Menu rozwijane

21 maja 2009
W środę Trybunał Konstytucyjny uznał, że Prezydent, jako najwyższy przedstawiciel RP, może podjąć decyzję o swoim udziale w konkretnym posiedzeniu Rady Europejskiej, o ile uzna to za celowe, a Rada Ministrów ustala stanowisko Polski, które na unijnym szczycie przedstawia premier.

Lech Kaczyński powiedział, że dla niego zasada współdziałania z premierem (na którą w swoim orzeczeniu zwracał uwagę TK) jest rzeczą oczywistą.

Prezydent dodał, że zasada mówiąca, iż ustalanie stanowiska na szczyty unijne należy do kompetencji rządu mogłaby budzić jego wątpliwości, ale skoro TK stwierdził, że Prezydent może prezentować swoje uwagi do tego stanowiska, to uznaje to rozwiązanie za pozytywne.

- Generalnie rzecz biorąc jestem zadowolony, bo proszę pamiętać, że w 2008 roku powiedziano mi, że nie mogę uczestniczyć w posiedzeniu, bo nie zostałem wpisany w skład delegacji. To była interpretacja absurdalna, mówiąc bardzo delikatnie. Trybunał ją uchylił - ocenił Prezydent.

Dodał, że nie podjął jeszcze decyzji, czy będzie uczestniczył w posiedzeniu Rady Europejskiej w Brukseli planowanym na 18-19 czerwca. (PAP, inf. własna)