Menu rozwijane

02 lutego 2007
Wizyta Prezydenta RP w Rumunii

1 lutego 2007 r. w godzinach wieczornych Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński z Małżonką udał się z wizytą oficjalną do Rumunii. Prezydentowi towarzyszą m.in. Zastępca Szefa Kancelarii Prezydenta RP, Sekretarz Stanu Robert Draba oraz Podsekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP Małgorzata Bochenek.

2 lutego br. Prezydent RP z Małżonką rozpoczął wizytę od złożenia wieńca pod Pomnikiem-Grobem Nieznanego Żołnierza. Nastepnie odbyły się spotkania z Prezydentem Rumunii Traianem Basescu, Premierem Rumunii Calinem Constantinem Antonem Popescu-Tariceanu, Przewodniczącym Senatu Rumunii Nicolae Vacaroiu oraz Przewodniczącym Izby Deputowanych Parlamentu Rumunii Bogdanem Olteanu.

Po spotkaniu z Prezydentem Basescu Prezydent RP oświadczył dziennikarzom:

„Przedstawiłem Panu Prezydentowi dość szczegółowo nasze wątpliwości dotyczące obecnego tekstu traktatu europejskiego. Przedstawiłem też swoją opinię dotyczącą sytuacji w Europie – chodzi o postawę innych państw wobec tego traktatu. Podkreśliłem nasze otwarcie, jeżeli chodzi o rozmowy w sprawie projektu traktatu konstytucyjnego. Wspomniałem o tym, co jest planowane, jeżeli chodzi o tego rodzaju konsultacje. No i oczywiście, powtarzam raz jeszcze, starałem się stosunkowo szczegółowo omówić nasze wątpliwości związane z częścią pierwszą i bardziej ogólnie z częścią trzecią traktatu. Jak wiadomo, Polska przedstawi swoje tezy w tej sprawie. Mówiliśmy już o tym, że będzie to mniej więcej w połowie prezydencji niemieckiej, ale akurat o tym z panem prezydentem Basescu nie rozmawialiśmy. Warto jednak przypomnieć, że we Francji jeszcze przed końcem prezydencji niemieckiej odbędą się wybory parlamentarne. A wziąwszy pod uwagę istotną rolę Francji w Unii Europejskiej, ten fakt ma znaczenie”.

Podczas obiadu wydanego przez Prezydenta Rumunii wraz z Małżonką na cześć Prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego Małżonki polski Prezydent wygłosił następujący toast:

„Chciałbym w pierwszych słowach podziękować za zaproszenie do Rumunii. Jestem bardzo usatysfakcjonowany tą wizytą. Jestem też bardzo usatysfakcjonowany niezwykle interesującą rozmową z Panem Prezydentem. Cieszę się też niezwykle, że jesteśmy już razem nie tylko w NATO – bo to już trwa kilka lat – ale także w Unii Europejskiej. Istotnie, nasz sojusz jest stały, pochodzi jeszcze sprzed osiemdziesięciu kilku lat, ale jest też pewne, że przyszłość młodego pokolenia i następnych pokoleń Rumunii i Polski będzie podobnie przyszłością ściśle ze sobą związaną. Bo niezależnie od tego, jaki kształt przybierze Unia Europejska, na pewno w wielkim stopniu będzie wyznaczała nasz los. I w tym zakresie będzie to los wspólny. Bez granic, z pełną możliwością przemieszczania się Rumunów do Polski czy Polaków do Rumunii, a także na całym olbrzymim obszarze Unii Europejskiej. Tym razem należymy do dwunastu krajów, które są w Unii od niedawna. Nie tylko są w Unii nowe, ale mają pewne wspólne, różnie przeżywane doświadczenia, bardziej lub mniej tragiczne, ale podobnie. To jest już za nami, ale to rodzi pewne wspólne problemy. A Unia jest rzeczą wspaniałą, olbrzymim osiągnięciem europejskiej cywilizacji. Jednak w Unii też trzeba potrafić walczyć o swoje – choć jest to już tylko walka na argumenty – i tą walkę bardzo często warto prowadzić wspólnie, w imię wspólnych interesów i w jakimś sensie w imię wspólnej pamięci. Chciałem wypić zdrowie Pana Prezydenta, Małżonki, całego Narodu Rumuńskiego”.

Po południu w Ambasadzie RP w Bukareszcie Prezydent spotkał się z rumuńską Polonią i wręczył Złote Krzyże Zasługi, nadane na wniosek Ministra Spraw Zagranicznych.

