Z olbrzymim żalem przyjąłem wiadomość o śmierci Zbigniewa Zapasiewicza. Odszedł tak, jak zwykł wychodzić z budynku teatru po zakończeniu przedstawienia – niepostrzeżenie. Aż do ostatnich dni pozostał czynnym artystą, dużo grał, planował też kolejne projekty. Ani współpracownicy, ani my, widzowie, nie spodziewaliśmy się, że jego piękne życie dobiega końca. W ten sposób jeszcze raz podkreślił zawsze tak pilnie strzeżoną przezeń granicę, oddzielającą sprawy zawodowe od tego, co osobiste. W czasach codziennej wyprzedaży prywatności aż do końca konsekwentnie chronił przed wzrokiem niepowołanych własną i swoich najbliższych sferę domową, rodzinną.
Spektakle i filmy z jego udziałem przyciągały uwagę publiczności, zapełniającej widownię, oraz krytyki, podziwiającej niezwykły kunszt aktorski i z uwagą śledzącej ważne i aktualne przesłanie, które wielki artysta, a zarazem mądry człowiek pragnął przekazać współczesnym. Trudno uwierzyć, że nigdy już nie zobaczymy go na deskach warszawskich Teatrów: Narodowego i Powszechnego, Współczesnego i Dramatycznego, gdzie kreował tyle niezapomnianych ról. Częściową tylko pociechę daje nam możliwość wracania do obrazów Krzysztofa Kieślowskiego, Andrzeja Wajdy, Krzysztofa Zanussiego i wielu innych, w których stworzył znakomite postaci bohaterów.
W osobie Zbigniewa Zapasiewicza kultura polska straciła jednego z najwybitniejszych artystów scenicznych ostatniego półwiecza. Był niekwestionowanym autorytetem i arbitrem smaku dla środowiska teatralnego oraz całej polskiej inteligencji. Wspaniały pedagog, wychowawca kilku pokoleń adeptów sztuki aktorskiej i reżyserskiej, wreszcie pamiętny odtwórca Herbertowskiego Pana Cogito pozostanie w naszej pamięci jako symbol polskiego inteligenta drugiej połowy XX wieku, z wszystkimi jego dylematami, niezgodą na kłamstwo, pragnieniem ocalenia ludzkiej godności i wierności najwyższym wartościom.
Poczytuję sobie za zaszczyt, iż jako Prezydent Rzeczypospolitej w uznaniu wybitnych zasług dla kultury polskiej mogę nadać Zbigniewowi Zapasiewiczowi pośmiertnie Krzyż Wielki Orderu Odrodzenia Polski. Niech jedno z najwyższych odznaczeń państwowych będzie znakiem hołdu całego narodu dla wielkiego artysty i Polaka.
Lech Kaczyński
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej