Przekazujemy zapis wystąpienia Pana Ministra według sejmowego stenogramu:
„Pani Marszałek! Wysoka Izbo! W imieniu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, pana profesora Lecha Kaczyńskiego mam zaszczyt przedstawić założenia projektu nowelizacji ustawy o ujawnianiu dokumentów byłych komunistycznych służb bezpieczeństwa.
Przypomnę, że ustawa uchwalona przez Sejm w dniu 18 października 2006 r. ma stać się obowiązującym prawem już za niespełna dwa miesiące, tj. 1 marca br. To oczywiste, że nie jest łatwo po kilkunastu latach od przystąpienia do transformacji ustrojowej decydować o sprawach, które już dawno powinny zostać definitywnie zakończone. Zaniedbania, zaniechania, niezdecydowanie, często zła wola i niechęć wobec ujawniania nagannej przeszłości osób mających wpływ na życie publiczne spowodowały, że dotychczas obowiązujący model systemu lustracji w Polsce ostać się nie może.
Ustawa z dnia 11 kwietnia 1997 r. o ujawnieniu pracy lub służby w organach bezpieczeństwa państwa lub współpracy z nimi w latach 1944–1990 osób pełniących funkcje publiczne nie osiąga celu, dla którego realizacji została uchwalona. Postanowienia ustawy lustracyjnej zastępowane tezami wyroków sądowych i wskazówkami interpretacyjnymi zwartymi w uzasadnieniach orzeczeń przestały pełnić funkcje przepisów aktów normatywnych. W latach 1999–2005 Sąd Apelacyjny w Warszawie przekazał rzecznikowi interesu publicznego 27 575 oświadczeń lustracyjnych. Ilość wniosków skierowanych do sądu przez rzecznika w sprawach wątpliwych oświadczeń wyniosła od 13 do 32 rocznie. Przypomnę: dwadzieścia siedem i pół tysiąca oświadczeń lustracyjnych, a od 13 do 32 spraw rocznie – ogromna dysproporcja. Rozpoznanie sprawy trwało niejednokrotnie 5 lub 6 lat. Jedynie w latach 1999–2000 rzecznik interesu publicznego z przyczyn formalnych nie mógł skierować do sądu wniosków o wszczęcie postępowania wobec 588 osób.
Wydarzenia ostatnich dni dowiodły, jak bolesne dla polskiego społeczeństwa okazało się niezdecydowanie ustawodawcy, który, ustalając reguły lustracyjne, nie tylko stanął po stronie rzeczywistych i świadomych współpracowników komunistycznych służb, zawężając między innymi definicję współpracy, ale również uznał, że ujawnienie współdziałania ze służbami w przeszłości w żaden sposób nie dyskwalifikuje nikogo jako kandydata do piastowania najważniejszych stanowisk w państwie. Tak być nie powinno. Świadome wspomaganie działalności organów wrogich narodowi polskiemu oznaczać powinno utratę elementarnych kwalifikacji moralnych do pełnienia funkcji i wykonywania zawodów istotnych dla życia społecznego i prawidłowego funkcjonowania struktur demokratycznego państwa. Należy jednak podkreślić, że nie każdy związek obywatela komunistycznego kraju ze służbami bezpieczeństwa powinien być oceniany jednakową miarą. Nie jest i nie będzie sprawiedliwe traktowanie w ten sam sposób osób, które świadomie wyrządzały krzywdę innym, często dla realizacji egoistycznych celów, i tych, którzy z racji własnej aktywności, znajdując się w orbicie służb komunistycznych, pomimo nacisków, a często pomimo niebezpieczeństwa grożącego im lub ich najbliższym, nie zgodzili się na wspomaganie działalności skierowanej przeciwko niepodległościowym aspiracjom narodu polskiego – w tym przeciwko tym osobom, dzięki których odwadze i poświęceniu Rzeczpospolita Polska jest obecnie państwem wolnym i demokratycznym.