W środę Prezydent Lech Kaczyński spotkał się z Prezydentem Korei Południowej Li Miung Bakiem.
Na konferencji prasowej po zakończeniu spotkania Lech Kaczyński podkreślił, że poza licznymi interesami gospodarczymi i współpracą kulturalną istnieje możliwość ścisłej współpracy politycznej między oboma krajami, opartej o wspólne interesy.
Prezydenci o zagrożeniu nuklearnym
- I Polska, i Korea (Płd.) są zainteresowane tym, żeby istniał odpowiedni system reagowania na ewentualne zagrożenia północnokoreańskie i żeby polityka w tym zakresie była polityką stanowczą - powiedział polski Prezydent.
Koreański przywódca dodał, że rozmawiał z Lechem Kaczyńskim o znalezieniu pokojowego rozwiązania tej nuklearnej kwestii. Światowe zainteresowanie sytuacją na Półwyspie Koreańskim znacznie wzrosło po dokonaniu pod koniec maja przez Koreę Płn. podziemnej próby jądrowej i przeprowadzeniu testów sześciu rakiet krótkiego zasięgu.
Jednym z głównych tematów rozmowy Li Miung Baka i Lecha Kaczyńskiego w Pałacu Prezydenckim była też współpraca gospodarcza, w tym m.in. kwestie dotyczące gazoportu, samolotów szkoleniowo-bojowych czy elektrowni atomowej.
Koreańskie elektrownie atomowe w Polsce
Li Miung Bak powtórzył deklarację, że Korea Południowa chce współpracować z Polską przy budowie elektrowni atomowej i terminala gazu LNG. Odnosząc się do tego Lech Kaczyński powiedział, że jego przychylność dla bardzo ścisłej współpracy politycznej i gospodarczej z Koreą (Płd.) musi się łączyć ze stwierdzeniem, że kompetencje w zakresie współpracy gospodarczej należą w Polsce do rządu.
- Sprawa elektrowni atomowych o tyle się rozwinęła w ciągu ostatnich sześciu miesięcy, że wtedy, kiedy ja byłem w Korei Południowej, nie było jeszcze decyzji rządu o budowie dwóch tego rodzaju elektrowni w Polsce. Dzisiaj jest i mamy także ofertę, znaną mi już wcześniej, ze strony Korei - powiedział polski Prezydent.
Prezydent Korei zapewniał, że jego kraj może bardzo dużo zaoferować Polsce, jeżeli chodzi o doświadczenia w budowie terminali gazowych. Mówiąc o elektrowniach atomowych zaznaczył, że Korea Płd. jest w tym zakresie bardzo ważnym graczem, gdyż jest zaangażowana w takie projekty od wielu lat.
Li Miung Bak dodał, że Korea Płd. ma doświadczenie nie tylko w samej konstrukcji takich obiektów, ale jest też w stanie udzielać pomocy po ich zbudowaniu. - Korea (Płd.) może zaoferować Polsce taką unikalną możliwość serwisu i myślę, że Polska może na tym skorzystać - ocenił.
Polska pośrednikiem między Koreą i Unią
Lech Kaczyński zaznaczył na środowej konferencji prasowej, że padła ze strony Korei Płd. propozycja, żeby uczynić z Polski miejsce, z którego ekspansywny, w dobrym tego słowa znaczeniu, kapitał koreański działałby na terenie UE i Rosji.
- Jeżeli ta działalność kapitału koreańskiego w Polsce będzie na odpowiednio istotną skalę, to wydaje mi się to wysoce interesujące - przedstawił swoją opinię w tej sprawie polski Prezydent.
Prezydent o umowie o wolnym handlu
Prezydenci podkreślali też wagę zawarcia między UE a Koreą Płd. umowy o wolnym handlu. - Przychylny pod tym względem stosunek Polski jest rzeczą oczywistą - zapewniał Lech Kaczyński. - Mam nadzieję, że ta umowa wpłynie pozytywnie na nasze bilateralne stosunki. Wiem, że wzrosną wzajemne inwestycje dzięki takiej umowie - mówił Li Miung Bak.
Koreański Prezydent podkreślił też, że jego kraj uważa Polskę za bardzo ważnego partnera ekonomicznego, ale też prawdziwego przyjaciela. W jego ocenie, Korea Płd. może wiele nauczyć się od Polski, która - jak mówił - ma bardzo głęboką tradycję parlamentarną.
Ocenił również, że jego wizyta w Polsce jest konstruktywna i, że dzięki niej uda się opracować nową mapę współpracy między Polską a Koreą Płd.
„Pan Tadeusz” po koreańska
Lech Kaczyński przypomniał, że kiedy gościł w Seulu otrzymał tłumaczenie koreańskie "Pana Tadeusza" i wierszy Zbigniewa Herberta. W Seulu wśród kierunków na tamtejszym uniwersytecie jest filologia polska.
Co serwowano?
Po rozmowach Prezydentów w cztery oczy, a następnie rozmowach plenarnych, polska Para Prezydencka wydała uroczysty lunch dla Prezydenta Korei i jego małżonki.
Na przystawkę zaserwowano mus z szyjek rakowych, jako danie główne zupę kremową z prawdziwków i pieczoną kaczkę z jabłkiem. Na deser podano tartę z truskawkami.
To rewizyta koreańskiego przywódcy w naszym kraju, po tym, jak w grudniu ubiegłego roku Lech Kaczyński gościł kilka dni na Dalekim Wschodzie, m.in. w Seulu. W 2009 roku mija też 20 lat od nawiązania stosunków między Polską a Koreą Płd. (PAP, inf. własna)