Menu rozwijane

10 maja 2008
10 maja 2008 roku Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP, Ewa Junczyk-Ziomecka wzięła udział w Paradzie Schumana. Na Placu Bankowym w Warszawie, gdzie rozpoczęła się Parada, Minister odczytała list do zgromadzonych uczestników.

Przekazujemy treść listu:

„Szanowni Państwo! Drodzy Uczestnicy Parady Schumana!

Cztery lata temu, gdy Polska przystąpiła do Unii Europejskiej, spełniły się marzenia milionów Polaków. Uwierzyliśmy, że Wspólnota nie jest ograniczeniem, lecz szansą dla naszego kraju na rozwój intelektualny i materialny, kulturalny i gospodarczy.

Parada Schumana ma jednak w Polsce nieco dłuższą tradycję. Pierwsza odbyła się w roku 1999. Te wczesne zachęcały, by powiedzieć "tak" w referendum europejskim. Ale tak jak wtedy, tak i teraz jest to poparcie dla europejskich wartości: tolerancji, równości, wolności i solidarności. Od dziewięciu lat, tradycyjnie w połowie maja, spotykamy się, aby wyrazić radość, którą Fryderyk Schiller nazwał „iskrą bogów”.

Parada Schumana jest manifestacją jedności w Europie, marszem – jak ujął to Patron Parady i jeden z „Ojców Europy” – Robert Schuman – na rzecz „ludzkości w końcu wyzwolonej z nienawiści i strachu”. To, co dla pomysłodawców idei Unii Europejskiej było niezmiernie śmiałą wizją, dla 27 państw członkowskich stało się faktem.

Spuścizna zmarłego przed czterdziestoma laty Roberta Schumana znajduje nową aktualność w krajach, które stoją teraz wobec konkretnej decyzji wejścia do Unii Europejskiej i podjęcia ambitnego trudu budowy nowego ładu i przyszłego dostatku, przeciwko bolesnym historycznym doświadczeniom konfliktów i nieszczęść społecznych.

Parada Schumana to jedność w różnorodności. Spotykamy się tu niezależnie od poglądów czy opcji politycznych. Łączy nas Idea Unii, która opiera się na budowaniu wspólnej Europy z poszanowaniem bogactwa kultur i tradycji poszczególnych narodów. Zjednoczona Europa mówi językami krajów w niej zrzeszonych, mają własną religię, własną kulturę, własne obyczaje.

Parada Schumana jest młoda pod każdym względem, jest świętem pogodnym i kolorowym, podczas którego mówi się o dialogu, a nie o agresji. To zasługa ludzi młodych, pełnych entuzjazmu i radości, dla których otwarcie granic jest szansą, by poznać nowych przyjaciół, by zwiedzić nieznane kraje. Za kilka, kilkanaście lat od tych młodych ludzi zależeć będą losy Unii Europejskiej. To właśnie oni są nadzieją dla Polski i dla Europy.

Nie ukrywam, że widok tych tłumów, które co roku przychodzą, by wziąć udział w Paradzie, napawa mnie optymizmem. To wspaniałe, że jest dziś tak wiele osób, które cieszą się, że Polska nie jest na uboczu Europy, ale w samym jej sercu.”