Szczyt społeczny w Pałacu Prezydenckim
Z rządu na spotkanie w Pałacu Prezydenckim zaproszenie otrzymali wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak, minister pracy i polityki społecznej Jolanta Fedak oraz minister w kancelarii premiera Michał Boni. Wicepremier Pawlak z przyczyn osobistych nie będzie uczestniczył w szczycie. - Jeżeli pan Premier się będzie dobrze czuł, to zapraszam - powiedział Prezydent na konferencji prasowej we Wrocławiu. W spotkaniu oprócz strony rządowej wezmą udział przedstawiciele związków zawodowych, pracodawców, samorządowców, ekonomiści. Spotkanie rozpocznie się w środę o godz. 11. Sprawdź listę uczestników
- To nie jest impreza poza rządem. To jest impreza, na której rząd będzie reprezentowany - podkreślił Prezydent, pytany o możliwości współpracy z Radą Ministrów w obliczu kryzysu. Jak zaznaczył, jego wysiłki skupiały się na tym, żeby rozmawiać z przedstawicielami sektora finansowego, prywatnych przedsiębiorców, związków zawodowych, ale także NBP, Rady Polityki Pieniężnej i próbować kojarzyć różnego rodzaju przekonania.
Prezydent podkreślił, że nie był zapraszany przez stronę rządową aby współpracować w walce z kryzysem. Jednak zaznaczył, że jest do tego zawsze gotów.
Wejście do ERM2 to dolewanie wody do ogniska
W ocenie Prezydenta, decyzja w sprawie ERM2 musi być uzgodniona z NBP. - ERM2 jest czymś, co w prawie określa się jako espektatywę, coś co jest prawem potencjalnym, jest to droga do euro, a wprowadzenie euro wymaga niewątpliwie zmiany konstytucji - powiedział Lech Kaczyński. - Ale jeżeli nawet można powiedzieć, że bezpośredniej sprzeczności nie ma między tymi dwoma działaniami, pośrednia sprzeczność występuje - dodał.
Według Prezydenta, wejście do ERM2 ograniczy możliwość aktywnego zwalczania kryzysu gospodarczego. - To dolewanie wody do ogniska, które i tak wskutek deszczu, jakim jest kryzys, przygasło - powiedział. Jego zdaniem, to jest niebezpieczne.
- Po drugie, to może bardzo dużo kosztować, bo to jest zobowiązanie do tego, że ruch waluty nie będzie ani o 15 proc. w jedną i drugą stronę. Jeżeli byłaby taka tendencja, to trzeba interweniować na wielką skalę. To może bardzo drogo kosztować - mówił Prezydent.
Zwrócił uwagę także, że doświadczenia Grecji i Portugalii, w jakimś zakresie, wskazują na to, że okres po wprowadzeniu euro nie był zbyt szczęśliwy.
Lech Kaczyński podkreślił także, że Polki i Polacy mają prawo do uczciwej debaty na temat wejścia do strefy euro, a nie do skrótów myślowych, które nie odpowiadają rzeczywistości. - O to mam największe pretensje - przyznał. Zdaniem Prezydenta, sprawa wejścia do strefy euro musi być dyskutowana, bo "są zalety, są wady", ale konieczna jest "poważna debata, a nie żarty".
"Steinbach jest problemem dla naszego kraju"
Komentując we wtorek wypowiedź ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego na temat szefowej niemieckiego Związku Wypędzonych Eriki Steinbach, Prezydent ocenił, że jest ona pewnym problemem dla naszego kraju.
- Jej postawa, a przede wszystkim fakt, że w jednej z potężnych partii niemieckich ma istotne wpływy nie może być w Polsce nie zauważane - powiedział Prezydent. Jak zaznaczył, nie rozumie przenośni ministra Sikorskiego. - Nie będę liczył lat damie, ale sądzę, że urodziła się znacznie po śmierci Hitlera i żyje do dzisiaj – dodał.
Prezydent o rocznicy wolnych wyborów
Lech Kaczyński zapowiedział, że w miarę swoich możliwości chce bardzo uroczyście uczcić 20. rocznicę wyborów czerwcowych w Polsce i powołania pierwszego niekomunistycznego rządu. Pytany o ewentualny spór między nim a rządem w kwestii obchodów rocznicy wyborów 4 czerwca 1989 roku Lech Kaczyński zdecydowanie zaprzeczył. Jak dodał, został poinformowany przez rząd, że powołano odpowiedni komitet w tej sprawie. - Co zrobił ten komitet jest sprawą rządu - dodał.
- W ramach swoich możliwości chciałbym bardzo uroczyście obejść i rocznicę, która w Polsce uchodzi za upadek komunizmu - a to nie jest ścisłe - 4 czerwca, jak i dzień, w którym powołano pierwszy niekomunistyczny rząd w historii naszego kraju po wojnie - i było to zdarzenie przełomowe w historii naszego kraju, w tej części Europy i świata - podkreślił Prezydent. (PAP, inf. własne).