Menu rozwijane

29 stycznia 2009

Pierwsza Dama, nie mniej niż sam Prezydent, budzi zainteresowanie mediów. - Takie życie to praca na "półtora etatu" - przyznaje Maria Kaczyńska w wywiadzie udzielonym TVN24.

Pierwsza Dama chętnie wspiera wartościowe inicjatywy społeczne, charytatywne i kulturalne. Zgodnie z protokołem dyplomatycznym do jej obowiązków należy m.in. towarzyszenie głowie państwa w trakcie wizyt zagranicznych, czy uczestniczenie w oficjalnych spotkaniach i uroczystościach w kraju i za granicą. – Najtrudniejsze jest to, że nigdy do końca nie dysponuje się swoim własnym czasem - wyznaje.

Pani Prezydentowa uważnie śledzi bieżące wydarzenia i zauważa różnicę w tym, jak Prezydent przedstawiany jest w mediach i jak odbierają go ludzie, z którymi ma okazję spotkać się osobiście. Sama, jak przyznaje zawsze spotyka się z sympatią i życzliwością. .

Od ubiegłego roku Maria Kaczyńska angażuje się w działalność na rzecz promowania badań profilaktycznych kobiet w ramach walki z rakiem – Jeśli nawet tylko kilka kobiet więcej zdecyduje się zrobić badanie cytologiczne, to to już jest wielkim sukcesem. I dlatego w dalszym ciągu będę do tego namawiać – twierdzi.

Kalendarz Pani Prezydentowej jest wypełniony i choć czasem bywa zmęczona, nigdy nie narzeka na obowiązki związane z rolą małżonki głowy państwa. – Świat jest wielki i piękny, aż trudno powiedzieć, które z odwiedzanych miejsc było najciekawsze – uśmiecha się pani prezydentowa dodając, że bardzo chętnie jeszcze kiedyś odwiedziłaby Kioto, Tokio, Koreę czy Estonię. I choć podróże są zazwyczaj krótkie, jako żona Prezydenta, jak przyznaje, ma zawsze nieco więcej czasu na poznawanie kultury danego kraju niż zajęty oficjalnymi spotkaniami mąż (małżonki prezydentów maja zawsze oddzielny program).

Pytana o przyszłość wyznaje: – Zawsze dobrze się wygrywa, przegrywa się gorzko.
Nie naciska jednak na męża, by ponownie startował w wyborach w 2010 roku, ponieważ uważa, że jest to decyzja, którą powinien podjąć osobiście

.