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej podpisał ustawę z dnia 18 października 2006 r. o ujawnianiu dokumentów organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944–1990 oraz treści tych dokumentów, ponieważ dostrzegł i docenił intencje twórców ustawy. Jednak zaproponowane w ustawie ujawnianie zachowanej dokumentacji w sposób mechaniczny, bez zastanowienia i dostrzegania złożoności zachowań ludzkich, spowodować może więcej szkody niż pożytku. Założenie, że akta esbeckie są niczym Biblia, jest założeniem dosyć ryzykownym. Proponowane w ustawie z dnia 18 października 2006 r. zastąpienie dotychczasowej procedury lustracyjnej opartej na obowiązku składania oświadczeń zobowiązaniem do przedkładania urzędowych potwierdzeń co do faktu istnienia w archiwach Instytutu Pamięci Narodowej dokumentów uznać należało za niewykonalne w możliwym do zaakceptowania terminie. Jak obliczono, obowiązkiem przedkładania zaświadczeń objętych zostałoby około 400 tys. osób, czyli ponad 1% obywateli Rzeczypospolitej Polskiej. Ustawę należy zmienić również dlatego, że istnieje oczywista potrzeba rozbudowy katalogu funkcji i zawodów, których pełnienie lub wykonywanie powinno zostać powierzone osobom godnym zaufania, osobom, których przeszłość wolna jest od zdarzeń świadczących o świadomym współdziałaniu ze służbami bezpieczeństwa komunistycznego państwa.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Podstawowym mankamentem koncepcji przedkładania urzędowych potwierdzeń istnienia określonych dokumentów z lat 1944–1990 jest przeświadczenie twórców ustawy o prawdziwości i autentyczności zachowanych dokumentów i wiary w to, iż w sposób niekwestionowany odzwierciedlają nie tylko fakt istnienia, ale również treść związku konkretnej osoby z byłymi komunistycznymi służbami państwa, które było państwem nie do końca niepodległym.
Powodem wniesienia przez pana prezydenta projektu nowelizacji ustawy przyjętej przez Sejm jest sprzeciw wobec nadania dokumentom wytworzonym przez komunistyczne służby bezpieczeństwa waloru prawdziwości i brak zgody na to, by akta te bez jakiejkolwiek weryfikacji mogły mieć wpływ na losy i karierę zawodową wielu osób. Dlatego w projekcie proponuje się przywrócenie obowiązku składania oświadczeń lustracyjnych, tak aby istnienie i treść ewentualnego związku osoby lustrowanej ze służbami poddane było ocenie niezawisłego sądu.
Celem projektu jest również to, by informacje dotyczące osób, które składając oświadczenia lustracyjne, przyznały się do współpracy, pracy lub służby, były ujawniane w większym niż dotychczas zakresie. Obecnie jedyną dolegliwością takiego przyznania się jest zamieszczenie ogólnikowej informacji w Monitorze Polskim, tak jakby współdziałanie z organami bezpieczeństwa totalitarnego państwa było etycznie obojętne. Osoba, która przyznała się do współpracy z organami bezpieczeństwa państwa, bez przeszkód może pełnić wszystkie najważniejsze funkcje publiczne w państwie.
Wspomaganie państwa totalitarnego i umożliwianie represji w stosunku do własnych obywateli jest naganne. Dlatego, aby umożliwić społeczny osąd takich działań, proponowana jest zmiana ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej, która przewiduje publikację danych wszystkich osób, w tym zobowiązanych do złożenia oświadczeń lustracyjnych, wobec których zachowały się dokumenty świadczące o ich związkach z byłymi organami bezpieczeństwa państwa, przy czym należy podkreślić, iż forma upublicznienia nie zakłada, tak jak w przypadku instytucji osobowych źródeł informacji, prostego przeniesienia danych osobowych z zachowanej dokumentacji do jednego katalogu, lecz proponuje kategoryzację związków ze służbami. Wiąże się z tym powstanie obowiązku zamieszczania obok danych osobowych informacji o rodzajach dokumentów zgromadzonych w zasobie archiwalnym IPN. Każdy katalog będzie zawierał opis danej kategorii, przebieg pracy, służby lub współpracy, treść zapisów ewidencyjnych, wzmiankę o uzupełnieniach, sprostowaniach, uaktualnieniach lub załączonych dokumentach.
