Menu rozwijane

07 kwietnia 2009

W południe w Pałacu Prezydenckim odbyła się uroczystość wręczenia orderów i odznaczeń zasłużonym pracownikom Instytutu Pamięci Narodowej. Lech Kaczyński odznaczył historyków za wybitne zasługi w działalności państwowej i publicznej, za osiągnięcia w dokumentowaniu i popularyzowaniu prawdy o najnowszej historii Polski.

Na początku Lech Kaczyński złożył kondolencje bliskim zmarłego profesora Andrzeja Stelmachowskiego oraz premierowi Donaldowi Tuskowi w związku ze śmiercią jego matki.- Pożegnaliśmy marszałka Stelmachowskiego. Chciałbym złożyć wyrazy najszczerszego współczucia jego najbliższym. Chciałbym też złożyć wyrazy najszczerszego współczucia premierowi Donaldowi Tuskowi. Śmierć matki jest zawsze straszną rzeczą. Bardzo serdecznie i autentycznie współczuję - powiedział Prezydent. Uczestnicy spotkania, na prośbę Prezydenta, uczcili pamięć zmarłych minutą ciszy.

Prezes Instytutu Janusza Kurtyka otrzymał Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.

- Dziś odznaczyłem ludzi nie tylko mądrych, wysoko wykwalifikowanych, kompetentnych, ale ludzi odważnych - powiedział Prezydent podczas uroczystości.

Jako cenną Prezydent określił działalność Instytutu związaną z ujawnianiem "tej ciemniejszej strony rzeczywistości". Jak dodał, ostatnie lata przyniosły szczególne sukcesy, potrzebne "wielkiej wartości jaką jest prawda, nawet wtedy, jeśli nie jest to prawda najprzyjemniejsza".

- Polska dalej wymaga odwagi (...) przeciwstawiania się temu co w danej chwili uchodzi za poprawne, nawet jeżeli ta poprawność jest sprzeczna z elementarnym poczuciem moralnym, z elementarną sprawiedliwością - podkreślał Lech Kaczyński.

IPN stworzył grupę takich ludzi, którzy wykazali odwagę - mówił Prezydent, składając szczególne podziękowania prezesowi IPN Januszowi Kurtyce.

- Działajcie tak dalej, jak działaliście dotąd, bądźcie odważni - mówił Prezydent do historyków Instytutu.

Prezydent mówił też o tym, że w Polsce istnieje splot interesów osób, które nie potrafią się przyznać do błędów z przeszłości. Niektórzy jednak - jak mówił Lech Kaczyński - nie mylili się, ale są nikczemni i chcą, żeby ta nikczemność uszła uwadze. - Nikt nie ma prawa do tego, żeby działania nikczemne w sferze publicznej pozostały nieznane - powiedział Prezydent.

Podkreślił, że każdy ma prawo zbłądzić, bo wszyscy ludzie są grzeszni, ale przed wybaczeniem powinno nastąpić wyznanie winy.

- Jest jeszcze druga wartość związana z działalnością IPN - wolność badań naukowych, która tu realizowana jest w szczególnej instytucji. Ale ostatnio zakwestionowano ją także; jeżeli chodzi o wolność akademicką - podkreślił Lech Kaczyński.

- Były polecenia kontroli, bo coś dotknęło tych, którzy są niedotykalni. W Polsce jest taka kategoria ludzi, których dotknąć nie wolno i jest druga kategoria, o których bezkarnie można mówić, pisać, głosić całkowitą nieprawdę. To haniebne moralnie - uważa Prezydent.

Janusz Kurtyka powiedział, że IPN jest instytucją "zwyczajną i niezwykłą". Jak mówił, praca IPN choć żmudna i wymagająca wysiłku, jest prosta, ale budzi niezwykłe emocje. Według niego, jest tak dlatego, że narusza ona rozmaite "interesy środowiskowe, polityczne".

- Właśnie dlatego potrzebna nam jest odwaga. (...) IPN na pewno służył, służy i będzie służył nauce, Rzeczpospolitej i prawdzie - powiedział.  (PAP, inf. własne)