Podczas wystąpienia Prezydent RP powiedział:
„Osiemnaście lat temu powołano w Polsce instytucje, która jest oczywistością w każdym państwie demokratycznym – samorząd terytorialny. W miejsce systemu tzw. „jednolitych organów władzy administracji”, czyli systemu „rad narodowych”, w którym rada wyższego szczebla miała nadzór nad radą niższego szczebla – powołano to co wynikało z doświadczenia wielu europejskich narodów. Powołano gminy, jako podstawowe jednostki samorządu i wtedy na pierwszym etapie skończono. Dlaczego był to przełom? Po pierwsze dlatego – o czym mówił pan przewodniczący - że to były wolne wybory. Przypomnijmy, że wybory 4 czerwca 1989 roku były wolne, ale tylko do senatu. Do sejmu był to specyficzny system gdzie podział miejsc w parlamencie między różne formacje, był z góry określony. I to samo jest zdarzeniem przełomowym.
Natomiast jeżeli idzie o drugi aspekt to władza na poziomie gminy pochodziła z wyboru i nie była podporządkowana hierarchicznie innym organom państwa poza nadzorem, wynikających z zasad obowiązku przestrzegania prawa.
Są dwie koncepcje samorządów. jest koncepcja w ramach której ten brak nadzoru, a także to, że szczególne organy dzisiaj już trzyszczeblowego samorządu nie są sobie podporządkowane, według pierwszej koncepcji prowadzi to wniosku, że należy oddzielnie traktować coś co nazywamy państwem a coś co nazywamy samorządem. Inaczej mówiąc to jest koncepcja, którą można określić jako dualistyczną. Samorząd przeciwstawiany jest tutaj państwu. Jest władza państwowa i jest władza samorządowa. I jest koncepcja druga, którą – nie kryje, jak Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, ale także jako były Prezydent Miasta st. Warszawy – wyznaje. Samorząd jest częścią państwa polskiego – jest częścią Rzeczypospolitej. Samorząd to pewien system zorganizowania władzy państwowej. Władzy, która jednak pozostaje władzą publiczną i państwową. Tak traktowałem swój urząd Prezydenta Miasta st. Warszawy, tak uważam, że powinni traktować swój urząd wszyscy prezydenci, starostowie, wójtowie. Tak powinni traktować swój mandat wszyscy radni. Żyjemy bowiem w jednej Polsce w jednej, jedynej i niepodzielnej. Nawet jeżeli dzisiaj mamy bardzo ważne, choćby ze względu na wykorzystywanie środków unijnych poziom regionalny. Polska bowiem nie jest i nie może być w imię interesów Polek i Polaków federacją regionów. Padło ostatnio, w jednym z artykułów prasowych bardzo istotne stwierdzenie – bardzo silne państwo może się decentralizować bez szkody dla siebie. Państwo słabe powinno mieć samorząd i powinno go umacniać, ale dalsza decentralizacja prowadzi tylko i wyłącznie do jeszcze większego osłabienia. Ja musze państwu powiedzieć, że ja nigdy w życiu nie czułem się tak silny jak w tym okresie, kiedy byłem prezydentem Miasta st. Warszawy. Nigdy nie czułem w swoim ręku tyle władzy. A przecież czym jest Miasto st. Warszawa? Tak jak kilkadziesiąt innych miast w naszym kraju – jest połączeniem uprawnień gminy i powiatu. Warszawa nie jest regionem. Mimo wszystko na różne rzeczy mogłem w Warszawie narzekać, ale nie na poczucie braku władzy.
Dziś samorząd w Polsce ma olbrzymią władzę. Nie porównanie większą niż w niejednym demokratycznym państwie europejskim. To jest bardzo istotne i generalnie rzecz biorąc samorząd się sprawdza. Te osiemnaście lat – jeżeli je podsumować – to jest doświadczenie dobre. Trzeba z tego sobie zdać sprawę. Ale też trzeba zadać pytanie do jakiego miejsca mamy, zgodnie z Konstytucją Rzeczypospolitej jednolite państwo polskie a w którym miejscu możemy zacząć mieć już federacje.
