1 maja 2008 r. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński wraz z Małżonką udał się z wizytą do Macedonii, gdzie wziął udział w XV Spotkaniu Prezydentów Państw Europy Środkowej w Ochrydzie.
W pierwszym dniu wizyty Prezydent RP spotkał się z Prezydentami Macedonii, Albanii, Bośni i Hercegowiny oraz Turcji. Następnie wziął udział w nieformalnym obiedzie wydanym przez Prezydenta Macedonii dla Głów Państw.
2 maja br. Prezydent Lech Kaczyński uczestniczył w I sesji plenarnej „Razem w przyszłość; wyzwania związane z rozszerzeniem UE”.
Następnie Prezydent RP z Małżonką udał się do Kosowa, gdzie odwiedził polskich żołnierzy stacjonujących w ramach kontyngentu KFOR.
Podczas spotkania z żołnierzami Prezydent RP powiedział:
„Przede wszystkim chciałem podziękować za dobrą służbę. Być może było w tym trochę kurtuazji i elegancji ze strony zastępcy dowódcy KFOR, ale mówił o świetnych żołnierzach, zmotywowanych, dobrze wyszkolonych. Chciałbym, żeby polski żołnierz wszędzie gdzie jest – a musi być w różnych regionach świata – miał właśnie taką opinię. Raz jeszcze chciałem Paniom i Panom policjantom za to podziękować.
To trudna służba, daleko od kraju, w innym klimacie, w innych zwyczajach. Powstaje pytanie: dlaczego Polska w tylu miejscach na świecie tej służby się podejmuje? Otóż podejmujemy się jej przede wszystkim w imię międzynarodowej solidarności. My działamy w różnych formułach: ONZ-owskiej, NATO-owskiej, w ramach koalicji w Iraku, która nie pokrywa się z NATO, w ramach Unii Europejskiej, takie misje mieliśmy w Kongo, taką misje będziemy mieli wkrótce w Darfurze. Inaczej mówiąc formy organizacyjne są różne, cel jest zawsze jeden – stabilizacja, pokój i walka z tymi zjawiskami na świecie, które dzisiaj grożą destabilizacją, kosztują życie ludzi – chodzi o międzynarodowy terroryzm. Czasami jest to także walka z różnego rodzaju patologiami, które nie mają charakteru terroryzmu, np. z przemytem narkotyków, w ogóle z przestępczością zorganizowaną, która osiągnęła takie rozmiary, że dezorganizuje życie całego kraju. Nie wolne od tego jest również Kosowo, za którego jeden z regionów odpowiadacie.
Zdaję sobie sprawę, że – jak już mówiłem – jest to duży wysiłek, warunki życia tutaj są żołnierskie, a więc poświęcenie ze strony Pań i Panów jest znaczne. Jest ono potrzebne po pierwsze dlatego, żeby świat był choćby trochę lepszy – on idealny nie będzie, ale trochę lepszy być może. A po drugie chciałem bardzo mocno podkreślić potrzebę naszej ojczyzny. Tak zwana zdolność ekspedycyjna kraju, czyli możliwości wysyłania oddziałów wojskowych na różne operacje międzynarodowe wyznaczają – nie jedynie, nie wyłącznie, ale w istotnym stopniu - znaczenie naszego kraju. I pod tym względem Polska spisuje się co najmniej nieźle, chociaż chciałbym, żeby w przyszłości ze względu na liczebność żołnierzy zagranicą spisywała się być może jeszcze lepiej. Ale już dzięki temu uzyskaliśmy także wiele prestiżu. I za to też Paniom i Panom należy się podziękowanie.
Jeżeli chodzi o Wasz batalion jest jeszcze jeden aspekt, a mianowicie to, że to batalion międzynarodowy, że służycie tu razem z żołnierzami ukraińskimi i litewskimi. Inaczej mówiąc służą tu narody, które kiedyś były bliskie, przed wiekami tworzyły nawet jedno państwo. Oczywiście to jest historia, z tego trzeba sobie zdawać sprawę, ale bliska współpraca Ukrainy, Litwy i Polski ma olbrzymie znaczenie. To nie ja powoływałem ten batalion. Istniał długo wcześniej zanim zostałem Zwierzchnikiem Sił Zbrojnych, czyli nie moja to zasługa, ale wielka moja radość. Wielka moja radość, ponieważ musimy bardzo blisko współpracować. Dzisiaj współpracujemy z Litwinami jako naszymi sojusznikami i w NATO, i w Unii Europejskiej. Mam nadzieję, że jutro – oczywiście jutro w przenośni – podobnie będzie z naszymi ukraińskimi przyjaciółmi – najpierw w NATO, a nieco później w Unii i że ta współpraca nie tylko żołnierzy, ale i państw będzie się pogłębiać. Dobra współpraca tutaj jest niezmiernie wręcz ważna.
Na koniec powiem, że niezmiernie ważne są też sprawy prawne, stąd też olbrzymia rola policji czyli polskich policjantów tutaj, w Kosowie. Być może także innych - urzędników, sędziów, osób związanych z wymiarem sprawiedliwości. Na to też trzeba zwracać duża uwagę, bo jest olbrzymia potrzeba stabilizacji także od strony różnych zjawisk patologicznych, a nie terrorystycznych w tym kraju. O tym sami Panie i Panowie wiecie lepiej ode mnie.
Panie i Panowie Żołnierze, Policjanci, chciałbym Wam życzyć szczęśliwego powrotu do kraju, po dobrym wykonaniu misji. Po drugie chciałbym Wam życzyć, abyście zasłużyli się także dla swoich rodzin – by służba była tutaj owocna także z tego punktu widzenia. Chciałbym także wszystkiego najlepszego życzyć tym, którzy pozostali w Polsce – matkom, żonom, dzieciom, córkom i synom, rodzeństwu, wszystkim, z którymi jesteście mocno związani. Mam nadzieję, że następnym razem jak tutaj będę, będę mógł być kilka godzin, będę mógł porozmawiać indywidualnie z żołnierzami.
Dziękuję Wam jeszcze raz. Dziękuję panu pułkownikowi za umożliwienie mi tego krótkiego pobytu. Kłaniam się Wam. Do zobaczenia w Polsce”.
W godzinach popołudniowych Para Prezydencka powróciła do kraju.