Przekazujemy treść listu:
"Serdecznie pozdrawiam wszystkich zgromadzonych w kościele pw. św. Joachima w Sosnowcu - Zagórzu na uroczystości ku czci ofiar zbrodni katyńskiej. Doroczne spotkanie upamiętniające polską Golgotę Wschodu odbywa się oficjalnie już po raz dwudziesty. Z okazji tego jubileuszu pragnę z serca podziękować Państwu za cały trud i wszystkie wysiłki podejmowane z myślą o zachowaniu w żywej pamięci społeczności Zagłębia tych, którzy przed 68 laty ponieśli śmierć w akcie bezprecedensowego okrucieństwa.
Heroiczna walka o prawdę, którą przez dziesięciolecia rządów komunistycznych nad naszym krajem podejmowały rodziny i przyjaciele zamordowanych, a także wiele innych osób do głębi przejętych katyńską tragedią, budzi mój najwyższy szacunek i uznanie. To właśnie wszystkim tym odważnym ludziom zawdzięczamy, iż dzisiaj, w Polsce niepodległej, suwerennej i demokratycznej, w samym już dźwięku słowa Katyń wybrzmiewa ból i cierpienie spowodowane ogromną stratą, ale także duma z heroicznej postawy polskich oficerów i zobowiązanie do wierności wobec wartości, dla których gotowi byli oddać życie.
Przed 68 laty w katowniach NKWD w lesie katyńskim, Twerze i Charkowie, w Bykowni pod Kijowem i Kuropatach pod Mińskiem oraz w wielu innych, również po dziś dzień nie odkrytych miejscach kaźni dokonano eksterminacji polskich jeńców wojennych. Ta sowiecka zbrodnia ludobójstwa zgodnie z wolą Kremla miała zostać zapomniana. Oficerów Wojska Polskiego, Straży Granicznej i Korpusu Ochrony Pogranicza, funkcjonariuszy Policji Państwowej i służb leśnych, pracowników kolei i urzędników państwowych oraz wszystkich innych więźniów z obozów w Kozielsku, Ostaszkowie i Starobielsku skazano na śmierć. Po fizycznej eksterminacji chciano zatrzeć także wszelką pamięć o zabitych, a zwłaszcza o prawdziwych okolicznościach mordu. Przez dziesiątki lat winę Stalina i Związku Sowieckiego negowano, uniemożliwiano ekshumację ciał ze zbiorowych mogił i prowadzenie badań historycznych.
Wszelki sprzeciw wobec celowych fałszerstw komunistycznej propagandy spotykał się z natychmiastową brutalną reakcją PRL - owskiego aparatu represji: niszczono symboliczne groby pomordowanych, rekwirowano znicze, krzyże i kwiaty, niszczono ręcznie wykonane nekrologi i ulotki. Uczestników spontanicznych rocznicowych spotkań modlitewnych spotykały aresztowania, a nauczycielom i wszystkim osobom, odważającym się mówić o zbrodni, groziło przekreślenie szans zawodowych i utrata środków utrzymania oraz inne surowe sankcje. Był to czas, kiedy za prawdę o Katyniu płaciło się naprawdę wysoką cenę. A jednak została ona ocalona! I to wielkie duchowe zwycięstwo - zwycięstwo prawdy nad kłamstwem, pamięci nad zapomnieniem, wierności nad zdradą, wybaczenia nad zbrodnią - nasz naród zawdzięcza tym, którzy mimo grożących za to konsekwencji czcili ofiary tragicznej wiosny 1940 roku.
W tym wyjątkowym dniu, pochylając czoło w geście uczczenia ofiar, oddaję również hołd wszystkim odważnym ludziom, którzy aż do naszych czasów przenieśli nienaruszoną pamięć o tej wstrząsającej zbrodni. Proszę, aby wyrazy mojego najwyższego szacunku zechcieli przyjąć ci z Państwa, którzy jeszcze w latach stanu wojennego nielegalnie spotykali się dla upamiętnienia polskiej Golgoty Wschodu. Słowa uznania kieruję do tych, którzy kontynuują dzisiaj rozpoczętą przed ponad ćwierć wiekiem tradycję.
Polska potrzebuje pamięci - aby pielęgnować tożsamość, którą przekazali nam nasi ojcowie i dziadowie, a do której każde pokolenie wnosi swój niepowtarzalny i bezcenny wkład. Ofiary zbrodni katyńskiej - członkowie elit odrodzonej Drugiej Rzeczypospolitej - zapłacili cenę najwyższą, jakiej może od nas oczekiwać ojczyzna. Dlatego naszą powinnością jest pamięć i cześć dla tych tysięcy bohaterów. I ta historyczna pamięć bardziej może nawet niż im jest potrzebna nam samym, współczesnym Polakom. Chwała bohaterom!"