Menu rozwijane

04 kwietnia 2007
4 kwietnia 2007 r. w Pałacu Prezydenckim Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński z Małżonką przyjął na śniadaniu Adama Małysza oraz jego rodziców. Prezydent RP zaprosił Adama Małysza do udziału w tegorocznych uroczystościach z okazji Święta Narodowego 3 Maja, które odbędą się w Pałacu Prezydenckim.

Przed rozpoczęciem spotkania Prezydent RP zwrócił się do gości i dziennikarzy:

„Bardzo się cieszę – tak się jakoś składało, że nie miałem okazji Pana poznać, a jakie są Pańskie sukcesy, o tym wie cała Polska. Cztery mistrzostwa świata, cztery kryształowe kule, dwa medale olimpijskie, dwa jeszcze inne, poza złotymi Mistrzostw Świata, no i przede wszystkim mnóstwo dobrych przeżyć wielu, wielu milionów Polaków od 2000 roku aż do dzisiaj. Siedem lat w życiu to, można powiedzieć, nie tak dużo – w sporcie można powiedzieć, że to jest bardzo dużo. Generalnie sport jest domeną ludzi młodych, a młodość szybko ucieka. Za to wszystko jesteśmy winni Panu serdeczne podziękowanie. O tym, co będzie w przyszłości, za chwilę jeszcze porozmawiamy, ale proszę pamiętać, że Pan Adam Małysz jest człowiekiem innym, niż wiele innych gwiazd naszego sportu, to znaczy nie jest bohaterem jednego sezonu. Nie twierdzę, że jest jedyny. Mamy Otylię Jędrzejczak na przykład, mieliśmy kiedyś wspaniałych lekkoatletów, ale to już dosyć odległe lata, jeżeli chodzi o tych wspaniałych, którzy przez wiele lat tryumfowali. Mieliśmy bokserów, którzy zdobywali złote medale na kolejnych olimpiadach, chociaż na dwóch kolejnych to chyba tylko Jerzy Kulej, ale rzadko się jednak w Polsce zdarza, żeby ktoś się utrzymywał bardzo długo na scenie jako albo znów najlepszy w tym roku, albo przynajmniej jako jeden z najlepszych w tych gorszych sezonach – i tego szczególnie Panu Adamowi Małyszowi gratuluję”.