Glapiński nie chciał komentować wystąpienia premiera i ministra finansów tłumacząc, że zgodnie z zapisami konstytucji, orędzia Prezydenta się nie komentuje.
Doradca Prezydenta powiedział jedynie, że przez ostatnie 20 lat ministrowie finansów na bieżąco dzielili się swoją wiedzą o problemach, a obecny rząd odszedł od tej praktyki.
Zaprzeczył, że Lech Kaczyński lub któryś z jego doradców sugerował zwiększać deficyt budżetowy. Powiedział także, że na miejscu rządu ostrożniej porównywałby sytuację Polski z sytuacją innych krajów europejskich. Jak dodał, kraje zachodnie są przygotowane do działań w gospodarce wolnorynkowej lepiej niż nasz rząd.