25 marca 2008 r. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński wraz z Małżonką udał się z wizytą oficjalną do Republiki Węgierskiej. Prezydentowi towarzyszyli m.in. Zastępca Szefa Kancelarii Prezydenta RP Robert Draba oraz Podsekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP Andrzej Duda.
Po ceremonii powitania na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego w Budapeszcie odbyło się spotkanie Prezydentów Polski i Węgier w „wąskim gronie”, po którym obaj Prezydenci wygłosili oświadczenia dla prasy. Przekazujemy treść oświadczenia Prezydenta Lecha Kaczyńskiego:
„Panie Prezydencie, bardzo dziękuję za zaproszenie. Kolejna wizyta w Budapeszcie jest dla mnie zaszczytem. Chciałem zacząć od tego, o czym Pan Prezydent wspomniał – dlaczego została ona o jeden dzień, ku mojemu wielkiemu żalowi, skrócona. Idzie o sprawy związane z Traktatem Lizbońskim i jego ratyfikację przez Polskę.
W Polsce w zasadzie nie ma żadnego sporu o ratyfikację, tylko o treść ustawy ratyfikacyjnej, która jest szczególnym rodzajem ustawy w polskiej Konstytucji. Można powiedzieć, że w tym przypadku trudniejszą do uchwalenia niż Konstytucja. I w istocie spór dotyczy tego, a nie samego aktu ratyfikacyjnego. Ale wziąwszy pod uwagę konstytucyjną rolę Prezydenta Rzeczpospolitej w Polsce, jest najwyższy czas, żebym się włączył w próbę osiągnięcia rozwiązania, które zadowoli obydwie strony. Wziąwszy pod uwagę fakt, że Sejm RP rozpoczyna już jutro z rana obrady, muszę być jak najszybciej w Polsce – raz jeszcze chciałem wyrazić wielki żal i przeprosić za to skrócenie.
Szanowni Państwo, Pan Prezydent przed chwilą przedstawił w istocie dokładnie treść naszych rozmów. To co ja powiem będzie jedynie pewnym uzupełnieniem. Jest bardzo dobra infrastruktura społeczna dla bliskiej współpracy Polski i Węgier. Ta infrastruktura to wielowiekowa przyjaźń - to dzień przyjaźni polsko-węgierskiej jako wyraz tej przyjaźni. I te możliwości należy wykorzystywać szerzej, szczególnie tam, gdzie obydwa kraje mają dzisiaj główne punkty odniesienia. To jest oczywiście Unia Europejska i oczywiście NATO – w tej kolejności, w jakiej wymieniłem. Polskę, Węgry, a także wiele innych państw łączą też dwa pokolenia komunizmu w ustroju nam narzuconym – z wszystkimi efektami z tego wynikającymi. Stąd przesłanie szczególnie istotne jeżeli chodzi o nasze bilateralne stosunki, ale przesłanie z którym wychodzę do prezydentów Litwy, Czech – gdzie są bardzo bliskie relacje, Estonii czy Łotwy – gdzie te relacje się pogłębiają – o bliższą współpracę w imię własnych interesów. Nie w każdej sprawie znajdziemy wspólną opinię. Różne są uwarunkowanie historyczne, różne położenia geograficzne, wreszcie różne grupy ideowe sprawują władzę. Chociaż muszę powiedzieć, że to ostatnie w moim przekonaniu nie powinno być żadną barierą w relacjach pomiędzy państwami. Wybór jest to suwerenne prawo każdego narodu ale nie powinno to wpływać wzajemne stosunki.
Mówiliśmy też z Panem Prezydentem, o czym Pan Prezydent wspominał, że po wejściu w życie Traktatu Lizbońskiego, a dokładnie traktatów reformujących Unię Europejską, będziemy wchodzili nowy etap. Pan Prezydent mówił choćby o Przewodniczącym Rady Europejskiej. Jaka ma być rola tej osoba? Kto ma być nim jako pierwszy? To są bardzo istotne pytania. Ale jestem przekonany, że Europa, już pewnie pod przewodnictwem Francji, Pana Prezydenta Sarkozyego, czyli w drugiej połowie tego roku, podejmie liczne tematy o charakterze – nazwałbym – wybitnie strategicznym. Energetyka, obrona, o czym mówił Pan Prezydent, ale także relacje do naszych najpotężniejszych sąsiadów. Myślę, że taki dialog jest potrzebny i myślę, że taki dialog powinien się też odbywać pomiędzy państwami, które w 2004 roku i później weszły do Unii Europejskiej. Przy poszanowaniu odrębności, przy przekonaniu, że częściowy sukces w uzgadnianiu stanowisk też jest sukcesem.
W końcu chciałbym za Panem Prezydentem powtórzyć – nasze kontakty są dość intensywne, ale powinny być intensywniejsze.”
W godzinach popołudniowych Prezydent RP odwiedził węgierski parlament, gdzie spotkał się z premierem Ferencem Gyurscánym.
Po śniadaniu wydanym przez Przewodniczącą Zgromadzenia Narodowego Prezydent RP udał się do Muzeum Historii Wojen, gdzie wziął udział w inauguracji wystawy „Legiony Polskie”. Następnie Prezydent Lech Kaczyński złożył wiązankę kwiatów pod pomnikiem Józefa Bema i wraz z Małżonką udał się do Muzeum Narodowego, gdzie został wydany przez Prezydenta RW uroczysty obiad na cześć Prezydenta RP i jego Małżonki . Późnym wieczorem Para Prezydencka powróciła do Warszawy.