Na Placu Marszałka Józefa Piłsudskiego, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński z Małżonką wziął udział w uroczystej odprawie wart przed Grobem Nieznanego Żołnierza z okazji Święta Narodowego 3 Maja. W uroczystości uczestniczyli m.in.: Marszałek Sejmu Marek Jurek, Marszałek Senatu Bogusław Borusewicz, Prezes Rady Ministrów Kazimierz Marcinkiewicz, przedstawiciele parlamentu, rządu, władz samorządowych i wojewódzkich, duchowieństwa, kombatanci, dyplomaci, mieszkańcy Warszawy.
Po podniesieniu flagi państwowej na maszt i uroczystej odprawie wart Prezydent RP wygłosił przemówienie.
Zwracając się do zebranych powiedział m.in.:
"Panowie Marszałkowie, Panie Premierze, Panie i Panowie Ministrowie, Panowie Generałowie, Panowie Oficerowie, Ekscelencje, Księża Biskupi, Szanowni zgromadzeni tu mieszkańcy Warszawy, mamy dzisiaj radosne Święto. Święto pierwszej Konstytucji w dziejach Europy, drugiej w dziejach świata. Ta Konstytucja zwana zgodnie z ówczesną terminologią ustawą rządową była pewnym podsumowaniem, była podsumowaniem wieloletniej walki o naprawę naszego państwa, o naprawę Rzeczpospolitej, o reformę Sejmu Konwokacyjnego za 1764 - 67. Komisja Edukacji Narodowej, Kodeks Zamoyskiego, którego nie udało się wprowadzić, w końcu dorobek Sejmu Wielkiego, który nie sprowadzał się tylko do Konstytucji Majowej - to wszystko były dzieła, których cel był jeden: naprawić państwo, naprawić Rzeczpospolitą, która od wielu dziesiątek lat, od wieku bez mała znajdowała się w poważnym kryzysie. Konstytucja Majowa to wielkie dzieło naszej myśli prawniczej, to dowód, że patriotyzm, że dbałość o państwo może zwyciężyć. Wtedy przed 215 laty ta dbałość zwyciężyła, co wcale nie oznacza, że Konstytucja nie miała przeciwników. Byli bowiem w Polsce tacy, którym w warunkach rozkładu, w warunkach słabości państwa działo się najlepiej. Ci stawiali reformom opór, powołując się niejednokrotnie na szczytne hasła, na wolność, na tradycję I Rzeczypospolitej. Ale nie takie były rzeczywiście intencje. I wtedy w 1791 roku przegrali, Polska Konstytucję wprowadziła.
Dziś żyjemy w innym świecie, w innym kraju. Nie grozi nam zbrojna interwencja, jaka nastąpiła w rok po Konstytucji Majowej. Polska jest w NATO, jest w Unii Europejskiej. Polska, można powiedzieć na co dzień jest krajem bezpiecznym. III Rzeczypospolita ma przecież nie małe osiągnięcia, nie tylko związane z wejściem do NATO i z wejściem do Unii Europejskiej. Uczyniliśmy nie mały postęp, ale czy to oznacza, że dziś nie ma problemów naprawy naszego państwa. Jest taki problem. Jestem przekonany, że również i dziś przy udziale wszystkich tych, dla których Rzeczpospolita Polska, nasze niepodległe państwo, nasz sukces sprzed szesnastu, siedemnastu lat, najwyższa wartość, która łączy wszystkich Polaków zostanie odnowiona, że zwyciężą ci, którzy tej odnowy chcą, bo ona jest dziś potrzebna. Powtarzam, niezależnie od niewątpliwych sukcesów, które odnieśliśmy w ciągu ostatnich piętnastu lat. Ta potrzeba jest potrzebą, która musi być zrealizowana i to nie tylko przez tych, którzy żywią poglądy bardzo konserwatywne czy też konserwatywne, nie zamykamy drogi nikomu, wszyscy, którzy chcą lepszej Polski, którzy chcą walczyć z patologiami, którzy chcą porządnego, silnego państwa, wszyscy ci powinni się zjednoczyć i są zaproszeni, są do tego wspólnego dzieła zaproszeni i chciałbym wyrazić z tego miejsca nadzieję, że to zaproszenie przyjmą. Mamy dziś wielką szansę, osiągnęliśmy niemało, ale możemy osiągnąć dużo, dużo więcej. Nasz kraj rozwija się dziś dość szybko, spada przestępczość, zbyt wolno, dużo zbyt wolno, spada bezrobocie, jednak spada. Mamy niemałe osiągnięcia, jeżeli chodzi o inwestycje zagraniczne. Inaczej mówiąc, w Polsce 2006 roku z punktu widzenia tego, z czego rozlicza się państwo, z czego rozlicza się rząd sytuacja jest zupełnie dobra i ona właśnie daje podstawę do tego żeby pójść dalej, żeby nasze państwo zasadniczo zreformować, żeby usunąć to, co jest pozostałością po nieodległych jeszcze, ale bardzo niedobrych czasach, żeby usuwać zjawiska złe, patologiczne. Dzisiaj, w dniu tego radosnego święta, w dniu święta wszystkich Polek i wszystkich Polaków chciałbym wyrazić nadzieję, że ten cel niezależnie od kłopotów i oporu zostanie tak samo jak przed 215 laty osiągnięty. I tego Wam, Polki i Polacy szczególnie życzę.
Szanowni Państwo, jeszcze rok temu stałem tutaj jako prezydent miasta stołecznego Warszawy. Nigdy nie zapomnę tego bardzo trudnego, ale i wspaniałego okresu. Chciałem obecnych tutaj mieszkańców Warszawy, moich rodaków w sensie tego, że pochodzę z tego samego miasta bardzo serdecznie pozdrowić. Dziękuję bardzo."
Następnie Prezydent RP z Małżonką udał się do Łazienek Królewskich, gdzie pozdrowił mieszkańców Warszawy na pikniku „Witaj, Majowa Jutrzenko”, zorganizowanym z okazji 215 rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja.