5 lutego 2008 r. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński spotkał się z przebywającym z wizytą oficjalną w Polsce Prezydentem Republiki Łotewskiej Valdisem Zatlersem. Gościowi towarzyszy Małżonka, Lilita Zatlere.
Po ceremonii oficjalnego powitania na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego odbyło się spotkanie Prezydentów w wąskim gronie. Następnie obaj Prezydenci przewodniczyli obradom plenarnym delegacji polskiej i łotewskiej. Rozmowy dotyczyły przede wszystkim kwestii bezpieczeństwa energetycznego, współpracy dwustronnej, sytuacji w regionie, aktualnych spraw w Unii Europejskiej oraz najważniejszych zagadnień bezpieczeństwa międzynarodowego. Po zakończeniu obrad Prezydenci wygłosili oświadczenia dla prasy. Przekazujemy treść oświadczenia Prezydenta Lecha Kaczyńskiego:
„Z wielką satysfakcją chciałem powitać raz jeszcze Pana Prezydenta Zatlersa, Prezydenta Republiki Łotewskiej – kraju, z którym mamy również historyczne związki, z którym mamy wspólnotę losu, szczególnie w wieku XIX i XX, z którym nie dzieliły nas żadne konflikty. Dzisiejsza rozmowa – która trwała blisko dwie godziny, a trwać będzie jeszcze w trakcie wieczornego spotkania na pewno drugie tyle – była rozmową o wielu wspólnych zadaniach i sprawach, także po części o sprawach bilateralnych. To była rozmowa o naszej kondycji w Unii Europejskiej, w olbrzymim stopniu o polityce wschodniej, o relacjach między polityką rosyjską a polityką unijną i między polityką łotewską i polską a Rosją i Unią Europejską. To były także rozmowy związane ze sprawami mostu energetycznego, elektrowni w Ignalinie, czyli tych przedsięwzięć, które są bardzo istotne dla Łotwy i dla Polski, także dwóch innych krajów oraz Unii Europejskiej.
Chciałem podkreślić, że wczorajsza wizyta pana premiera Pawlaka w Wilnie pokazuje raz jeszcze, że jesteśmy zainteresowani i elektrownią, i mostem energetycznym. Mostem energetycznym, który połączyłby system energetyczny państw bałtyckich z Polską i dalej z pozostałymi państwami Unii Europejskiej. Traktujemy ten problem jako problem w tym sensie europejski, że chodzi nie tylko o połączenie z Polską. Natomiast, jeśli mowa o Ignalinie, to w naszej wspólnej z Panem Prezydentem opinii jest to wielka próba, jeżeli chodzi o wspólne przedsięwzięcie. Jeżeli się uda, może się udać wiele innych przedsięwzięć. Polska jest zainteresowana energią elektryczną z tej elektrowni dla ziem północno-wschodnich naszego kraju – mówiąc dokładnie, dla pewnej części tych ziem – ale w oparciu o zasadę, że ten rejon Polski byłby zaopatrywany przez Ignalinę. Chciałbym też podkreślić, że nasze oceny różnych zjawisk w Europie są ocenami bardzo podobnymi i że – jak mówiłem przed chwilą Panu Prezydentowi – myślę, że jak dotąd istnieje pewien deficyt relacji na najwyższym szczeblu między Łotwą a Polską. Miejmy nadzieję, że to się zmieni.
Raz jeszcze chciałem podziękować Panu Prezydentowi za wizytę i wyrazić wielką satysfakcję z tego, że do tej wizyty doszło.”
W godzinach wieczornych Prezydent RP z Małżonką wydał oficjalny obiad na cześć Prezydenta Republiki Łotewskiej i jego Małżonki.
Przekazujemy treść toastu, wygłoszonego przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej:
„Wielce Szanowny Panie Prezydencie, Wielce Szanowna Pani Prezydentowo, Ekscelencje Księża Arcybiskupi i Biskupi, Panie i Panowie,
Jest dla mnie autentycznie wielką przyjemnością, że mam zaszczyt dziś gościć w pałacu Prezydenta Rzeczypospolitej Prezydenta Republiki Łotewskiej wraz z Małżonką. Nasze relacje są i były bardzo dobre. Nasze losy, szczególnie począwszy od wieku XIX, w jakimś zakresie od wojny północnej, od pierwszych dziesięcioleci wieku XVIII, były nieco podobne. Jeden i drugi naród musiał się potykać z potężnym imperializmem, który wyrósł na wschód i północny wschód od nas. Nie dziś nam dochodzić, czy tak być musiało, czy to być może błędy naszych praojców. Było, tak jak było i historii nie zmienimy.