Szanowni Państwo, Polska jest dzisiaj w Unii Europejskiej. Jest szóstym co do wielkości państwem tej Unii. Ale jednocześnie jest jednym z najbiedniejszych krajów Unii Europejskiej. Musi walczyć z utraconym czasem, musi walczyć o coś co bym określił jako odzyskanie tego czasu. To bardzo, ale to bardzo istotne. Jakie Polska ma atuty w Unii Europejskiej? To, że jest państwem w miarę jednolitym, że nie ma w Polsce problemów narodowościowych, że państwo niezależnie od swojej słabości jest w miarę sterowalne. Kto chce tą zasadę podważyć ten w istocie podważa naszą szansę na szybki rozwój, na znaczenie w Unii Europejskiej, na skracanie dystansu do państw najwyżej rozwiniętych. Ja raz jeszcze chciałem wyrazić swoją olbrzymią wdzięczność Panu Przewodniczącemu Gosiewskiemu całemu kierownictwu klubu, kierownictwu partii za to, że Panie i Panowie dali mi wystąpić tutaj – przed Paniami i Panami samorządowcami, z którymi jestem związany, bo prawie trzy lata i jeden miesiąc kierowałem największą polską gminą. Mogę Państwu powiedzieć, że dwa razy w życiu odchodząc z jakiegoś stanowiska, co mi się jak wiadomo nie rzadko zdarzyło, czułem pewne silne emocje. Bardzo silne. Raz kiedy odchodziłem z Solidarności, która była przecież najważniejszym wydarzeniem mojego pokolenia, a drugi raz, kiedy rezygnowałem z funkcji Prezydenta Miasta st. Warszawy. Przecież nie w warunkach porażki. Niecałe dwadzieścia cztery godziny polski miałem być zaprzysiężony na Prezydenta Rzeczypospolitej, ale tak silne było moje przywiązanie do tego urzędu, tak silne było moje przywiązanie do mojego rodzinnego miasta, chociaż wiele lat spędziłem poza nim i jest rzeczą oczywistą, że Panie i Panowie jesteście tak samo przywiązani do swoich miast, gmin i regionów. Ale to wszystko musi bardzo daleko ustępować jednemu wspólnemu przywiązaniu – przywiązaniu do naszej ojczyzny - do Polski.”
Podczas konferencji wystąpiła również Danuta Wawrzynkiewicz, Doradca Prezydenta RP. Przekazujemy treść jej wystąpienia:
"Dyskusja na temat finansów jednostek samorządu terytorialnego, gwarancji środków na poziomie adekwatnym do wykonywanych podstawowych zadań i zapewniającym prawidłowe warunki do kształtowania rozwoju zarówno na poziomie lokalnym, jak i regionalnym, w obecnej chwili staje się niezwykle istotna.
Z jednej strony ze względu na toczące się prace w MSWiA nad dalszą decentralizacją zarządzania państwem, gdzie propozycje przekazywania szeregu zadań poszczególnym samorządom, wymuszać będą w naturalny sposób, zmiany w systemie dochodów jednostek samorządu terytorialnego i wypracowanie nowych, lepszych mechanizmów dla finansów j.s.t., gwarantujących adekwatność środków do zadań.
Drugą przyczyną, a moim zdaniem najważniejszą, dla której trzeba toczyć dyskusję nad nowym kształtem systemu finansów samorządów, jest zjawisko bardzo wyraźnego zróżnicowania sytuacji społeczno-gospodarczej, kondycji finansowej poszczególnych jednostek. Bardzo wyraźnie widzimy, że na wzroście gospodarczym i na integracji z UE korzystają przede wszystkim silne ośrodki, centra rozwoju gospodarczego, a małym najczęściej wiejskim gminom i miasteczkom grozi pogłębiająca się marginalizacja, pozostają na „peryferiach rozwoju”, nie korzystają lub w bardzo niewielkim stopniu korzystają z efektów utrzymującej się od w ostatnich latach bardzo dobrej koniunktury gospodarczej. Należy sobie zdawać sprawę, że bez wyraźnej interwencji ze strony państwa, bez zasilania finansów tych jednostek źródłami opartymi przede wszystkim na solidarnościowym mechanizmie wyrównawczym, nie będą one miały szans na wyrównywanie tempa rozwoju. Jednocześnie nowy system nie może być demobilizujący dla ośrodków, które mają możliwości zwiększania dochodów własnych i prężnego rozwoju.
Rozwiązania nowe są potrzebne, nie ulega jednak wątpliwości, że aby mogły odpowiadać obecnym wyzwaniom rozwojowym, muszą dotyczyć całego systemu finansów publicznych, a nie być wyrywkowym zaspokojeniem oczekiwań na dana chwilę. Należy jak najszybciej rozpocząć prace nad zmianą ustawy o dochodach j.s.t. i powrócić do spraw reformy finansów publicznych, która została przygotowana przez Rząd PiS – Panią Premier Minister Finansów - Zytę Gilowską.
Mimo stale wzrastających od lat dochodów j.s.t, dobrej koniunktury gospodarczej, poprawiającej się absorpcji środków UE przez samorządy, środowiska samorządowe wyrażają od dłuższego czasu głębokie zaniepokojenie swoją sytuacją finansową, a co za tym idzie brakiem dobrej perspektywy rozwoju. Wzrostowi dochodów towarzyszy bowiem nieproporcjonalnie większy wzrost wydatków i obciążeń związanych z wykonywaniem bieżących zadań. W związku ze wzrostem podwyżek płac dla nauczycieli w 2008 r., wiele gmin zmuszone było dokładać do tych wydatków z dochodów własnych. Wg Zespołu ds. Edukacji Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego, skutki finansowe podwyżek dla nauczycieli, w roku 2008 wyniosą 3,3 mld zł, natomiast wzrost części oświatowej subwencji ogólnej wynosi 2,7 mld zł. Szacuje się, że samorządy będą zmuszone dołożyć z dochodów własnych co najmniej 600 mln zł. Czy będą w stanie dołożyć? Analizy dochodów własnych JST, wskazują, iż wzrost dochodów nastąpi na poziomie 2-3 %, a należy pamiętać, że w ślad za zwiększeniem wynagrodzeń następuje zwiększenie dotacji dla niepublicznych szkół i placówek, funduszu dokształcania i doskonalenia zawodowego nauczycieli, czy funduszu świadczeń socjalnych. Podsumowując , należy stwierdzić, że zagwarantowany w budżecie poziom podwyżek dla nauczycieli, nie został skorelowany z odpowiednim wzrostem części oświatowej subwencji ogólnej, wymuszając w dużej mierze dofinansowanie wydatków na oświatę z dochodów własnych jednostek samorządu terytorialnego. Należy tu uświadomić sobie, kosztem jakich zadań i wyrzeczeń następować będzie wypełnienie obowiązku narzuconego w ustawie budżetowej. Trzeba bowiem pamiętać, że swoboda wyboru celów, których realizacja absorbuje środki j.s.t. ograniczona jest przepisami prawa wyznaczającymi zakres zadań obligatoryjnych. Te zadania, jak wszyscy wiemy, w najbliższym czasie zwiększą się poprzez planowaną pogłębioną decentralizację, której ostateczny zakres określą szykowane zmiany w kilkunastu ustawach. Już wiadomo np., że kolejnym wyzwaniem będzie zwiększenie wydatków na prowadzenie szpitali.
Ogromnym zagrożeniem dla budżetów przy przejmowaniu nowych zadań jest brak standaryzacji kosztów, należy liczyć się w tej sytuacji z tym, że przesuwane do samorządu środki mogą okazać się nieadekwatne do rzeczywistych potrzeb, jak wskazuje na to doświadczenie z częścią oświatową subwencji ogólnej.
Najwięcej trudności w dofinansowywaniu wydatków na zadania obligatoryjne z dochodów własnych będą miały małe jednostki o słabszej kondycji ekonomicznej, najmniej partycypujące we wzroście gospodarczym. Istnieje duże niebezpieczeństwo dalszej zmiany struktury wydatków na niekorzyść wydatków inwestycyjnych, infrastrukturalnych, jak również niskiej absorpcji środków UE z powodu braku środków własnych na współfinansowanie projektów.
Małe gminy, zwłaszcza wiejskie, a także powiaty ziemskie w ogóle przeżywają od pewnego czasu trudności, gdyż udział w PIT i CIT jest silnie powiązany z poziomem rozwoju gospodarczego własnego terenu, czego nie niweluje do końca obecny system wyrównawczy. Nie poprawia również tej sytuacji potencjalna możliwość korzystania ze środków UE, gdyż gminy nie posiadają środków na wkład własny, ani też nie ryzykują zaciągania kredytów, że względu na brak środków na spłatę tych kredytów. Można stwierdzić, że dla tych obszarów, środki UE stają się instrumentem bezużytecznym, niedostępnym, co dalej pogłębiać będzie dysproporcje rozwojowe.
Podczas prac w Zespole ds. Systemu Finansów Publicznych KWRZiST zgłosiłam potrzebę opracowania przez resort finansów analizy aktualnej sytuacji finansowej i kondycji j.s.t. w podziale na różne kategorie. Analiza ta została opracowana, a wnioski potwierdzają pilną potrzebę wprowadzenia nowych mechanizmów i ram finansowych dla j.s.t.
Jednym z ważniejszych zagrożeń dla finansów jednostek samorządu terytorialnego jest zadłużenie i to zadłużenie rozpatrywane w kategoriach:
• nadmiernego zadłużenia przekraczającego lub zbliżającego się do granicy bezpieczeństwa określonego w ustawie o finansach publicznych – grożącego utratą płynności finansowej ,
• braku zadłużenia lub bardzo niskiego zadłużenia, co oznacza brak zdolności kredytowej a tym samym brak środków finansowych na realizację zadań głównie inwestycyjnych oraz na wkład własny na projekty dofinansowywane ze środków Unii Europejskiej ,
• braku bardziej elastycznych ( indywidualnych ) rozwiązań prawnych, które uzgodniła ze stroną rządową Komisja Wspólna Rządu i Samorządu Terytorialnego, a które znalazły się w nowym projekcie ustawy o finansach publicznych złożonym przez Panią Premier, Minister Finansów Zytę Gilowską.
W ustawie o finansach publicznych ustanowiono ograniczenie dotyczące dopuszczalnej wielkości kwoty zadłużenia jednostki samorządu terytorialnego – łączna kwota długu jednostki samorządu terytorialnego na koniec kwartału, roku budżetowego nie może przekroczyć 60 % dochodów. Niewiele jednostek ten wskaźnik przekroczyło - 4 gminy i 1 powiat. Po 2 kwartałach 2007 r spośród 2413 gmin, aż 842 gmin wykazało w swoich sprawozdaniach zadłużenie , które w relacji do dochodów nie przekraczało 10%, a 794 gminy zadłużenie mieszczące się w przedziale 10-20%.Najniższy wskaźnik zadłużenie mają gminy wiejskie(5% dochodów) . Po 2 kwartałach 2007 r., aż 174 powiaty miały wskaźnik zadłużenia niższy niż 10%. Łączna kwota zadłużenia wszystkich jednostek samorządu terytorialnego po 2 kwartałach 2007 r. wynosiła 23,4 mld zł. w tym kwota 10,7 mld zł., to zadłużenie miast na prawach powiatu, a więc ponad 50% całego zadłużenia. Osiągają one najwyższe dochody, korzystając ze wzrostu gospodarczego i mają wielkie możliwości zadłużania się. Dla jednostek o niskich dochodach lub szczególnie wysokich wydatkach bieżących zbliżanie się do ustawowych granic może być niebezpieczne. Są jednostki, dla których istotnym obciążeniem jest zaciągnięcie długu stanowiącego 20 czy też 30% ich dochodów.
W obecnych przepisach prawa brakuje regulacji, które wymuszałyby dostosowanie poziomu zadłużania się jednostki samorządu terytorialnego do rzeczywistych możliwości. Mimo spełnienia wymogów określonych w ustawie o finansach publicznych, w niektórych samorządach mogą występować problemy ze spłatą zaciągniętych zobowiązań .W projekcie w ustawy o finansach publicznych z maja 2007 r., zaproponowano zastąpienie obowiązującego ograniczenia poziomu długu indywidualnym wskaźnikiem dla każdej jednostki samorządu terytorialnego.
Zachęcam Państwa do sięgnięcia do zamieszczonej na stronach internetowych Ministerstwa Finansów „Analizy wskaźnikowej jednostek samorządu terytorialnego w latach 2004-2006” w podziale na grupy gmin w zależności od ilości mieszkańców oraz poszczególne powiaty i województwa. Tam zobaczycie Państwo swoją jednostkę na tle innych jednostek samorządu terytorialnego. Myślę również, że dobrze byłoby, aby samorządy posiadały własną, pogłębioną analizę kondycji finansowej jednostek, która byłaby podstawą do dyskusji nad nowym kształtem ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego, prowadzonej na forum Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego.
Dodatkowo należy pamiętać o perspektywie zapowiadanej przez rząd obniżenia podatku PIT, co bezpośrednio odbije się na budżetach wszystkich samorządów,
a przede wszystkim na terenach zurbanizowanych. Obecny sposób redystrybucji pionowej nie zapewnia w sposób wystarczający właściwego poziomu rozwoju gospodarczego słabszym ekonomicznie j.s.t. Niepokój wyrażają także samorządy relatywnie bogatsze, które świadczenia na rzecz uboższych tzw. „janosikowe” traktują jako zbyt duże obciążenie wobec zadań i aspiracji rozwojowych, jakim chcą sprostać budując swoja pozycję konkurencyjności gospodarczej w odniesieniu do innych ośrodków europejskich, nie mówiąc już o znaczeniu ich rozwoju dla regionu czy kraju.Podnoszone głównie przez duże miasta, słuszne argumenty, nie mogą jednak w żaden sposób godzić w zasadę solidaryzmu.
Mechanizmy wyrównawcze oparte na zasadach solidaryzmu są stosowane również w krajach wysoko rozwiniętych zarówno gospodarczo i społecznie, o modelu systemu dochodów samorządu terytorialnego najbardziej zdecentralizowanym jak np.: Dania Szwecja i Finlandia. W tej sytuacji dalece niebezpieczne wydają się głosy o dążeniu do likwidacji „janosikowego”.
Wszelkie propozycje rozwiązań, zwłaszcza tak radykalnych, poprzedzić musi wprowadzenie zmian w całym systemie finansowania samorządów w oparciu o reformę finansów publicznych. Z ubolewaniem muszę stwierdzić, że właśnie w ostatnim czasie została zaprzepaszczona szansa stworzenia nowych ram systemowych. Przygotowana przez Panią Minister Zytę Gilowską reforma finansów publicznych nie jest kontynuowana. Gotowy projekt, dawał podstawę do stworzenia także nowych zasad dla finansów samorządów, wspomnę tu chociażby o nowych regulacjach dotyczących zadłużania jednostek s.t., oczekiwanych i w pełni akceptowanych przez przedstawicieli samorządów biorących udział w KWRZiST.
Trudno nie wspomnieć także o innej zaniechanej ustawie, która również była zaprzepaszczeniem szans samorządu - dlaczego?- bo kosztowałaby budżet 3,5 mld zł. Tyle nie zdecydował się wydać na samorządy Pan Prezydent A. Kwaśniewski nie podpisując w 2001 r. nowej ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego. Uczestniczyłam w pracach nad ta ustawą, nazywaliśmy ją ustawą marzeń.
