Menu rozwijane

13 listopada 2006

13 listopada 2006 roku z wizytą oficjalną do Polski przybył Prezydent Republiki Czarnogóry Filip Vujanović. Po ceremonii oficjalnego powitania na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego odbyło się spotkanie Prezydenta Czarnogóry i Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Lecha Kaczyńskiego. Następnie odbyły się rozmowy plenarne obu delegacji.

Po zakończeniu rozmów odbyła się konferencja prasowa Prezydentów, podczas której Prezydent Lech Kaczyński powiedział m.in.:

"Jestem bardzo zadowolony z wizyty Pana Prezydenta. Czarnogóra, jak dowiedzieliśmy się z dokładnej relacji Pana Prezydenta, zrobiła ostatnio trzeci krok, ogłaszając pełną niezawisłość. W istocie był to proces trwający wiele lat. W pobliżu naszych granic, przed laty - było to już kilkanaście lat temu - doszło do aksamitnego rozwodu między Słowacją a Czechami. Myślę, że tutaj było bardzo podobnie, tylko trwało to nieco dłużej i spokojniej. Dzisiaj stosunki między Czarnogórą a Serbią są bardzo dobre, a Serbia jest jednym z tych rejonów Bałkanów, gdzie panuje stabilizacja.

Rozmawialiśmy o kwestiach bilateralnych. Oczywiście, Polska uznała Czarnogórę. Chcemy jak najszybciej nawiązać stosunki dyplomatyczne między obydwoma krajami - można powiedzieć, że ta decyzja już jest. Myślę, że w stosunkowo krótkim czasie da się powołać ambasady w obydwu państwach. Rozmawialiśmy też o problemach gospodarczych, chociaż na ten temat Prezydent Vujanović będzie miał oczywiście rozmowy z rządem. Dotyczyły one problemu turystyki. Muszę powiedzieć, że jestem rzeczywiście zdziwiony, że tak atrakcyjne państwo odwiedziły w tym roku zaledwie cztery tysiące polskich turystów. Jest to, wziąwszy pod uwagę atrakcyjność Czarnogóry i stabilizację w tym regionie, istotnie bardzo mało i myślę, że można to w bardzo znacznym stopniu i w krótkim czasie zmienić - na przykład inne bałkańskie państwo, Chorwacja, z powrotem jest tak popularna jak przed laty. Myślę, że tak się stanie i w przypadku Czarnogóry.

Mówiliśmy o sprawach związanych z rolnictwem, z przetwórstwem rolno-spożywczym, z eksportem naszych urządzeń i w końcu także z umową kolejową. Dokonaliśmy też bardzo cennej wymiany opinii na tematy międzynarodowe, - bo Pan Prezydent jest przecież nie od dzisiaj politykiem czarnogórskim, funkcjonującym w relacjach z Belgradem, z Tiraną i innymi stolicami tego regionu, w tym Lubljaną. Rozmawialiśmy oczywiście o kontaktach z Zagrzebiem, rozmawialiśmy o problemach Bałkanów, Kosowa, Serbii. I to była rozmowa, którą ja oceniam jako bardzo interesującą. Mówiliśmy też o sprawach NATO i sprawach Unii Europejskiej. Oczywiście, Czarnogóra jest krajem niedalekim od spełnienia standardów, zainteresowana jest Partnerstwem dla Pokoju, jeżeli chodzi o NATO.

 Polska w ramach swojej konsekwentnej polityki niezamykania drzwi jest zainteresowana zarówno udziałem Czarnogóry w Partnerstwie dla Pokoju, jak i nie widzi problemu, jeżeli chodzi o proces osiągania standardów i uzyskaniu członkostwa Czarnogóry w Unii Europejskiej. Zdaję sobie sprawę, że tutaj Polska reprezentuje stanowisko dalej idące i inne od znacznej ilości państw unijnych, ale to jest stanowisko konsekwentne, które dotyczy np. Ukrainy - chociaż wiemy, że nie nastąpi to w najbliższej przyszłości, że to musi potrwać - dotyczy również w pewnej perspektywie, może jeszcze nieco dłuższej, Gruzji, ale także państw bałkańskich: Chorwacji, która jest już blisko Czarnogóry i innych krajów: Macedonii, Serbii, jeżeli nastąpi tam demokratyczna stabilizacja, również Albanii, z której prezydentem będę rozmawiał jutro. Polska po prostu uważa, że jeżeli realizujemy wielką ideę europejską, to z uwzględnieniem osiągania określonych standardów, co czasem wymaga dłuższego czasu. Ale jeżeli chodzi o Czarnogórę, to nie sądzę, żeby znacznie dłuższego. Unia powinna być poszerzana. Polska też jest zainteresowana jak największą korelacją między Unią a Paktem Północnoatlantyckim, stąd nasze poparcie, jeżeli chodzi o udział Czarnogóry w Partnerstwie dla Pokoju".

 


W godzinach wieczornych Prezydent RP wydał w Pałacu Prezydenckim oficjalny obiad na cześć Prezydenta Republiki Czarnogóry.

Przekazujemy treść toastu wygłoszonego podczas obiadu przez Prezydenta RP:

„Szanowny Panie Prezydencie, szanowni członkowie delegacji Republiki Czarnogóry, Ekscelencje, Księża Arcybiskupi i Biskupi, Panie i Panowie Ministrowie, Prezesi, Rektorzy i wszyscy zgromadzeni!

Chciałem wyrazić swoją wielką satysfakcję, że mam przyjemność i zaszczyt gościć dzisiaj Pana Prezydenta Republiki Czarnogóry. Jak wiemy, Republika Czarnogóry niedawno zadecydowała, że w naszej europejskiej społeczności funkcjonować będzie jako niezależne państwo. To było 3 czerwca tego roku. Ale wiemy, choćby z bardzo interesującej rozmowy z Panem Prezydentem, że droga do tego prowadziła przez trzy etapy. Były to etapy pokojowe, co chciałbym bardzo mocno podkreślić. To w tym regionie, gdzie żyje Czarnogóra, gdzie żyje naród czarnogórski rzecz bardzo istotna, warta podkreślenia. Bo także w tym regionie – przecież niewolnym od konfliktów, i to często konfliktów bardzo ostrych – można się porozumieć. Tego chciałem i Panu Prezydentowi, i całemu narodowi pogratulować – i pokojowej drogi, i pewnej dostojności, z którą ten proces się odbywał. Od siedemnastu mniej więcej lat mamy wolną w całości Europę. Na początku lat 90. zaczął się proces wyłaniania nowych państw, także wokół naszych granic. Przecież mieliśmy kiedyś tylko trzech sąsiadów, a w tej chwili mamy ich siedmiu. A dodajmy jeszcze Łotwę i Estonię, które nie graniczą z Polską, ale znajdują się bardzo blisko, a dodajmy niewiele bardziej odległą Mołdawię, to wtedy zorientujemy się, że to, co uczyniła Czarnogóra, w dzisiejszej Europie jest rzeczą całkowicie normalną i oczywistą. Problem polega tylko na tym, czy towarzyszy temu konflikt i przelew krwi, czy nie. A w tym przypadku tak nie było.

My dzisiaj z Panem Prezydentem umówiliśmy się ostatecznie co do nawiązania stosunków dyplomatycznych – Czarnogóra już została kilka miesięcy temu uznana przez Polskę. Dzisiaj już mieliśmy okazję rozmawiać o konkretnych przedmiotach, sprawach związanych ze współpracą gospodarczą. Rozmawialiśmy też o sprawach, w których Pan Prezydent się znakomicie orientuje, czyli o sytuacji na Bałkanach.

Myślę, że Czarnogóra będzie z miesiąca na miesiąc w większym stopniu włączała się w życie międzynarodowe Europy. Nasza współpraca, szczególnie w zakresie rolnictwa, przemysłu i turystyki – co jest niezmiernie istotne – będzie się pogłębiać. Ale myślę też, że Czarnogóra będzie coraz bliżej tych podstawowych organizacji, które wyznaczają byt dzisiejszej Europy. Mam na myśli Unię Europejską i Pakt Północnoatlantycki. Powiedziałem Panu Prezydentowi, że Polska należy do nielicznych krajów w obecnej Unii, które nie czują się zmęczone poszerzaniem. My sobie zdajemy sprawę, że wszystko musi trochę potrwać. Sami jesteśmy tego przykładem – w Polsce trwało to wiele lat, ale perspektywę trzeba otworzyć. Tego chciałbym właśnie narodowi czarnogórskiemu i państwu czarnogórskiemu, w którym zamieszkują także inne narody, najszczerzej życzyć, wraz z jak najszybszym rozwojem gospodarczym i wraz ze stabilizacją, którą osiągnęła Czarnogóra. Ale idzie o to, żeby także kraje z nią graniczące, cały region, całe Bałkany osiągnęły ją jak najszybciej dla dobra ich samych i dla dobra Europy i całej międzynarodowej społeczności. Pańskie zdrowie, Panie Prezydencie!”