Menu rozwijane

04 marca 2009

Nowelizacja do Trybunału

Prezydent Lech Kaczyński podczas konferencji prasowej w Katowicach zapowiedział, że 9 marca zarządzi wybory do Parlamentu Europejskiego. Jednocześnie poinformował, że nowelizację ordynacji wyborczej do europarlamentu skieruje do Trybunału Konstytucyjnego.

- W dniu 9 marca odpowiednie zarządzenie Prezydenta zostanie ogłoszone - powiedział Lech Kaczyński. Pytany, czy zawetuje nowelizację ordynacji wyborczej do PE prezydent podkreślił że nigdy nie było mowy o wecie. Natomiast uprzedził, że skieruje ją do Trybunału Konstytucyjnego.

Lech Kaczyński zaznaczył, że możliwość głosowania przez pośrednika - co przewiduje nowela - narusza zasadę bezpośredniości głosowania. - Jest to sprzeczność na poziomie tzw. bezpośredniego rozumienia prawa - mówił Prezydent.

O projekcie tzw. Widocznego Znaku

Lech Kaczyński pozytywnie odniósł się do rezygnacji niemieckiego Związku Wypędzonych z nominowania swojej szefowej Eriki Steinbach do rady fundacji poświęconej wysiedleniom. - Jest lepiej niż było, ale ja w dalszym ciągu do tego przedsięwzięcia mam bardzo sceptyczny stosunek - powiedział.

Prezydent przypomniał, że Niemcy poniosły olbrzymie straty w czasie II Wojny Światowej, ale dodał, że trzeba pamiętać, kto tę wojnę wywołał. - Należy pamiętać o tym, że przesiedlenia ludności niemieckiej nie były decyzją polskich władz - podkreślił.

Jak zaznaczył, przesiedlenia nie mają nic wspólnego z takimi nieszczęściami jak bombardowanie miast. - Jakoś nie widzę szczególnej skłonności do tego, żeby upamiętniać w sposób szczególny takie właśnie bombardowania miast niemieckich - dodał.

Lech Kaczyński podkreślił, że przesiedlenia ludności po wojnie były politycznie koniecznie i stanowiły konsekwencje wojny, którą wywołały Niemcy. Zwrócił uwagę, że wojna przyniosła polskiemu narodowi niewyobrażalne straty.

Prezydent ocenił, że stosunki polsko-niemieckie nie są najgorsze. Oświadczył, że oczekiwałby ze strony Niemiec czegoś, co można by sprowadzić do zasady, że każda ze stron może ustępować.

Prezydent o dacie wprowadzenia euro

Prezydent był pytany, czy podjąłby się mediacji w sprawie zmian w konstytucji, jeżeli rząd zgodziłby się na opóźnienie daty dotyczącej wejścia Polski do strefy euro. -  Jestem gotów rozmawiać o tym kiedy miałaby ta waluta, do której wprowadzenia jesteśmy zobowiązani, zostać wprowadzona, co pociągałoby za sobą konieczność zmian konstytucji w odpowiednim czasie - powiedział prezydent. Jak ocenił, rok 2012 czy 2013 jako daty wprowadzenia euro są całkowicie nierealne.

Lech Kaczyński ocenił, że obecnie Polska jest na etapie, gdy jedna z sił politycznych stoi na stanowisku, że rok 2012 jest datą nierealną na przyjęcie euro. Natomiast druga strona - mówił prezydent - usiłuje przekonać, że euro jest metodą na kryzys. - Euro nie jest sposobem na kryzys i to jest wprowadzanie społeczeństwa w błąd - ocenił.

Jak podkreślił L.Kaczyński, wydawało mu się, że eksperci przez niego zaproszeni na szczyt społeczny, który odbył się 25 lutego br. w Pałacu Prezydenckim, zdołają przekonać premiera, że wejście Polski do korytarza ERM2 w obecnej postaci mogłoby być dla polityki makroekonomicznej bardzo groźne, bo wprowadzałoby politykę deflacyjną.

Doniesienia medialne to konfuzją informacyjną

"Konfuzją informacyjną" nazwał Prezydent rozbieżności między doniesieniami mediów na temat przyszłości tarczy rakietowej w Polsce i Czechach, a informacjami posiadanymi w tej sprawie przez stronę polską. - Między informacjami, które są podawane publicznie, a tymi, które posiadam, jest pewna różnica - powiedział Prezydent, pytany o ewentualne porozumienie USA i Rosji, którego efektem byłaby rezygnacja z rozmieszczenia elementów tarczy antyrakietowej w Polsce i w Czechach.

Lech Kaczyński zastrzegł, że nie może podać szczegółów w tej sprawie i poprosił, aby go o to nie pytać.

Prezydencki pakiet ustaw zdrowotnych w czerwcu

Do połowy czerwca Lech Kaczyński zamierza przedstawić Sejmowi własny pakiet ustaw zdrowotnych. Prezydent źle ocenia realizację tzw. planu B, realizowanego w służbie zdrowia przez rząd. - Myślę, że do połowy czerwca pakiet ustaw, które uważam za optymalne w tym zakresie, zostanie zaprezentowany Sejmowi jako inicjatywa ustawodawcza Prezydenta. Oczywiście ich dalszy los zależy od większości parlamentarnej - powiedział Prezydent.

Lech Kaczyński negatywnie ocenił obecne działania Ministerstwa Zdrowia, znane pod nazwą „planu B”, który powstał po zawetowaniu w listopadzie ub. roku przez niego trzech z sześciu ustaw zdrowotnych, m.in. ustawy zakładającej obligatoryjne przekształcenie zakładów opieki zdrowotnej w spółki prawa handlowego.

- Nie oceniam ich dobrze, dlatego bo to jest plan niejako pozaustawowej komercjalizacji służby zdrowia - uważa prezydent.

Lech Kaczyński nie chciał szczegółowo mówić o swoich zastrzeżeniach, by, jak powiedział, nie wprowadzać nadmiernej ilości elementów konfrontacyjnych.

(PAP, inf. własna)

Lokalizacja