Wysoki Sejmie! Tak szczegółowe ujęcie zagadnienia publikowania list pozwoli uniknąć traktowania tajnych współpracowników i agentów na równi z innymi osobami, które z różnych powodów mieściłyby się w kategorii osobowych źródeł informacji. Regulacja powinna zapobiec krzywdzącym ocenom postępowania osób, które ze względu na swoje obowiązki służbowe zetknęły się z funkcjonariuszami Służby Bezpieczeństwa. Kategorie współpracy z organami bezpieczeństwa, jakie zostaną wykorzystane w procesie tworzenia katalogów przez Biuro Lustracyjne IPN, zawiera załącznik do ustawy. Kategoryzacja związków z byłymi organami bezpieczeństwa osób, których dane osobowe podlegać będą publikacji, pozwoli na dokonanie rzeczywistej i indywidualnej oceny etycznej zachowań w przeszłości. Osoba kwestionująca zasadność zamieszczania jej danych w katalogu będzie miała prawo zakwestionować fakt współdziałania ze służbami w trybie właściwym dla postępowania lustracyjnego, tzn. w postępowaniu przed właściwym sądem okręgowym i po złożeniu oświadczenia lustracyjnego.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Przedstawiany Sejmowi projekt ustawy modyfikuje dotychczasową procedurę lustracyjną, tzn. zachowując obowiązek składania oświadczeń lustracyjnych, zmienia tryb oceny ich prawdziwości, której w pierwszej kolejności dokonywać będą prokuratorzy Biura Lustracyjnego Instytutu Pamięci Narodowej, a następnie sądy okręgowe, stosując przepisy procedury karnej. Zgodnie z projektem obowiązek wstępnej oceny prawdziwości złożonych oświadczeń lustracyjnych spoczywać będzie na prokuratorach Biura Lustracyjnego IPN. Zaletą takiej regulacji jest umożliwienie szybkiego dotarcia do zachowanej dokumentacji i sprawnej oceny prawdziwości złożonego oświadczenia lustracyjnego. Oceny prawdziwości oświadczeń lustracyjnych, co do których prawdziwości prokuratorzy Biura Lustracyjnego powezmą uzasadnione wątpliwości, dokonają sądy okręgowe. Od orzeczeń sądów okręgowych przysługiwać będzie apelacja rozpoznawana przez sądy wyższego rzędu. Odstępuje się zatem od instancji poziomej w postępowaniu odwoławczym w sprawach lustracyjnych, tzn. ten sam sąd nie będzie rozpoznawał apelacji od własnych orzeczeń, tak jak ma to miejsce obecnie w Sądzie Apelacyjnym w Warszawie. Kasacja do Sądu Najwyższego w sprawach lustracyjnych będzie mogła zostać wniesiona jedynie przez ministra sprawiedliwości prokuratora generalnego lub na wniosek osoby lustrowanej przez rzecznika praw obywatelskich.
Projekt ustawy gwarantuje jawność rozprawy lustracyjnej. Taka regulacja jest ze wszech miar zasadna nie tylko z powodu umożliwienia opinii publicznej poznania przeszłych zachowań ludzi wpływających bądź zamierzających mieć wpływ na sprawy społecznie istotne, lecz także ze względów edukacyjnych i poznawczych. Sprawą o istotnym znaczeniu będzie możliwość zapoznania się z działalnością i trybem postępowania polskiego wymiaru sprawiedliwości. Jawne będą również akta zakończonych spraw lustracyjnych. Postępowanie lustracyjne będzie mogło zostać wznowione m.in. wtedy, kiedy po wydaniu orzeczenia ujawnią się nowe fakty i dowody nieznane przedtem sądowi wskazujące na to, że prawomocne orzeczenie z powodu nowych faktów i dowodów jest oczywiście niesłuszne. Postępowanie na niekorzyść osoby lustrowanej nie będzie mogło zostać wznowione, jeżeli od uprawomocnienia się orzeczenia upłynie 10 lat. Tak jak dotychczas, w okresie 10 lat od uprawomocnienia się orzeczenia sądu stwierdzającego kłamstwo lustracyjne, osoba, wobec której wydano takie orzeczenie, nie będzie mogła pełnić wskazanych w ustawie funkcji publicznych. Prawomocne orzeczenie sądu niekorzystne dla osoby lustrowanej stanowić będzie ustawową i obligatoryjną przesłankę pozbawienia kłamcy lustracyjnego pełnionej funkcji publicznej. Pozbawienie osoby lustrowanej pełnionej przez nią funkcji nastąpi z mocy prawa z dniem doręczenia orzeczenia sądu podmiotowi właściwemu do odbioru oświadczenia lustracyjnego. Uregulowania zawarte w projekcie zmierzają do ujawnienia opinii społecznej informacji z przeszłości osób pełniących funkcje publiczne lub pretendujących do ich pełnienia lub wykonujących zawody wymagające zaufania publicznego, oczywiście, o ile takie informacje znajdują się w archiwach Instytutu Pamięci Narodowej. Utworzony zostanie w formie elektronicznej rejestr wszystkich oświadczeń lustracyjnych. Powszechnie dostępne będą informacje zawarte w dokumentach organów bezpieczeństwa państwa dotyczące osób pełniących najważniejsze funkcje publiczne w państwie, z wyłączeniem informacji ujawniających pochodzenie etniczne lub rasowe, przekonania religijne, przynależność wyznaniową oraz danych o stanie zdrowia i życiu seksualnym.
Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Jeżeli Instytut Pamięci Narodowej odmówi udostępnienia informacji dotyczących osób pełniących najważniejsze funkcje w państwie, stronie zainteresowanej przysługiwać będzie odwołanie, a w przypadku braku skuteczności takiego odwołania – skarga do wojewódzkiego sądu administracyjnego. Sąd administracyjny został zobowiązany do rozpatrzenia skargi w terminie 30 dni od dnia otrzymania akt wraz z odpowiedzią na skargę.
Istotne znaczenie dla procesu lustracji w Polsce wydają się mieć proponowane w projekcie ustawy przepisy karne. Dotychczas na rozprawy lustracyjne w charakterze świadków wzywani byli przede wszystkim funkcjonariusze komunistycznych organów państwa, którzy składali zeznania na korzyść osób lustrowanych, posuwając się często do podważania wiarygodności dokumentów, które sami sporządzili. Generalizując dotychczasowe doświadczenia, można by stwierdzić, iż agentura w Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej nie istniała, w przeciwieństwie do pozostałych państw bloku komunistycznego, i że działania byłych służb bezpieczeństwa PRL oparte były wyłącznie na fałszywych lub pozorowanych działaniach jej funkcjonariuszy.
Zeznanie nieprawdy lub zatajenie prawdy przez świadka w postępowaniu lustracyjnym stanowić będzie typ kwalifikowany określonego w Kodeksie karnym przestępstwa składania fałszywych zeznań. Sprawca takiego przestępstwa podlegać będzie karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5, a nie do lat 3, jak sprawca przestępstwa określonego w art. 233 § 1 Kodeksu karnego. Jeszcze surowsza odpowiedzialność – kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8 – została przewidziana dla osób, które w postępowaniu lustracyjnym zeznają nieprawdę lub zatają prawdę, a wcześniej pełniły służbę zawodową i pracowały we wskazanych w ustawie organach bezpieczeństwa komunistycznego państwa. Sąd, skazując sprawcę przestępstwa złożenia fałszywych zeznań w postępowaniu lustracyjnym, obligatoryjnie zastosuje 10-letni zakaz pełnienia funkcji publicznych. By zapobiec dzikiej lustracji i wykorzystywaniu dokumentacji byłych służb bezpieczeństwa przez osoby do tego nieuprawnione, w projekcie ustawy spenalizowano zachowanie polegające na bezprawnym posiadaniu takich dokumentów. Kto, posiadając bez tytułu prawnego dokumenty zawierające informacje z zakresu działania Instytutu Pamięci Narodowej, nie wyda ich prezesowi Instytutu Pamięci Narodowej, podlegać będzie karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Najważniejszą zmianą wprowadzoną do ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, poza zobowiązaniem Biura Lustracyjnego IPN do przygotowania i publikowania katalogów zawierających dane osób, wobec których zachowały się dokumenty świadczące o ich związkach z byłymi organami bezpieczeństwa państwa, jest modyfikacja procedury powszechnego udostępniania dokumentów znajdujących się w archiwum IPN. Projekt, rezygnując z instytucji pokrzywdzonego, zachował wszelkie uprawnienia tych osób, które z uwagi na nienaganną postawę w przeszłości uzyskują pełny dostęp do kopii dokumentów z możliwością uzyskania ich kopii i prawem do ujawnienia nazwisk oraz dalszych danych identyfikujących tożsamość funkcjonariuszy, pracowników, żołnierzy oraz współpracowników organów bezpieczeństwa państwa. Każdy, kto uzyska wgląd w dotyczące go dokumenty, będzie miał prawo zwrócenia się do IPN o zamieszczenie danych tajnego i świadomego współpracownika służb w katalogu publikowanym przez Biuro Lustracyjne IPN, oczywiście o ile z treści zachowanych dokumentów wynika, iż zamieszczenie tych danych jest uzasadnione, a jedynie z uwagi na niekompletny stan przekazanych do archiwum IPN materiałów dane takiej osoby w katalogu nie zostały jeszcze zamieszczone.
