Menu rozwijane

21 stycznia 2008
21 stycznia 2008 r. w Pałacu Prezydenckim odbyła się konferencja prasowa Zastępcy Szefa Kancelarii Prezydenta RP Roberta Draby i Sekretarza Stanu Michała Kamińskiego. Konferencja była poświęcona niezgodnemu z przepisami powołaniu przez Premiera szefów Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Służby Wywiadu Wojskowego.

Podczas konferencji Minister Robert Draba stwierdził m.in.:

„Szanowni Państwo, na początek chciałbym zapoznać Państwa z przepisami, które regulują kwestię powoływania szefów służb. Te przepisy są jednoznaczne i bardzo wyraźnie mówią o tym, że szefów Służby Wywiadu Wojskowego i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego powołuje się po zasięgnięciu opinii Prezydenta. Ustawodawca uznał, że taka procedura powoływania jest procedurą właściwą, tzn. są to na tyle istotne funkcje w państwie, że opnia Prezydenta w tej sprawie powinna zostać wyrażona. Zatem powołanie Szefa Służby Wywiadu Wojskowego i Szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego bez opinii Prezydenta jest złamaniem przepisów proceduralnych, jest to działanie niezgodne z prawem. Co do skutków tego działania – oczywiście opinia Prezydenta nie jest decyzją, w związku z tym samo powołanie odnosi skutek i jest ważne, natomiast niestety jest to bardzo istotne złamanie przepisów proceduralnych i świadczy o bardzo złym zwyczaju politycznym.”

Minister Michał Kamiński powiedział:

„Ja najpierw chciałem wyjaśnić pewną chronologię wydarzeń. Otóż do Pana Prezydenta 21 grudnia trafiła prośba Pana Donalda Tuska o opinię w sprawie Pana Bondaryka jako kandydata na Szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Jak Państwo wiecie, był okres świąteczny, noworoczny, 4 stycznia do Pana Prezydenta trafiła kolejna prośba o opinię, tym razem w sprawie Pana Huni jako kandydata na Szefa Służby Wywiadu Wojskowego. 8 stycznia Pan Prezydent w związku z wątpliwościami, które miał odnośnie jednej z tych kandydatur wysłał do Pana Donalda Tuska list z czterema pytaniami dotyczącymi Pana Bondaryka z uprzejmą prośbą o wyjaśnienie tych pytań. Donald Tusk nie mógł mieć wątpliwości, że Lech Kaczyński chce udzielić odpowiedzi na prośbę o opinię, ponieważ w liście do Donalda Tuska z 8 stycznia Pan Prezydent napisał wyraźnie, że po uzyskaniu odpowiedzi na pytania, które skierował do Donalda Tuska, wyda opinię w sprawie obu kandydatów na szefów służb. Jak Państwo doskonale wiecie, bo ta smutna wiadomość dotarła już do opinii publicznej Pan Prezydent Rzeczypospolitej nie otrzymał od Donalda Tuska odpowiedzi na swoje pytania, następnie bez zasięgnięcia opinii Prezydenta powołał Szefa Służby Wywiadu Wojskowego i Szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Sami Państwo widzicie, że z przebiegu wydarzeń, z chronologii tych wydarzeń i z pisma Pana Prezydenta, które skierował do Donalda Tuska wynika bardzo wyraźnie, że Prezydent nie zamierzał blokować powoływania tych szefów służb – po pierwsze. Po drugie Prezydent, do czego – jako osoba konstytucyjnie odpowiedzialna również za bezpieczeństwo państwa – ma absolutne prawo, zadał ważne pytania co do jednej z kandydatur i na te pytania odpowiedzi nie uzyskał.

Naszym zdaniem akcja Pana Donalda Tuska jest bezprawna i w żadnym wypadku nie może być tłumaczona jakąkolwiek zwłoką ze strony Pana Prezydenta, ponieważ Pan Prezydent w oczywisty sposób czekał na odpowiedź Donalda Tuska, zanim wyda opinię. Wyraźnie – co chcę jeszcze raz podkreślić – w swoim liście do Donalda Tuska z 8 stycznia Pan Prezydent powiedział, że wyda opinię po uzyskaniu odpowiedzi na pytania. Odpowiedzi na pytania nie uzyskał, szefowie służb zostali nielegalnie przez Donalda Tuska powołani. To tyle, co do chronologii wydarzeń i do komentarza politycznego, bo wiemy, że ze strony Kancelarii Premiera padały niestety sformułowania nie znajdujące potwierdzenia w rzeczywistości, iż ten nielegalny krok Donalda Tuska spowodowany jest jakoby opóźnianiem przez Pana Prezydenta wydania opinii. Co godne podkreślenia i z czego chyba Państwo też zdajecie sobie sprawę – nawet w wypadku negatywnej opinii Pana Prezydenta wobec obu kandydatów Pan Donald Tusk mógł ich powołać i tutaj o żadnej blokadzie ze strony Prezydenta mowy być nie może”.