- Planowany przez rząd na ten rok deficyt budżetowy w wysokości 18,2 mld zł jest dawno nierealny, a jaki jest on naprawdę, dowiemy się w czerwcu - powiedział doradca Prezydenta Adam Glapiński.
- Premier zapowiedział, że przedstawiciele rządu przedstawią w parlamencie nowelę budżetową w czerwcu. Wtedy opinia publiczna dowie się, jaki jest naprawdę obraz finansów publicznych - powiedział po obradach szczytu społecznego w Pałacu Prezydenckim Adam Glapiński.
Ocenił, że rzeczywisty deficyt, "na pewno" będzie dużo wyższy, ale o ile - to "może przewidywać tylko rząd". - Doktrynalne bronienie deficytu jest taką zabawą z mediami i opinią publiczną" - powiedział doradca Prezydenta. Dodał jednocześnie, że większy deficyt to "niczyja wina, a wynika z kryzysu".
- Uważamy, że do deficytu trzeba podejść aktywnie, przewidzieć jaki on jest i wybrać najlepszy scenariusz, nie oszczędzać tam, gdzie rujnujemy jakieś podstawy wzrostu, czy też powodujemy wzrost bezrobocia - podkreślił.
Adam Glapiński zaznaczył, że elementem finansów publicznych są środki europejskie. -Wszyscy się zgadzamy, że środki te muszą być lepiej wykorzystane - podkreślił.
Doradca Prezydenta zapowiedział, że następny szczyt organizowany przez Lecha Kaczyńskiego będzie poświęcony kwestii wejścia do strefy euro.
Glapiński podkreślał też przełomową rolę porozumienia wypracowanego przez związki zawodowe i pracodawców. Rząd zaakceptował we wtorek trzynaście punktów tego porozumienia. (PAP, inf. własne)