Ambasador Gruzji w Polsce Konstantin Kavtaradze zaapelował do społeczności międzynarodowej o niedopuszczenie do kolejnego konfliktu między Gruzją a Rosją. W jego ocenie, ostatnie wydarzenia w regionie pokazują jednak, że Rosja taki konflikt może sprowokować.
Na piątkowej konferencji prasowej w Warszawie, w pierwszą rocznicę wybuchu wojny rosyjsko-gruzińskiej o separatystyczną Osetię Południową i Abchazję, Konstantin Kavtaradze podkreślił, że Moskwa atakując Gruzję w sierpniu ub.r. nie osiągnęła swoich celów, jakimi - jak wyliczał - było m.in. obalenie prezydenta Micheila Saakaszwilego, doprowadzenie do rezygnacji Gruzji z euroatlantyckich aspiracji oraz osiągnięcie kontroli nad ważnymi korytarzami energetycznymi.
W ocenie ambasadora, Polska bardzo pomogła Gruzji w tym, by Rosja nie osiągnęła tych celów. Podziękował Polakom i polskim władzom za wsparcie podczas zeszłorocznego konfliktu. Podkreślił, że przyjazd do Tbilisi prezydenta Lecha Kaczyńskiego i innych przywódców Europy Środkowej i Wschodniej "uratował Gruzję i Tbilisi". - Zawsze będziemy wdzięczni Polsce za wszystko, co zrobiła dla Gruzji i dla stabilizacji sytuacji w regionie" - zapewniał Kavtaradze.
Prezydent Micheil Saakaszwili wielokrotnie wyrażał wdzięczność Prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu za okazywane Gruzji poparcie.
W sierpniu 2008 roku Prezydenta RP w kwestii gruzińskiej poparł również ówczesny Prezydent Stanów Zjednoczonych George W. Bush.
(PAP, inf. własna)