22 lutego 2007 r. w Pałacu Prezydenckim odbyła się Gala Wolontariatu. Galę swoją obecnością zaszczycił Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński wraz z Małżonką. Obecni byli również m.in. Marszałek Sejmu Marek Jurek i Podsekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP Ewa Junczyk-Ziomecka. Na uroczystość przybyli: Mirosław Mielniczuk, Sekretarz Stanu w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej, Wanda Fidelus-Ninkiewicz – Szef Kancelarii Sejmu, Bronisław Wildstein – Prezes TVP, Wojciech Pawlak – Dyrektor TVP2, Marek Walencik – Zastępca Dyrektora TVP2, Marcin Bochenek – Członek Zarządu TVP, ks. Zbigniew Sobolewski – Sekretarz Generalny Caritas Polska, Dariusz Pietrowski – Przewodniczący Prezydium Sieci Centrów Wolontariatu w Polsce, wolontariusze, przedstawiciele organizacji pozarządowych, Rady Pożytku Publicznego i instytucji wspierających rozwój wolontariatu w Polsce.
Podczas wydarzenia najstarszy (Dominik Brzozowski) i najmłodszy (Urszula Fruba) z wolontariuszy wśród nominowanych w konkursie „Barwy Wolontariatu” otrzymali z rąk Prezydenta RP specjalne podziękowanie. Prezydent nagrodził również Dariusza Pietrowskiego, Przewodniczącego Prezydium Sieci Centrów Wolontariatu w Polsce. Wyłonieni zostali wolontariusze 2006 roku – laureaci konkursu „Barwy Wolontariatu”, organizowanego przez Sieć Centrów Wolontariatu w Polsce we współpracy z Programem II Telewizji Polskiej.
Kapituła konkursu, któremu przewodniczy ks. Zbigniew Sobolewski, za pomoc niesioną od wielu lat wszystkim potrzebującym uhonorowała zwycięzców w czterech kategoriach: Pomoc osobom niepełnosprawnym, Pomoc społeczna, Edukacja, kultura, sport, Wolontariat pracowniczy.
Zwycięzcę w kategorii „Pomoc społeczna” ogłosiła Podsekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP, Ewa Junczyk-Ziomecka. Laureatkami zostały: Żaneta Staniec oraz Agnieszka Gacek, które w 2006 roku wyjechały na staż misyjny do Kenii, gdzie pracowały w placówce Sióstr Białych Misjonarek Afryki w Nairobi. Uczyły dzieci, pomagały w sierocińcu, prowadziły akcje edukacyjne. W kategorii „Pomoc osobom niepełnosprawnym” wyniki ogłosił Marszałek Sejmu, Pan Marek Jurek. Zwycięzcami zostali: Aleksandra Kubiak, Barbara Kałużna, Artur Kuźmiński oraz Agnieszka Kubiak – członkowie Katolickiej Wspólnoty „Serce”, którzy 13 lat temu odpowiedzieli na dramatyczny apel o pomoc dla 3-letniej wówczas Igi, chorej na zapalenie opon mózgowych. W kategorii „Edukacja, kultura, sport” zwycięzców ogłosił Pan Marek Walencik, Zastępca Dyrektora TVP2. Zostali nimi Wolontariusze Centrum Młodzieżowego „Tlen” działających od 5 lat na terenie Diecezji Sosnowieckiej. Laureatów w kategorii „Wolontariat Pracowniczy” odczytał ksiądz Zbigniew Sobolewski. Zostali nimi wolontariusze Citibanku Handlowego. Na zakończenie, Dariusz Pietrowski wręczył dyplomy najaktywniejszym opiekunom wolontariatu w Polsce – Telekomunikacji Polskiej S.A. oraz Commercial Union.
Galę Wolontariatu prowadziła Anna Popek oraz Mariusz Pudzianowski. Uroczystość uświetnili swoimi występami znani artyści – Edyta Górniak, Ryszard Rynkowski, Olga Bończyk, Janusz Radek oraz zespół Full Power Spirit.
Podczas uroczystości Prezydent Lech Kaczyński zwrócił się do zebranych:
„Szanowni Państwo, Panie Marszałku, Panie Prezesie,
Rzadko mam okazję spotykać się z osobami należącymi do tej – jak się okazuje, jak mnie przekonuje Pani Minister Ziomecka – tak licznej kategorii w Polsce osób, które bezinteresownie pomagają innym: starszym, bezradnym. Pomagają także tym, którzy znajdują się w sytuacjach ekstremalnych, w hospicjach. To, muszę powiedzieć, budzi mój szczególny podziw – podziw wyjątkowy, bo trzeba mieć bardzo, bardzo, bardzo wiele serca, bardzo, bardzo wiele oddania innym, żeby na co dzień z własnej woli stykać się z ludzkim nieszczęściem, i to takim, od którego ostatecznego odwrotu już nie ma, po to, żeby tym ludziom ulżyć.
Bardzo, bardzo serdecznie dziękuję. Zresztą ponad 6 milionów to olbrzymia liczba. Proszę pamiętać, że w Polsce jest 38 300 000 mieszkańców, ale nie wszyscy są dorośli. Z tych 38 milionów, dorosłych, licząc od 18 roku życia, jest około 30 milionów, a wśród tych dorosłych wielu ze względu na wiek pomagać innym już nie może, więc ta liczba jest jeszcze mniejsza. Jeżeli odjąć te osoby najstarsze, to wynikałoby z tego, że prawie czwarta część Polaków bierze udział w tego rodzaju przedsięwzięciu. Za to im wszystkim należy się olbrzymie, wręcz podziękowanie i chciałem to w imieniu własnym i wszystkich władz Rzeczypospolitej uczynić. Bardzo serdecznie dziękuję.
Dzisiejsza uroczystość ma charakter symboliczny. Już na tej sali, która istotnie mieści się w Pałacu Prezydenckim, tuż koło gabinetu Prezydenta, ale jest niewielka, niewiele osób się tutaj mieści – jesteście Państwo tylko niewielką częścią, bardzo niewielką tych, którzy tę działalność prowadzą, ale na Państwa ręce składam bardzo, bardzo serdeczne podziękowania. Tak buduje się najbardziej elementarna solidarność między ludźmi, solidarność, która ma wymiar ogólnoludzki, ogólnonarodowy i w dzisiejszej naszej Europie ma w coraz większym stopniu wymiar europejski, ale która jest niezwykle potrzebna też w wymiarze ogólnoludzkim, bo my w Europie, biedniejsi i bogatsi, generalnie dajemy sobie jak na ten świat, w którym żyjemy, bardzo dobrze radę. Ponad 60 lat bez wojny, nie licząc Bałkanów – to po pierwsze. Poziom gospodarczy taki, że kraje, które jak na Europę są biedne, to jak na świat są bogate – inaczej mówiąc, my żyjemy, w przenośni oczywiście, trochę w takim rajskim ogrodzie. W tym rajskim ogrodzie też nie brak problemów, nie brak nieszczęść, nie brak milionów ludzi, którzy wymagają pomocy, ale ta pomoc jeszcze bardziej jest potrzebna poza naszymi granicami, poza naszym kontynentem, w Afryce, w Azji, w Ameryce Południowej.
Ja myślę, że rozwój wolontariatu będzie szedł właśnie w tym kierunku, chociaż ten wolontariat będzie musiał się łączyć z tym, iż ludziom, którzy podejmują się takiej pracy, zapewni się jakieś środki utrzymania. Można się utrzymać w Polsce pracując w hospicjum, trudno uczynić to samo pracując w Afryce czy Ameryce Południowej. Mówię o tym specjalnie, bo jesteśmy pod tym względem społeczeństwem wyjątkowo zaangażowanym i ten przykład powinien być dla Europy, ale też winien być przykładem na stosunek Europy do świata zewnętrznego – to jest stosunek, który, powiedziałbym, dziś jest powściągliwy. To znaczy, inaczej mówiąc, skala pomocy innym ze strony Europy jest niewielka. Państwo dajecie znakomity przykład zupełnie odmiennych postaw, które, mam nadzieję – bo tylko Bóg to raczy wiedzieć – są tymi postawami, które będą się upowszechniać. Są tymi postawami, które pomagają przezwyciężać postawę egoizmu, nastawienia wyłącznie na siebie, ewentualnie na siebie i swoich najbliższych.
Dziękuję raz jeszcze najserdeczniej i te nagrody, które wręczę, będą nagrodami symbolicznymi. Są one oczywiście dla Państwa bezpośrednio, ale oczywiście są dla tych wszystkich, którzy w podobną działalność się angażują. Raz jeszcze dziękuję Państwu. Życzę tu miłych przeżyć”
Dominik Brzozowski - 64 lata - jedna z najbarwniejszych postaci żoliborskiego wolontariatu, współpracuje z Ośrodkiem Pomocy Społecznej dzielnicy Żoliborz od 1998 roku. Jego energia, radość życia i wrażliwość są bardzo przydatne w niesieniu pomocy innym. W pierwszym roku swojej pracy wolontarystycznej pomagał dwóm niepełnosprawnym starszym panom. W 1999 roku rozpoczął pracę z bardzo trudną grupą mieszkańców Żoliborza - z dorosłymi osobami z niepełnosprawnością intelektualną. Od tamtego czasu prowadzi raz w tygodniu zajęcia muzyczne w Środowiskowym Domu Samopomocy. Oprócz tego pan Dominik bierze udział w imprezach organizowanych dla osób niepełnosprawnych przez ŚDS. Pomaga w opiece nad uczestnikami podczas wycieczek i imprez plenerowych.
Urszula Fruba - uczennica II klasy II Zespołu Szkół Ekonomicznych i Ogólnokształcących w Słupsku to wytrwała wolontariuszka grupy pod wezwaniem błogosławionego Ojca Gwidona, czyli w skrócie „Gwidonka”. Mimo młodego wieku to wolontariuszka z długim stażem. Jej przygoda zaczęła się w gimnazjum, gdy dzięki zachęcie księdza katechety, rozpoczęła pracę w hospicjum. Wprawdzie wiele osób odradzało jej to, twierdząc że nie jest to miejsce dla małych dziewczynek, ale Ula postanowiła spróbować. Bardzo chciała stać się komuś potrzebna. Od starych, chorych, umierających osób, uczyła się pogody ducha, cierpliwości i godności w cierpieniu. Kolejnym krokiem w wolontariackiej działalności Uli był kurs pierwszej pomocy w Maltańskich Służbach Medycznych. Umiejętności zdobyte na kursie Maltanek wykorzystała już w praktyce śpiesząc z pomocą człowiekowi, który w jej obecności zasłabł w autobusie. Ula godzi naukę z wolontariatem, działa w świetlicy środowiskowej, w MSM, włącza się w różne akcje charytatywne. Śpieszy z pomocą wszędzie tam gdzie może być potrzebna.