Głównym założeniem rozwiązań w przyjętej przez Parlament ustawie z dnia 25 sierpnia 2001 r. było zwiększenie udziału samorządów w koniunkturze gospodarczej państwa.
Do najważniejszych zaliczyć trzeba:
• a) jednostki samorządu otrzymać miały dodatek równoważący dochody własne, korygujący skutki nierównomiernego terytorialnie rozłożenia dochodów własnych, łącznie przeznaczono na ten cel 7,54% wpływów z podatków pośrednich ( tj. VAT i akcyzy);
• b) uchwalono wprowadzenie dodatku regionalnego - powiaty i województwa miały otrzymywać z budżetu państwa dodatek regionalny na finansowanie zadań objętych kontraktami wojewódzkimi, łączna kwota dodatków regionalnych miała wynosić dla powiatów – 40%, dla województw – 60% ogólnej kwoty wpływów z podatku zryczałtowanego - tym samym samorządy otrzymały dodatkowe źródło, jakim jest zryczałtowany podatek dochodowy od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne (płacą go np.: osoby duchowne). Uchwalono, iż wysokość kwot dodatku regionalnego przekazywanego poszczególnym powiatom i województwom ustala się proporcjonalnie do liczby mieszkańców;
• c) w ustawie tej zostały uchwalone przez Parlament znacznie korzystniejsze zapisy dotyczące zabezpieczenia części oświatowej subwencji ogólnej zapewniające jej stały wzrost. Uchwalono, iż wydatki w roku bieżącym na jednego ucznia będą waloryzowane planowanym na dany rok wskaźnikiem wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych oraz ½ wskaźnika wzrostu produktu krajowego brutto;
• d) nowością w ustawie nie podpisanej przez Prezydenta Kwaśniewskiego był też pomysł wprowadzenia części kulturalnej subwencji ogólnej przeznaczonej na prowadzenie przejętych od państwa instytucji kultury, proponowano dla niej bardzo silne zabezpieczenia w dwóch wskaźnikach, tj. inflacji i PKB, analogicznie jak zabezpieczenia dla części oświatowej subwencji ogólnej. Minister właściwy do spraw kultury i ochrony dziedzictwa narodowego określałby rozporządzeniem zasady podziału części kulturalnej subwencji ogólnej;
• e) w źródłach dochodów własnych powiatu dodano nowy tytuł: „wpływy z opłat, kar i mandatów pobierane przez powiatowe służby, inspekcje i straże”, stanowiące dotychczas dochody budżetu państwa;
Wspominam o tym projekcie ustawy, ponieważ zawiera on gotowe rozwiązania oczekiwane i pożądane przez samorządy. Można byłoby dyskutować o konieczności modyfikacji niektórych zapisów, jednakże moim zdaniem, należałoby jak najszybciej rozpocząć prace nad tym projektem. Między innymi wspomniany już dodatek równoważący dla gmin, powiatów i województw opierał się na udziale w podatkach pośrednich.
Z ducha tej ustawy wywodzi się obecne stanowisko resortu finansów w sprawie ewentualnego udziału samorządów w podatku VAT. Samorządy proponują również zwolnienie z podatku VAT inwestycji prowadzonych przez samorządy, szczególnie z udziałem środków UE, w moim przekonaniu jest to rozwiązanie możliwe do zastosowania równolegle.
W pełni zgadzam się z przyjęciem takiego kierunku zmian.. Nie podzielam jedynie obaw resortu co do trudności z dystrybucją tych środków. Uważam, że należy doprowadzić do jak najszybszego przekazania samorządom części wpływu z VAT, nawet jeśli system dystrybucji miałby być rozwiązaniem niedoskonałym, czy czasowym. Historia regulacji prawnych w zakresie dochodów jednostek samorządu terytorialnego poczynając od 1990 r. do chwili obecnej obrazuje, jak dochodzono do rozwiązań coraz lepiej odpowiadających zmieniającym się warunkom gospodarczym, otoczeniu legislacyjnemu i rosnącemu doświadczeniu stosowania przepisów w praktyce samorządowej.
