Menu rozwijane

16 lutego 2009
- W sytuacji, gdy Polacy mają coraz większe problemy z utrzymaniem się i spłatą kredytów ważne jest, żeby politycy, którzy w kraju rządzą, próbowali razem rozwiązywać problemy, a nie kłócić się między sobą – mówił Aleksander Szczygło w „Salonie politycznym Trójki”.

- Skoro wszyscy uważamy, że sprawy mają się źle, trzeba wspólnie usiąść, porozmawiać o tych sprawach i znaleźć wspólne rozwiązanie. Nawet przy dużych różnicach politycznych – mówił szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego w rozmowie z Michałem Karnowskim.

Szczygło powiedział, że problemem obowiązującej w Polsce Konstytucji jest brak jasnego określenia, czy mamy system prezydencki czy parlamentarno-gabinetowy. – Gdyby była jednoznaczność, to odpowiedzialność za podejmowane działania też byłaby jednoznaczna – powiedział Szczygło.

Jak podkreślił szef BBN, w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” Prezydent przekazał Premierowi swoją ofertę dotyczącą podjęcia rozmów. – Żyjemy w czasach, gdy Polacy muszą mieć przekonanie, że wybrani do rządzenia ludzie martwią się ich losem, a nie różnicami w podejściu do różnych spraw – mówił minister Szczygło dodając, że jeżeli otoczenie Premiera poważnie potraktuje tę propozycję, to jest szansa, żeby poważnie porozmawiać.

Odnosząc się do poruszonej w wywiadzie sugestii dot. rekonstrukcji rządu, Szczygło nie wskazał, kogo konkretnie Premier powinien wymienić. – Nie jest moją rolą podpowiadanie prezesowi Rady Ministrów w sprawach dotyczących składu Rady – oświadczył Szczygło.

Komentując oszczędności w budżecie MON Szczygło oświadczył, że mamy obecnie bardzo duży problem, bo zabraknie pieniędzy na szkolenie, rozbudowę i modernizację armii. – Wcześniej należało zareagować na symptomy tego, co się zdarzyło pod koniec ubiegłego roku. Myślę, że wyniki kontroli NIK, o którą wnosił Prezydent, pokażą, co się stało, że nastąpiło takie załamanie w wykonaniu budżetu – tłumaczył szef BBN.

Aleksander Szczygło powiedział, że należy się dobrze zastanowić nad pomysłem odebrania emerytur mundurowym. – Po pierwsze ten pomysł już spowodował zwiększoną ilość odejść ze służby funkcjonariuszy policji, straży pożarnej, straży więziennej. Odchodzą przede wszystkim ci funkcjonariusze, którzy mają już kilkanaście lat służby, czyli są fachowcami w swojej dziedzinie. Druga sprawa to pieniądze. Jeżeli z policji i innych służb podległych MSWiA odejdzie 10-15 tys. funkcjonariuszy to wydatki z tym związane będą na poziomie kilku miliardów złotych. Powstaje pytanie: czy to ma sens? Moim zdaniem nie ma sensu – oświadczył w „Trójce” minister Szczygło.

Szef BBN powiedział, że każdą rozmowę na poziomie międzynarodowym powinniśmy rozpatrywać w kontekście naszych interesów. W ten sposób odniósł się do komentowanej w mediach wypowiedzi prof. Bartoszewskiego dotyczącej udziału Eriki Steinbach w budowie w Berlinie placówki poświęconej przesiedleniom Niemców. Jak podkreślił Szczygło, ten projekt od początku nie był w naszym interesie i powinniśmy unikać sztucznych uśmiechów, a żądać prawdziwego oblicza historii. – Rząd powinien być bardziej skuteczny a nie sprowadzać relacje polsko-niemieckie do sztucznych uśmiechów, bo to nie przynosi efektów – stwierdził Aleksander Szczygło.