10 kwietnia 2007 r. wieczorem Prezydent RP Lech Kaczyński z Małżonką przybył do Rygi, by wziąć udział w Nieformalnym Spotkaniu Ośmiu Prezydentów. W dniu dzisiejszym wziął udział w sesji rozmów pt. „Życie w Europie i na świecie”, w debacie Prezydentów z młodymi intelektualistami pt. „Przyszłość Europy” oraz we wspólnej konferencji prasowej.
Wygłaszając oświadczenie na konferencji prasowej Prezydent RP powiedział:
„Przede wszystkim chciałem podziękować Pani Prezydent Republiki Łotewskiej za wspaniałe przyjęcie. Fakt, że jesteśmy tutaj, w Rydze jest symboliczny. Ryga jest stolicą państwa, które nie tylko było w tak zwanym obozie socjalistycznym, za żelazną kurtyną, ale było także częścią byłego ZSRR. To jest miara sukcesu Unii Europejskiej i tego absolutnie nie kwestionujemy. Chciałbym dołączyć się do tych głosów, które wskazywały na coś, co Unia stworzyła w okresie już dwóch pokoleń - sferę gdzie nie ma wojny i w której wojna nie jest możliwa, sferę pokoju, sferę współpracy.
Miałem przyjemność wziąć udział we wczorajszej wieczornej sesji, gdzie mówiliśmy o bardzo istotnych sprawach dotyczących Europy, ale nie tylko. Dotyczyły one także spraw związanych z ochroną środowiska. Ostatnie formalne posiedzenie szczytu Unii Europejskiej w Brukseli zakończyło się bardzo poważnym sukcesem, który jest wyrazem europejskiej solidarności. Solidarności realizowanej w bardzo wielu sprawach, już dzisiaj, bez zasadniczej reformy Unii, chociaż Unia przez cały okres swojego istnienia bez przerwy się reformuje. Na tej sali, w trakcie spotkania z intelektualistami, z młodzieżą studencką, stawał problem zasadniczej reformy Unii, czyli traktatu konstytucyjnego. Polska należy do państw, które nie ratyfikowały traktatu. Należymy do mniejszości, ale znacznej mniejszości dziewięciu państw w Europie. Jesteśmy gotowi pracować nad tym tekstem, który został przygotowany przez Konwent przed kilku już laty, przez pana prezydenta Giscard d`Estaign, ale sądzimy, że potrzebne tam są pewne zmiany.
Chciałbym też powiedzieć kilka słów o samej formule tego spotkania. Uczestniczę w nim po raz pierwszy, chociaż spotkanie pierwszym nie jest. Początkowo usiłowałem znaleźć jakąś regułę, dlaczego akurat te państwa, a nie inne zostały tutaj zaproszone. Sądzę, że ta reguła to pomysł Pana Prezydenta Sampaio, ale jak się okazuje jest to formuła bardzo udana. Mamy reprezentację państw różnej wielkości, różnej tradycji, różnej przeszłości, tych zza żelaznej kurtyny i tych, które zakładały Europejską Wspólnotę Gospodarczą. Są państwa duże, zaliczane do najwyżej rozwiniętych, a także państwa, które należą, chociaż zamierzają to nadrabiać, do państw najmniej rozwiniętych, jeżeli chodzi o współczesną Europę. Formuła jest dobra, stwarza okazję do bardzo interesującej wymiany myśli, za którą jeszcze raz zarówno pomysłodawcom, którzy pochodzą od naszych portugalskich przyjaciół, jak i gospodarzowi, Pani Prezydent Fraiberdze, chciałem podziękować. Chciałem podziękować też Panu Prezydentowi Fischerowi za zaproszenie na przyszły rok.”
Dodatkowo Prezydent RP spotkał się na nieplanowanej rozmowie z Prezydentem Republiki Federalnej Niemiec Hoerstem Koehlerem. Odbyło sie także spotkanie z Prezydentem Republiki Łotewskiej Vairą Vike-Freibergą oraz z przedstawicielami łotewskiej Polonii.
Podczas spotkania w szkole Prezydent zwrócił się do obecnych:
„Chciałbym zacząć od tego, że takiego poloneza, czy – jak to się mówiło w dawnej Polsce – chodzonego (ponieważ nazwa Polonez pochodzi dopiero z XIX-XX wieku) nie widziałem od wielu, wielu lat, chyba od czasów, kiedy czterdzieści kilka lat temu sam kończyłem szkołę. To było w Warszawie i, powtarzam, bardzo, bardzo dawno. Bardzo za to dziękuję. Bardzo wszystkim Państwu dziękuję za to, że tutaj przybyliście.