Elżbieta Suchocka-Roguska, wiceminister finansów, w wywiadzie dla Dziennika wyjaśniła, że w kwestii ewentualnej partycypacji samorządów w VAT „Resort finansów nie mówi nie, ale zwraca uwagę na problem techniczny. Pobór PIT i jego i jego późniejsza dystrybucja są ściśle związane z miejscem zamieszkania podatnika. Gminy, w których mieszkają dobrze zarabiający podatnicy, otrzymują z PIT odpowiednio więcej pieniędzy.
W przypadku VAT takiej zasady nie ma . Przekazywanie samorządom części wpływów z VAT musiałoby się wiązać ze stworzeniem takiego systemu”. Uważam, że należy stworzyć system przejściowy i dochodzić do systemu optymalnego. Ewolucję taką przeszedł również system udziału w podatku dochodowym od osób fizycznych i prawnych. Udział w podatku dochodowym od osób fizycznych obliczano do 1994 roku w następujący sposób: najpierw obliczano należne udziały na terenie całego województwa, następnie rozdzielano kwoty pomiędzy gminy proporcjonalnie do liczby mieszkańców. Stosując tę metodę preferowano gminy wiejskie. Zmianę systemu wprowadzono w 1996 r.. przy znaczącym udziale Związku Miast Polskich. Dla nowego systemu zastosowano 5- letni okres przejściowy .Wprowadzono zasadę , iż gmina nie może stracić lub zyskać więcej niż 10 % różnicy pomiędzy starym a nowym systemem, w1997 – 30%, w 1998 – 50%. w 1999– 75%. W 2000 r. gminy zaczęły dostawać udział proporcjonalnie do podatku dochodowego, jaki został na jej terenie wytworzony.
Z góry możemy powiedzieć, że również wprowadzane w dzisiejszych warunkach zasady będą też musiały ulegać stopniowym zmianom, wraz ze zmieniającą się rzeczywistością ekonomiczno-prawną. Wbrew zapowiedziom Pana Min. Rostowskiego nie da się bowiem odsuwać w bliżej nieokreśloną przyszłość reformy systemu finansów publicznych, zmiany ustawy o dochodach j.s.t., wprowadzenia zarządzania finansami poprzez cele – czyli budżetu zadaniowego. Rzeczywistość już - jak widzimy - wymusza działania w tym obszarze. Największą nadzieję pokładam jednak w Państwu. Pracowałam przez wiele lat w resorcie finansów, stojąc na straży budżetu państwa i jednocześnie dbając o zabezpieczenia prawne i finansowe dla samorządów. W praktyce dane było mi je sprawdzić, wykonując obowiązki Skarbnika m.st. Warszawy za Prezydentury Pana Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Obecnie reprezentuję Pana Prezydenta w Zespole Ds. Systemu Finansów Publicznych Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego. Dlatego z całym przekonaniem mogę powtórzyć, że największą szansą jest Państwa zaangażowanie, aktywność i determinacja w dążeniu do uzyskania środków i narzędzi finansowych dla realizacji postawionych przed Państwem zadań. Wszelkie problemy, o których tu mówimy znajdują zrozumienie u Pana Prezydenta, który osobiście ich doświadczał w skali dużego miasta, jako Prezydent m.st.Warszawy. Wielokrotnie również, kierując swoje przesłania do samorządowców z okazji ogólnopolskich spotkań i konferencji, Pan Prezydent podkreślał potrzebę wypracowania stabilnych zasad dla finansowania zadań wykonywanych przez samorządy i wprowadzenia mechanizmów wzmacniających finanse jednostek najsłabszych, które pozwolą wszystkim samorządom, w miarę równomiernie, uczestniczyć w rozwoju kraju.