W latach 1918-1919 zdołaliśmy odzyskać naszą niepodległość, by niewiele ponad dwadzieścia lat później ją stracić. Nas, Polaków, spotkał los łagodniejszy – formalnie tworzyliśmy oddzielne państwo. Z czasem zakres jego autonomii wobec centrum imperium poszerzał się, szczególnie po roku 1956. Los Łotwy był pod tym względem gorszy, ale jednak podobny. W podobnym okresie udało nam się uzyskać pełną niezawisłość, później wejść do NATO i Unii Europejskiej. Dzisiaj jesteśmy podwójnymi sojusznikami. Jest nie tylko tak, jak w okresie międzywojennym, gdy w naszej ojczyźnie podkreślano, że z dwoma krajami granicznymi utrzymywaliśmy bardzo dobre stosunki – z Łotwą i Rumunią. Dzisiaj nie mamy granicy i dobrze, że się tak stało. Jest niezależna Litwa, ale z drugiej strony jesteśmy, tak jak mówiłem, podwójnymi sojusznikami. Jesteśmy sojusznikami, którzy mają niejeden podobny problem. Podstawowy problem to nadrabianie straconego czasu. Ale jest jeszcze drugi problem, związany z tym, że na wschód i północny wschód od nas istnieje państwo, oczywiście zmienione w stosunku do tego, co było przed wiekami i w okresie komunizmu, ale nie do końca rezygnujące ze swoich ambicji. Oczywiście, nie grozi nam dziś ani zabór, ani wojna i to bardzo wielkie szczęście – dla naszego pokolenia, dla pokoleń młodszych od nas – ale obowiązkiem polityków jest walczyć ze wszelkimi niebezpieczeństwami i tutaj nasze interesy są wspólne. Rozmawialiśmy o tym dzisiaj dużo z Panem Prezydentem.
Myślę, że nasza współpraca dotychczas, jak chciałem raz jeszcze podkreślić, dobra, mocno się zintensyfikuje. Myślę, że to, o czym mówiłem dzisiaj otwarcie, co uważałem za pewien deficyt polskiej polityki, mianowicie brak odpowiednio ścisłych relacji z Łotwą, zmieni się w interesie naszych obydwu krajów, ale także w interesie całego regionu. Regionu, którego państwa należą dzisiaj do Unii lub przynajmniej mają ambicję, żeby do niej należeć, które należą dzisiaj do Paktu Północnoatlantyckiego albo przynajmniej mają taką ambicję, żeby należeć. Wszystkie te kraje mają jeden wspólny interes – aby w naszej europejskiej rodzinie narodów, która jest rodziną coraz ściślejszą (ale wszyscy wiemy, że nawet w najlepszej rodzinie bywają nieco odmienne interesy) z tym naszym interesem wspólnie się liczono. Myślę, że to jest cel do osiągnięcia przy bliskiej współpracy, przy wzajemnym szacunku i współpracy. Oczywiście, są też nasze sprawy bilateralne lub Polski, Łotwy, Litwy i Estonii, i w tych sprawach, jak sądzę, postęp również będzie szybki. Ale to, co wspólne – poza owym na pewno ważnym i wymagającym szacunku, ale bardzo ambitnym sąsiadem – to jeszcze także to, żeby Unia, która jest dobrodziejstwem dla narodów Europy, była w tym samym stopniu dobrodziejstwem dla Litwy, Estonii, Łotwy, Polski, także krajów wyszehradzkich, w przyszłości i innych narodów położonych na południowy wschód od nas, jak była wcześniej na przykład dla Hiszpanii czy Irlandii. Sądzę, że wszyscy rozumiemy, o czym mówię. Szanowni Państwo, chciałem wypić zdrowie Pana Prezydenta, Pani Prezydentowej, całego narodu łotewskiego.”