Menu rozwijane

03 maja 2007
3 maja 2007 roku w godzinach porannych Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński wziął udział w Mszy Świętej w Kościele Św. Krzyża w Warszawie.

Na Placu Marszałka Józefa Piłsudskiego Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński z Małżonką wziął udział w uroczystej odprawie wart przed Grobem Nieznanego Żołnierza z okazji Święta Narodowego 3 Maja. W uroczystości uczestniczyli również ministrowie Kancelarii Prezydenta RP: Szef Gabinetu Prezydenta RP Elżbieta Jakubiak, Zastępca Szefa KPRP Robert Draba i Sekretarz Stanu Maciej Łopiński.

Po podniesieniu flagi państwowej na maszt i uroczystej odprawie wart Prezydent RP wygłosił następujące wystąpienie:

„216 lat temu polska myśl reformatorska odniosła olbrzymi sukces. Uchwalono tak zwaną Ustawę Rządową, zwaną dziś, od wielu lat, Konstytucją 3 Maja. Była to pierwsza konstytucja w nowoczesnej Europie, wyprzedzając o kilka miesięcy konstytucję francuską. Dzieło Konstytucji 3 Maja było ukoronowaniem trudnej, zawiłej, niewolnej od niepowodzeń walki o reformę polskiego państwa – walki, która trwała co najmniej 30 lat, od okresu sejmu konwokacyjnego. Przynosiła sukcesy tak, jak reformy tego Sejmu, jak powołanie i działalność Komisji Edukacji Narodowej, ale były też porażki, jak odrzucenie tzw. Kodeksu Zamoyskiego. Sejm Wielki z lat 1788 – 1792 zdołał jednak odnieść sukces ostateczny. Państwo polskie zostało gruntownie zreformowane. Rzeczpospolita miała mieć od tej chwili ustrój godny tamtych czasów – monarchię konstytucyjną, monarchię dziedziczną, jednak z parlamentem, z rządem zwanym Strażą Praw, odpowiedzialnym przed tym ostatnim – co było całkowitą w ówczesnej Europie nowością. Inaczej mówiąc, mieliśmy mieć ustrój, który pozwoliłby na zasadnicze wzmocnienie państwa, na to, aby Polska zaczęła z powrotem odgrywać w Europie taką rolę, jaką odgrywać powinna, czyli rolę dużego i silnego państwa.

Ale Konstytucja Majowa miała również swoich przeciwników. Oni działali, jak twierdzili, w imię wolności i w imię tradycji, czyli wartości, które należałoby poprzeć. Należałoby poprzeć, gdyby były dobrze rozumiane – rozumiane jednak były źle. Nasza droga do Konstytucji – jakże wczesna – była drogą odmienną, niż w innych krajach ówczesnej Europy. Tam droga do ustawy zasadniczej wiodła od absolutyzmu – w Polsce była inna. Wiodła od ustroju, który formalnie nazywał się demokracją szlachecką i w XVI, może jeszcze w pierwszej połowie XVII wieku, istotnie nią był. Później jednak przerodził się w oligarchię. I ta właśnie oligarchia przeciwstawiała się zasadniczym reformom systemu, ponieważ groziło to jej interesom. Oligarchia zdołała wygrać, jak wiemy, zdołała wygrać korzystając zresztą z obcej pomocy i doprowadziło to do upadku naszego państwa, do utraty niepodległości, która trwała 123 lata.

Szanowni Państwo,

Pomiędzy końcem XVIII wieku a czasem obecnym analogie są bardzo dalekie. Nie grozi nam obca interwencja, jesteśmy w Unii Europejskiej, jesteśmy w NATO, jesteśmy państwem na co dzień bezpiecznym. Ale problem naprawy państwa, problem determinacji przy tej naprawie, problem istotnych reform, które nie osłabiają, ale umacniają demokrację, jest aktualny i dzisiaj. Na czym owa demokracja powinna polegać? Po pierwsze, w ustroju demokratycznym nie ma wyjątków. Nikt, nawet należący do najbardziej autentycznej elity, nie może nie podporządkowywać się prawu, które zostało uchwalone zgodnie z przepisami Konstytucji. Po drugie, demokracja oparta jest o prawo obywatela do informacji – do informacji prawdziwej, nie wykrzywionej i do informacji, która dotyczy zarówno teraźniejszości, jak i przeszłości, szczególnie tej niedawnej, która ma wpływ na nasze dzisiaj. A w Polsce, aby tak się stało, abyśmy mieli do czynienia z pełną transparentnością – trzeba jeszcze dużo zrobić. Próbujemy to zrobić, choć spotykamy się z oporem, jak to już nie raz było w naszej historii, ale oporu tego się nie ulękniemy.

Będziemy walczyć aż do chwili, gdy w Polsce prawo będzie rzeczywiście równe dla wszystkich, a obywatel będzie mógł podejmować demokratyczne decyzje w oparciu o gruntowną wiedzę, zarówno o naszej dzisiejszej rzeczywistości, jak i o niedalekiej przeszłości. To bardzo istotne, to podstawowe przesłanie dla każdej uczciwej władzy – każdej uczciwej władzy w naszym kraju. Z tej drogi nie zejdziemy ani dziś, ani jutro. Rocznica 3 Maja jest znakomitą okazją, żeby to właśnie podkreślić. Dziękuję.”

..................................................................................................................................................................

Zapraszamy do oglądania zdjęć z tego wydarzenia w naszej Galerii!