Uczestnicy uroczystości wręczenia
nominacji profesorskich
w Pałacu Prezydenckim w Warszawie
Panie i Panowie Ministrowie, Panowie Prezesi, Wasza Magnificencjo,
Szanowni Państwo,
Szanowne Panie i Panowie - nowo nominowani profesorowie!
Serdecznie pozdrawiam wszystkich Państwa, przybyłych do Pałacu Prezydenckiego na uroczystość wręczenia nominacji profesorskich.
W dniu dzisiejszym – już po raz dziewiętnasty od początku mojej kadencji – kolejna, tym razem ponadstuosobowa grupa uczonych, posiadających tytuł doktora habilitowanego i mających za sobą bogate doświadczenia w pracy badawczej i dydaktycznej, otrzyma tę najwyższą w naszym kraju godność, jaka przyznawana jest ludziom nauki. W ciągu minionych blisko czterech lat miałem okazję uhonorować w ten sposób dorobek prawie dwóch tysięcy osób. Byli wśród nich przedstawiciele wszelkich dziedzin wiedzy, jakie uprawia się w polskich uczelniach i instytutach.
Możliwość nadawania swoiście arystokratycznego tytułu, jedynego w owej republice, jaką jest Rzeczpospolita Akademicka, należy do najprzyjemniejszych zadań związanych z piastowanym przeze mnie urzędem. Sam będąc przez lata pracownikiem uniwersytetu, zdaję sobie bowiem sprawę, jak wielką wagę ma to wydarzenie dla każdego uczonego, z drugiej zaś strony, jak niezwykle potrzebni są nowi profesorowie dla rozwoju polskiej nauki i szkolnictwa wyższego, a co za tym idzie – całego społeczeństwa.
Jestem zarazem przekonany, że jakkolwiek w polskiej nauce i na uczelniach potrzebne są zmiany o charakterze strukturalnym, o tyle – przynajmniej w sferze nauk humanistycznych i społecznych – zdecydowanie należy utrzymać instytucje habilitacji i profesury, zwanej belwederską lub prezydencką. Stanowią one specyfikę naszego systemu, ale uważam, że sprawdziły się jako stopień w karierze kilku ostatnich pokoleń uczonych, sposób weryfikacji i czynnik mobilizujący. Oczywiście należałoby przy tym uprościć i przyspieszyć drogę do tej naukowej samodzielności, ułatwiając awans zawodowy młodszym uczonym, tak by tytuł profesora coraz rzadziej stanowił ukoronowanie długoletnich wysiłków, częściej zaś otwierał nowe możliwości.
Nie trzeba tutaj tłumaczyć, jak olbrzymie znaczenie ma relacja mistrz-uczeń dla formacji intelektualnej ani jak wielkiego wymaga to zaangażowania. Kultywowanie tego sprawdzonego przez stulecia i nadal aktualnego sposobu nauczania powinno więc być należycie i wymiernie doceniane. Bo przecież tworząc własne szkoły, profesorowie nie tylko przysparzają chwały sobie i swoim uczelniom, ale przyczyniają się nowych sukcesów nauki oraz niwelowania dysproporcji pomiędzy gwałtownym wzrostem liczby studentów a znacznie wolniejszym wzrostem liczby pracowników nauki.
Dwudziestolecie trzeciej polskiej suwerenności, które w tym roku świętujemy, przyniosło wszak ogromną eksplozję edukacyjną. Wzrost scholaryzacji na poziomie uczelni wyższych do około 50 procent każdego rocznika to wspólny wielki sukces polskich uczelni i ich pracowników, sukces, którego Państwo są współautorami. Za wkład, jaki wnieśli i ciągle wnoszą Państwo w to dzieło, pragnę dzisiaj Państwu z serca podziękować. Przede wszystkim jednak proszę przyjąć moje gorące powinszowania i wyrazy szacunku z okazji otrzymania tytułów profesorskich. Niech ten nowy etap Państwa pracy, który dzisiaj się rozpoczyna, przyniesie Państwu jeszcze więcej satysfakcji niż dotychczas oraz wiele kolejnych sukcesów. Życzę Państwu wszelkiej pomyślności w życiu zawodowym, jak również osobistym.
Lech Kaczyński
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej