Przekazujemy treść listu:
„Szanowny Panie Profesorze! Szanowni Państwo!
Serdecznie pozdrawiam wszystkich zgromadzonych na uroczystości otwarcia Roku Josepha Conrada Korzeniowskiego. Cieszę się, że 150-lecie urodzin jednego z naszych najwybitniejszych pisarzy – pisarza polskiego, chociaż za język swojej twórczości obrał on angielski – dzięki bogatemu i różnorodnemu programowi obchodów zyskuje właściwą rangę. Dowód uznania dla Conradowskiego jubileuszu stanowi również wpisanie go do oficjalnego kalendarza rocznic UNESCO. Poczytuję sobie za zaszczyt, iż jako Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej sprawuję nad tym ważnym wydarzeniem honorowy patronat.
Jako warszawiak, którego rodzina była w czasie II wojny światowej zaangażowana w działalność konspiracyjną w szeregach Armii Krajowej, mam do Josepha Conrada stosunek szczególny. Zdaję sobie bowiem sprawę, jak ważnym był on autorem dla pokolenia Polski Podziemnej i jak wielki formacyjny wpływ wywarła jego proza na tę jedną z najwspanialszych generacji w nowoczesnych dziejach naszego narodu. Postawy patriotyczne i intelektualne młodych akowców, ich świadomość obowiązku wobec społeczeństwa i państwa, ich szczególnie wyczulona wrażliwość moralna, wreszcie zaś bohaterska wierność przysiędze składanej na ręce zwierzchników, więzom przyjaźni i braterstwa ze współtowarzyszami walki, a także własnym prywatnym postanowieniom – wszystko to, co w postawach osób z pokolenia wojennego jawi się nam jako tak piękne i czyste, bardzo często miało jedno ze swych źródeł w lekturze Lorda Jima i innych utworów Conrada.
Od generacji akowskiej także czerpało wzorce postępowania moje pokolenie, tworząc wielki ruch społeczny „Solidarność” i antykomunistyczną opozycję. I w takiej mierze, w jakiej udawało nam się sprostać wysoko postawionym wymaganiom tego ideału, w takiej również i my okazywaliśmy się ludźmi wychowanymi na Conradzie, mimo że zapewne sięgaliśmy po jego książki rzadziej niż nasi rodzice.
Wszystko to sprawia, że o Józefie Korzeniowskim nie mogę myśleć inaczej niż jako o pisarzu polskim. Ale wiemy przecież, że polskości odmówić jemu samemu i jego twórczości nie sposób również z innych powodów niż dzieje recepcji Conradowskiego pisarstwa w kraju. Ten potomek polskich działaczy niepodległościowych zachował wszak żywe wspomnienia z lat dzieciństwa spędzonych wraz z rodziną na zesłaniu w głębi Rosji. Przesłanie etyczne jego powieści i opowiadań interpretuje się jako przetworzenie w duchu uniwersalnym polskiego sposobu pojmowania honoru i etosu narodowego, którymi kierowali się powstańcy styczniowi, w tym jego ojciec, Apollo Korzeniowski, w roku 1863 jeden z twórców Rządu Narodowego, oraz wuj pisarza, Stefan Bobrowski, powstańczy Naczelnik Wojenny Warszawy. Conrad był nie tylko nauczycielem wierności, ale też sam dawał jej przykład, czego dowodem także jego stałe zaangażowanie w sprawy polskie, a po odzyskaniu przez Rzeczpospolitą suwerenności w roku 1918 – troska o to, by jego książki docierały do czytelników w kraju.
Jestem przekonany, że twórczość Josepha Conrada warto przybliżać kolejnym pokoleniom dorastających Polaków. Wiele jej wątków wybrzmiewa ze szczególną mocą być może dopiero teraz, kiedy zagadnienie emigracji oraz pielęgnowania tożsamości i związków z ojczyzną znów nabiera aktualności. Dlatego pragnę złożyć wyrazy mojej wdzięczności wszystkim osobom i instytucjom, które włączyły się w organizację przedsięwzięć związanych z tegorocznym jubileuszem Conradowskim. Moje podziękowanie kieruję zwłaszcza do Polskiego Towarzystwa Conradowskiego, na czele z Panem Prezesem Profesorem Zdzisławem Najderem, oraz do Instytutu Adama Mickiewicza, które szczególnie przyczyniły się do uświetnienia rocznicy. Życzę Państwu, by obchody te przyczyniły się do jeszcze pełniejszego niż dotąd poznania życia i dzieł pisarza, by okolicznościowe konferencje i sesje naukowe zaowocowały nowymi refleksjami i tropami badawczymi, a wystawy, koncerty, publikacje książkowe i prasowe oraz audycje radiowe i telewizyjne przyczyniły się do popularyzacji wiedzy i wzrostu zainteresowania Josephem Conradem”.