Podczas briefingu po spotkaniu Prezydent Lech Kaczyński powiedział:
„Jesteśmy po dłuższej rozmowie z Panem Premierem. Sądzę, że pewien postęp został osiągnięty. Rozmowa będzie kontynuowana – to jest najważniejsze. Wierzę w znalezienie kompromisu możliwego do przyjęcia - nie tyle dla Prezydenta Rzeczypospolitej, co dla więcej niż dwóch trzecich posłów w parlamencie, czyli i w Sejmie, i w Senacie. Jestem przekonany, że moja sobotnia rozmowa da tego rodzaju rezultat. Powtarzam raz jeszcze – jestem za ratyfikacją tego traktatu. Uważam, że w tych warunkach, które były w zeszłym roku został on wynegocjowany dobrze, że Polska osiągnęła w trakcie tych negocjacji kilkanaście bardzo zasadniczych i mniejszych sukcesów. Jeśli dodać do tego to, co osiągnęli Holendrzy czy Brytyjczycy – oczywiście przy poparciu Polski, z ich inicjatywy, a co szło po myśli naszego kraju – to mamy do czynienia z jakością inną, niż był projekt tak zwanego Traktatu Konstytucyjnego. W tej chwili w Europie oczekuje się od nas ratyfikacji – jestem głęboko przekonany, że ta ratyfikacja w krótkim czasie nastąpi. To jeżeli idzie o moją rozmowę z Panem Premierem. Przy całym zdecydowaniu obydwu stron.
Jeżeli idzie o sprawy na Białorusi. Tutaj muszę powiedzieć, że bardzo się niepokoję, bo przecież w ostatnim okresie z Białorusi przychodziły nieco lepsze sygnały. A to co dzieje się teraz jest nie tyle nawet powrotem do wcześniejszej sytuacji, co jeszcze jej pogorszeniem. Miejmy nadzieję, że to jest przejściowe, ale budzi najgłębsze możliwe zaniepokojenie, myślę że nie tylko polskiej, ale całej europejskiej opinii publicznej.”