Odznaczeni zostali:

- Barbara Breabān - obywatelka Rzeczypospolitej Polskiej zamieszkała w Rumunii, bibliotekarka Biblioteki Uniwersyteckiej w Konstancy, założycielka Stowarzyszenia Polaków w Konstanc, -wieloletni członek Zarządu Związku Polaków w Rumunii, zaangażowana w tworzenie pisma Polonii rumuńskiej „Polonus”;

- Cazimir Longher - obywatel Rumunii zasłużony w działalności polonijnej, radca w Urzędzie Wojewódzkim w Suczawie, wiceprezes Stowarzyszenia Polaków w Suczawie oraz Związku Polaków w Rumunii, zaangażowany w tworzenie pisma Polonii rumuńskiej „Polonus”.

Podczas spotkania w Ambasadzie Prezydent Rzeczypospolitej zwrócił się do zebranych:

„Bardzo jestem rad, że mogłem spotkać się z przywódcami Rumunii. Ta wizyta jest spóźniona – miałem tutaj być kilka miesięcy temu, ale nieszczęście w Polsce, wypadek w kopalni, spowodowało, że nie mogłem tu przyjechać. Dzisiaj jestem już po rozmowach z prezydentem Basescu, którego poznałem zresztą już wcześniej, jeszcze jak był merem Bukaresztu, a ja byłem wtedy prezydentem Warszawy. Rozmowy były bardzo dobre – zarówno te, jak i wszystkie pozostałe.
W prawie każdym kraju, w którym jesteśmy z Małżonką, spotykamy Polaków, i to w różnych bardzo okolicznościach. Ja mniej więcej wiem, w jakich okolicznościach przed laty, przede wszystkim na Bukowinie, znaleźli się przed ponad dwustu laty Polacy. Zdaję sobie oczywiście sprawę z tego, że los niejednego Polaka przygnał tutaj w roku 1939 – to dotyczy także i mojej rodziny. Natomiast wiem, że część z tych osób później, w czasie wojny bądź też już po wojnie, opuściła Rumunię i wiem, że ci, co pozostali, kultywują polską tradycję, funkcjonują tutaj na obczyźnie, ale przecież diaspora jest rzeczą normalną. To znaczy, krótko mówiąc, każdy naród ma większą lub mniejszą diasporę, w każdym narodzie większość żyje na ogół na rodzinnej ziemi, ale jest taka część, która żyje poza nią i nie ma w tym nic dziwnego, nie ma w tym nic złego.

Ja chciałbym państwu życzyć wszystkiego najlepszego, zarówno jako obywatelom tej zaprzyjaźnionej z nami republiki, Rumunii, jak i jako Polakom. Chcemy, żebyście Państwo podtrzymywali polską tradycję, polski język. Ale chcemy też, żebyście byli lojalnymi obywatelami tego kraju. Jesteśmy dzisiaj zresztą razem i w Unii, i w NATO, nie ma żadnych istotnych sprzeczności między nami, nie ma żadnych istotnych sprzeczności między tym, żeby być dobrym obywatelem Rumunii, a jednocześnie czuć się Polakiem. Będziemy starali się – i to jest program obecnego rządu, którego ja oczywiście nie jestem członkiem (prezydent to nieco inna funkcja, ale wywodzę się z tego samego obozu politycznego), do którego to programu należy większe niż dotąd zainteresowanie Polonią na całym świecie, w tym również w Rumunii. Miejmy nadzieję, że to się będzie w coraz większym stopniu udawać, że będą tutaj sukcesy.

Bardzo istotna jest współpraca, polegająca na edukacji, edukacji także w naszym kraju. Polska ma niezwykle rozwinięty system edukacyjny, można powiedzieć, że odnieśliśmy po 1990 roku dużo sukcesów, a także i parę porażek. Ale wśród nich olbrzymim sukcesem jest wzrost edukacji w Polsce, szczególnie na poziomie wyższym. Dzisiaj może w dwóch krajach Europy więcej młodzieży niż w Polsce, w stosunku do liczby urodzonych w danym roku, studiuje. A więc na pewno znajdzie się miejsce także dla tych młodych ludzi narodowości polskiej, którzy chcieliby w Polsce studiować. Na pewno też znajdzie się miejsce dla niejednego Rumuna, jeżeli chodzi o studia w naszym kraju. Interesują nas też sytuacje odwrotne: ja myślę, że język rumuński jest zbyt rzadko znany w Polsce, tak samo zbyt mało Rumunów mówi po polsku i ten stan rzeczy trzeba zmieniać.

Jeszcze raz chciałbym życzyć Państwu wszystkiego najlepszego – i nie tylko w waszym życiu kolektywnym, jako polskiej mniejszości, nie tylko w waszym życiu obywatelskim, jako obywateli Rumunii, ale także w życiu osobistym, prywatnym, w życiu zawodowym. Wszystkiego najlepszego!”

Wizyta w Rumunii pierwotnie miała odbyć się w listopadzie ub. r. – termin został przełożony w związku z katastrofą w kopalni „Halemba” w Rudzie Śląskiej.

Lokalizacja