Niedawno spotkałem się z inną Polonią, w innym kraju, mniej więcej tak samo liczną, jak na Łotwie – z Polonią, która liczy około pięćdziesięciu, pięćdziesięciu kilku tysięcy ludzi. Ale byli to Polacy, którzy nie przyjechali dobrowolnie do tamtego kraju, tam byli Polacy wywiezieni. Natomiast na Łotwie, a szczególnie w okolicach miasta Dyneburg (czyli po polsku Dźwińsk) mieszka dużo Polaków osiadłych tam od wieków. Takie po prostu są skomplikowane dzieje naszego narodu.
Jesteście więc tutaj niejako w swojej ojczyźnie – w ojczyźnie, która jest demokratycznym, bardzo szybko rozwijającym się państwem, jest sojusznikiem Polski i Unii Europejskiej i jest w NATO. To jest sukces, z którego szczególnie Wy, bardzo młodzi ludzie, pewnie nie do końca zdajecie sobie sprawę. Nie zdajecie sobie sprawy z tego, że my, w ojczyźnie Waszego pochodzenia (która wcale nie jest tak odległa, bo stąd do Warszawy jest siedemset kilometrów a do granicy Polski dużo, dużo mniej) wyobrażaliśmy sobie dwadzieścia-dwadzieścia dwa lata temu, że wywalczymy wolną Polskę. Wtedy już się na to zanosiło. Prowadziliśmy walkę i wierzyliśmy, że ją wygramy. Ale to, że także kraje, które zawłaszczył ówczesny Związek Radziecki, zobaczymy wolnymi, że zobaczymy je w NATO, w Unii Europejskiej – tego się nigdy nie spodziewałem. Zawsze mówię to Litwinom, Łotyszom i Estończykom: my, w naszym dość dużym kraju, odnieśliśmy wielki sukces, ale Wyście odnieśli jeszcze większy sukces. Jesteście wolni, demokratyczni. Jeśli chodzi o tempo rozwoju, to możecie imponować całej Europie. To mówię o Łotwie, o kraju, który jest Waszą ojczyzną, niezależnie od tego, że namawiam was głęboko do podtrzymywania związków z Polską, z polskim językiem. Powtarzam: nie zostaliście tutaj przez nikogo przysłani. Tu wielu Polaków po prostu mieszka. Pamiętajcie, że Polska stoi dla was otworem, pamiętajcie, że jest krajem Waszego pochodzenia, ale pamiętajcie też, że żyjecie w tej chwili w demokratycznym, wolnym, bezpiecznym – co jest bardzo ważne – kraju. I to jest sukces, o którym przed sekundą już mówiłem – bardzo, bardzo wielki. Można być łotewskim obywatelem, Łotyszem polskiego pochodzenia poczuwającym się do polskiej narodowości, tak samo, jak można być Polakiem łotewskiego pochodzenia (i wielu takich jest w Polsce), już nie mówiąc o Polakach pochodzenia litewskiego, których jest ogromna ilość, czy też pochodzenia ukraińskiego albo żydowskiego. Inaczej mówiąc – to jest sytuacja normalna i ten związek, bardzo ścisły związek między krajami, który się nazywa Unią Europejską, to bardzo ułatwia. Unia jest między innymi po to, żeby nie było żadnych problemów, żeby mogła tutaj działać spokojnie polska szkoła, gdzie uczą się dzieci od wieku przedszkolnego aż po młodzież maturalną i z drugiej strony, żebyście byli lojalnymi obywatelami swojego państwa. Nie ma żadnej sprzeczności. Bardzo, bardzo się z tego cieszę, jednocześnie raz jeszcze przypominając, że Polska pamięta o Was i że nasz kraj, kraj dość duży, stoi przed wami otworem.
Chciałem Pani Dyrektor najszczerzej pogratulować, chciałem najszczerzej podziękować Pani Minister. Nieraz byłem w polskiej szkole za granicą, ale jeszcze nigdy nie towarzyszył mi minister edukacji danego państwa. Chciałem jeszcze gorąco podziękować Jego Eminencji za to, że jest tutaj z nami. Dla nas, Polaków, obecność księcia kościoła katolickiego ma zawsze ogromne znaczenie. Raz jeszcze bardzo, bardzo serdecznie dziękuję. Szczególnie dziękuję za tego poloneza, bo widzę, że niektóre tradycje, które w Polsce trochę zanikają, tutaj są podtrzymywane. Dziękuję bardzo.”
..................................................................................................................................................................
Zapraszamy do oglądania zdjęć z tego wydarzenia w naszej Galerii!