Menu rozwijane

02 lipca 2009

Czy Prezydent dał się przekonać byłym ministrom finansów i zwoła w najbliższym czasie Radę Gabinetową? Szef Kancelarii Prezydenta uważa, że to bardzo prawdopodobne, choć, jak zaznacza, ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła.

Minister Piotr Kownacki w rozmowie z „Dziennikiem” wyraża obawę, czy Prezydent zwołując Radę Gabinetową nie wywoła kolejnego ataku ze strony Kancelarii Premiera. - Mamy złe doświadczenia, bo nawet zwykłe jego działania wynikające z konstytucji bywają przedmiotem ataków. Specjaliści od propagandy z Kancelarii Premiera każdą najnormalniejszą rzecz potrafią pokazać jako awanturę. Wychodzą z założenia, że przy tym układzie sił, jaki istnieje, szczególnie w mediach, każda kłótnia obróci się przeciw Prezydentowi. W efekcie wygra Tusk, a straci Kaczyński – wyjaśnia minister Kownacki.

Szef Kancelarii Prezydenta jako bardzo prawdopodobne określił spotkanie Lech Kaczyński z ministrem Jackiem Rostowskim, choć – jak zaznaczył - raczej po 7 lipca, kiedy rząd przedstawi projekt nowelizacji budżetu.

Jak wyjaśnia Piotr Kownacki, Prezydent chciałby wiedzieć, czy zdaniem rządu w czwartym kwartale tego roku będzie dno kryzysu, czy to już będzie wychodzenie z dołka.

Przywołując wtorkową rozmowę Lecha Kaczyńskiego z byłymi ministrami finansów, Piotr Kownacki zauważył, że zgodna była opinia co do tego, że rząd wprowadza wszystkich w błąd. - To nie jest tak, że kryzys zaczął się dzień po eurowyborach, a wcześniej nikt o nim nie wiedział. Tak jest tylko w Polsce w ustach premiera Tuska – tłumaczył minister Kownacki.

Minister wyjaśnił, że Prezydentowi na pewno nie spodobają się działania rządu, które godzić będą w najuboższych, takie jak podniesienie stawki VAT na żywność. Ponadto, zdaniem Prezydenta, należy robić wszystko, by nie wzrastało bezrobocie i żeby ciężar kryzysu rozkładał się proporcjonalnie do możliwości na wszystkie grupy zawodowe. - Na takiej zasadzie, że jak ktoś jest w stanie udźwignąć więcej, to raczej jemu dokładać – mówi „Dziennikowi” minister Kownacki.