Instytucja pokrzywdzonego, stworzona wyłącznie na użytek postępowania polegającego na udostępnieniu dokumentów byłych organów bezpieczeństwa państwa, w odbiorze społecznym zaczęła być utożsamiana z certyfikatem właściwego postępowania w przeszłości. Niejednoznaczność przepisów wzmocniona orzecznictwem sądowym doprowadziła do sytuacji, kiedy status pokrzywdzonego mógł zostać przyznany również osobom na to niezasługującym. Z tego powodu uzasadniona jest rezygnacja z przyznawania tego statusu. Osoba, która wystąpi do Instytutu Pamięci Narodowej z wnioskiem o udostępnienie do wglądu dotyczących jej dokumentów, nie otrzyma takiego prawa, jeżeli dokumenty znajdujące się w archiwum IPN zostały przez taką osobę wytworzone lub przy jej udziale w ramach czynności wykonywanych w związku z jej pracą lub służbą w organach bezpieczeństwa państwa albo w związku z czynnościami wykonywanymi w charakterze tajnego informatora lub pomocnika przy operacyjnym zdobywaniu informacji. Niemożliwy będzie również dostęp do dokumentów, z których treści wynika, że osoba występująca ze stosownym wnioskiem do IPN była traktowana przez organy bezpieczeństwa państwa jako tajny informator lub pomocnik przy operacyjnym zdobywaniu informacji, jeżeli zobowiązała się do dostarczenia informacji organowi bezpieczeństwa państwa lub świadczenia takiemu organowi jakiejkolwiek pomocy w działaniach operacyjnych albo realizowała zadania zlecone przez organ bezpieczeństwa państwa, a w szczególności dostarczała temu organowi informacji. Odmowa uwzględnienia wniosku nastąpi w drodze decyzji administracyjnej, od której przysługiwać będzie odwołanie, a następnie skarga do wojewódzkiego sądu administracyjnego. Projekt ustawy o zmianie ustawy o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944–1990 oraz treści tych dokumentów dokonuje odpowiednich zmian w innych ustawach obowiązujących. Zmiany te wynikają z rozwiązań przyjętych w projekcie ustawy nowelizującej i mają przede wszystkim charakter techniczno-legislacyjny.
Projektowana ustawa zawiera przepisy przejściowe określające obowiązki osób pełniących z dniem jej wejścia w życie funkcje publiczne oraz osób, które ubiegają się o pełnienie takich funkcji. Określone zostały obowiązki organizacyjne Instytutu Pamięci Narodowej w zakresie publikacji katalogów oraz organów, w których dyspozycji znajdują się dokumenty o charakterze archiwalnym, które mają zostać przekazane do Instytutu Pamięci Narodowej.
Odrębną regulację przewiduje się w odniesieniu do dokumentów znajdujących się w zasobie Archiwum Akt Nowych i innych archiwów państwowych, które zobowiązane zostają do przygotowania i udostępnienia swoich zasobów archiwalnych pracownikom IPN. Zgodnie z projektem ustawy osoby, które otrzymały status pokrzywdzonego, będą mogły zrealizować swoje uprawnienia w terminie 6 miesięcy od dnia wejścia w życie ustawy. Projekt zawiera także regulację dotyczącą wszczętych pod rządami dotychczasowych przepisów postępowań lustracyjnych. Będą się one toczyć według dotychczasowych zasad, z zastrzeżeniem stosowania przepisów odnoszących się do jawności postępowania, które wejdą w życie wraz z ustawą podstawową i, mam nadzieję, nowelizacją.
Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Upoważniony przez prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zwracam się do Wysokiej Izby o dokonanie przed upływem terminu wejścia w życie nowelizowanej ustawy zmian ustawodawczych, które zapobiegną utracie pamięci o trudnej historii zniewolenia Polski i związanych z tą historią zachowaniach poszczególnych ludzi. Nie można zatracać umiejętności rozróżnienia tego, co było słuszne i bohaterskie, od tego, co dowodziło słabego charakteru i powodowało krzywdę innych. Ustawa podstawowa i nowelizacja, którą wnosi prezydent Rzeczypospolitej, próbują przeciwdziałać takim działaniom i takiej amnezji związanej z niedaleką przeszłością. Dziękuję bardzo”.