Menu rozwijane

30 maja 2009
Jak powiedział dziennikarzom po spotkaniu doradca ekonomiczny Prezydenta Adam Glapiński, głównym tematem dyskusji był kryzys oraz sposoby na wzrost dochodów budżetu przy założeniu oszczędności, a także oddalająca się perspektywa wejścia Polski do strefy euro.

Adam Glapiński komentując ostatnie dane GUS mówiące o wzroście gospodarki na poziomie 0.8% stwierdził, że jest to granica błędu statystycznego. Powiedział także, że Polska jest na etapie wchodzenia w kryzys i dane za kolejne kwartały na pewno będą gorsze niż te przedstawione przez GUS. – To jest największy kryzys od 70 lat. Dlatego tak ważna była dyskusja o środkach zaradczych, by skutki kryzysu były jak najmniej bolesne - mówił Glapiński.

Doradca Prezydenta przypomniał także, że to rząd, a nie Prezydent odpowiadają za politykę gospodarczą państwa. Dodał, że Prezydent korzysta z praw, jakie daje mu Konstytucja, by apelować do rządu o aktywniejszą politykę w walce z kryzysem.

Glapiński zauważył, że rząd wycofuje się ze swoich obietnic, w tym m.in. z szybkiego wejścia Polski do strefy euro. - Rostowski i Tusk nie mają perspektywy, co robić. I tu otwiera się pole dla działań antykryzysowych – mówił po spotkaniu.

Powiedział także, że po dwóch latach szybkiego wzrostu gospodarczego czeka nas powolny proces wychodzenia z kryzysu. - Musimy próbować sprostać wyzwaniom. Miejmy nadzieję, że za rok-dwa zacznie się ponownie faza wzrostu – powiedział.

Na koniec stwierdził, że spotkania tego typu co piątkowe na pewno będą kontynuowane, a zaraz po wyborach Prezydent planuje zwołać Radę Gabinetową, której głównym tematem będą sposoby wyjścia z kryzysu.