W porannych "Sygnałach Dnia" w Programie I Polskiego Radia minister Maciej Łopiński odniósł się do tematów dzisiejszego posiedzenia Rady Gabinetowej.
Oto pełna treść wywiadu:
PR I: W naszym studiu kolejny gość – Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta, pan Maciej Łopiński. Dzień dobry.
Maciej Łopiński: Kłaniam się uprzejmie, witam.
Prezydent Lech Kaczyński poparł środowiska twórcze – naukowców, twórców, dziennikarzy walczących o utrzymanie ulg podatkowych. Czy to jest tylko gest wobec inteligencji?
Nie sądzę. Pan prezydent już od dłuższego czasu dość krytycznie myślał i wyrażał się zresztą na temat pomysłu likwidacji nie tyle ulg, nie tyle przywilejów, ile...
Kosztów uzyskania przychodu.
Kosztów uzyskania przychodu, czyli czegoś, co jest jakby stałym elementem pracy twórczej. Koszty, które trzeba ponieść, żeby wyprodukować dzieło (wyprodukować w sensie, oczywiście, przenośnym) wszyscy twórcy ponoszą. I uznanie tego faktu, wydawałoby się, jest rzeczą prostą. Te ulgi to jeszcze z czasów II Rzeczpospolitej funkcjonują w polskim prawie podatkowym.
To skąd ta różnica, panie ministrze, między prezydentem a rządem, jeżeli to takie oczywiste?
W miarę oczywiste to jest dla mnie, nie jestem członkiem gabinetu Kazimierza Marcinkiewicza, pracuję w Kancelarii Prezydenta. Dla prezydenta to też było dość oczywiste, a wczorajsze spotkanie z przedstawicielami środowisk twórczych, naukowych utwierdziło tylko prezydenta w tym przekonaniu, że należy to rozwiązanie, które obowiązuje do tej pory, utrzymać.
Prezydent powiedział: „Myślę, że wszystko skończy się dobrze, nazwijmy to, w trybie perswazyjnym podczas dzisiejszej Rady Gabinetowej”. A kto będzie adresatem tej „perswazji”?
Zapewne rząd. Rada Gabinetowa to jest Rada Ministrów obradująca pod przewodnictwem Prezydenta Rzeczpospolitej i zapewne pan prezydent swoje uwagi przedstawi na posiedzeniu tej Rady, a adresatem będzie premier Marcinkiewicz, wicepremier Gilowska.
Dziś Rada Gabinetowa, jak już wspomnieliśmy, trzy punkty. Polska służba zdrowia – no i grozi kolejny protest, tym razem w Łodzi, gdzie wicepremier Ludwik Dorn chce zwolnić dyrektora szpitala MSWiA, bo dyrektor nie zwolnił strajkujących lekarzy.
To jest trudny problem, bo z jednej strony wszyscy zdajemy sobie sprawę, jaka jest sytuacja płacowa w służbie zdrowia, zdajemy sobie też sprawę jako pacjenci, jaka jest kondycja służby zdrowia w naszym kraju. Z drugiej strony prawo powinno być przestrzegane. Wicepremier Dorn podchodzi do sytuacji z tego punktu widzenia – jeżeli strajk jest nielegalny, ktoś musi ponieść konsekwencje z tego tytułu.
Nielegalny? Nie było porozumień w tych sprawach?
Nie chcę oceniać w tej chwili legalności czy nielegalności tych strajków. Mam zawsze nadzieję, że sprawy uda się rozwiązać za pomocą środków nie tak radykalnych.
Nie strachem, prawda?
No i nie strachem, to prawda.
O bezrobociu też będzie. Wie pan, jaki dowcip opowiadają sobie rodacy mieszkający i pracujący w Anglii?
Nie, nie wiem.
Czym różni się PRL od IV Rzeczpospolitej? Za Peerelu rząd był w Londynie, a naród w kraju, w IV Rzeczpospolitej jest odwrotnie.
Nie przesadzajmy. Walczyliśmy o to, żeby kraje Unii otworzyły swoje rynki pracy.
A teraz narzekamy, że młodzi ludzie uciekają, bo nie mają perspektyw na miejscu.
Jeżeli powód byłby taki, że uciekają, bo nie mają perspektyw na miejscu, to ja się zgadzam, trzeba przeciwdziałać takiej sytuacji. Natomiast jeżeli młody człowiek wyjeżdża do pracy za granicą i po kilku latach wraca do Polski z nowymi doświadczeniami, ze znajomością innego rynku pracy, to moim zdaniem to jest dobre rozwiązanie. To po prostu pomaga i jemu, i gospodarce.
Tylko żeby wrócił.
No, żeby wrócił. Mam nadzieję, że większość z tych młodych ludzi, którzy w tej chwili wyjeżdżają, wróci do Polski, dlatego że bezrobocie jednak spada, gospodarka się rozwija, wzrost PKB jest dość szybki, więc, oczywiście, bezrobocie nie spada tak szybko, jakbyśmy wszyscy chcieli, jakbyśmy wszyscy oczekiwali, ale jednak pewien postęp już jest widoczny.
Prezydent spotkał się wczoraj z wicepremierem, ministrem edukacji Romanem Giertychem. Jak się prezydentowi podoba pomysł wprowadzenia do szkół takiego przedmiotu „wychowanie patriotyczne”?
Trwała rozmowa wczoraj również na ten temat. Prezydent wysłuchał argumentów pana premiera Giertycha. Obok wychowania patriotycznego mowa była również o podręcznikach szkolnych, mowa była o przemocy w szkole, o narkotykach, mowa była wreszcie o tym, że wychowanie patriotyczne powinno być wychowaniem patriotycznym, a niekoniecznie w duchu nacjonalistycznym. Ale pan premier Giertych całkowicie się zgodził z argumentacją pana prezydenta w tym względzie.
Są, oczywiście, przeciwnicy, cała opozycja, prawie cała opozycja. Izabela Jaruga-Nowacka mówi tak: „Ja bym bardzo nie chciała, żeby na pytanie: kto ty jesteś?, padała w szkole odpowiedź: Wszechpolak mały”.
Ale jak jest licentia poetica, to to jest chyba licentia politica. Nie sądzę, żeby to było realne zagrożenie. W każdym razie chciałem powiedzieć, że z wczorajszej rozmowy pana prezydenta z premierem Giertychem absolutnie w tej rozmowie takiego zagrożenia nie było widać.
Prezydent jedzie na Mistrzostwa Świata w piłce nożnej, o tym już rozmawialiśmy w Sygnałach Dnia. Mówiliśmy też, że otrzymał od śp. Kazimierza Górskiego koszulkę, szalki, czapeczkę.
Tak.
W jakim stroju wystąpi prezydent Kaczyński na trybunie w Dortmundzie?
Pewnie w normalnym stroju swoim, „roboczym”.
Bez szalika, bez czapeczki?
Co do szalika nie jestem pewien, ale nie sądzę, żeby wystąpił w czapeczce.
A według pana ile będzie dziś?
Mam nadzieję, że zwyciężymy.
Tak jak każdy, dyplomatycznie mówimy na razie. Dziękuję bardzo za rozmowę. Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta Maciej Łopiński był naszym gościem.
Dziękuję.
Rozmawiał Wiesław Molak