Zdaniem szefa BBN Aleksandra Szczygły, nie ma podstaw formalno-prawnych do prac nad programem rozwoju Sił Zbrojnych na lata 2009-2018. Jak powiedział, głównych kierunków zmian nie zaakceptował prezydent, a inne niż MON resorty, na przykład finansów, nie przekazały swoich danych.
Minister Szczygło wskazał na poniedziałkowej konferencji prasowej w Warszawie, że zgodnie z przepisami minister obrony powinien opracować główne kierunki planowanych zmian, a następnie przedstawić je prezydentowi do akceptacji.
Dopiero po jej uzyskaniu są one - jak podkreślał szef BBN - podstawą do wypracowywania wytycznych przez rząd. Te zaś, jak mówił, stanowią podstawę do szczegółowych prac resortu obrony.
- Program rozwoju Sił Zbrojnych na lata 2009-2018, który został przedstawiony Prezydentowi Rzeczypospolitej nie spełnia wymagań formalnych i nie może być w tej formie zatwierdzony do realizacji - ocenił szef BBN.
Szczygło podkreślił, że Prezydent otrzymał finalny dokument, a brakuje wcześniejszych, stanowiących podstawę do jego przygotowania.
Szef BBN ujawnił, że w ubiegłym tygodniu skierował do szefa MON Bogdana Klicha pismo, w którym poruszył kwestię pominięcia m.in. przepisów art 5. ustawy o powszechnym obowiązku obrony. Zgodnie z nim, "Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, sprawując zwierzchnictwo nad Siłami Zbrojnymi, w szczególności określa, na wniosek Ministra Obrony Narodowej, główne kierunki rozwoju Sił Zbrojnych oraz ich przygotowań do obrony państwa".
Jak podnosi Szczygło, także art. 2 ustawy o przebudowie i modernizacji technicznej oraz finansowaniu Sił Zbrojnych RP zakłada, że szczegółowe kierunki zmian w armii przygotowywane są po określeniu przez prezydenta głównych kierunków rozwoju. W myśl art. 2 ww. ustawy, "Rada Ministrów (...) określa szczegółowe kierunki przebudowy i modernizacji Sił Zbrojnych (...), stosownie do zasad planowania obronnego w Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego na podstawie: głównych kierunków rozwoju Sił Zbrojnych oraz ich przygotowań do obrony państwa określanych przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej".
Szczygło podkreśla ponadto, że zabrakło konsultacji nad projektem programu także w ramach rządu.
Zdaniem szefa BBN można postawić pytanie czy bez wytycznych Rady Ministrów - wszystkich członków, którzy biorą udział w posiedzeniach rządu, m.in. ministra odpowiadającego za finanse państwa, który potrafi określić jakie mogą być wydatki budżetu na obronę narodową w ciągu najbliższych kilku lat, jest w ogóle możliwe stworzenie dokumentu, które ma realne podstawy.
- Moim zdaniem, nie - powiedział Szczygło. Jak dodał, po to by dokument był realny, musi odnosić się m.in. do planowanego wskaźnika PKB na najbliższe lata. (PAP, inf. własna)