie, którym był „Rok Polsko-Niemiecki”, z około dwoma tysiącami imprez, to był krok właśnie w tym kierunku. Współpraca kulturalna i naukowa między narodami, między państwami, ma oczywiście również wartość autonomiczną. Mówiłem już dzisiaj w Pałacu Kultury, gdzie otwieraliśmy 51. już edycję słynnych Targów Książki, że kultura niemiecka to wielka kultura i temu nikt nie jest w stanie zaprzeczyć. Myślę, że i polska kultura to wielka kultura. Zbliżenie tych kultur, wzajemne poznawanie się, jest wartością samą w sobie. Bo kultura w ogóle jest wartością samą w sobie. Ale jeżeli służy to zbliżeniu między narodami, to jeszcze lepiej. W tym przypadku niewątpliwie służy i to jest sukces.

Pan Prezydent zachęcał mnie dzisiaj w trakcie rozmów między nami, zachęcał także i przed chwilą do tego, żebyśmy śmiało stawiali także te sprawy, które nas różnią i my to czynimy. Czynimy i będziemy czynić. Jak każdy kraj mamy swoje interesy. Ale jestem głęboko przekonany, że dobra atmosfera w relacjach polsko – niemieckich, że łatwość porozumiewania się polityków – to wszystko jest dobra wróżba na przyszłość. I że te sprawy, w których mamy różne poglądy, w stosunkach bilateralnych da się załatwić. A także jeśli chodzi o tę wielką wspólnotę, do której dzisiaj należą zarówno Niemcy jak i Polska, to da się znaleźć w końcu wspólną, adekwatną do dzisiejszych czasów wizję. Panie Prezydencie, chciałbym podziękować wszystkim Niemcom, którzy przyczynili się do sukcesu tego Roku. Chciałbym oczywiście też podziękować wszystkim swoim rodakom, a szczególnie chciałbym podziękować Mistrzowi, że dzisiaj jest tutaj razem w Filharmonii Narodowej. Dziękuję bardzo."