Michał Kamiński powiedział, że decyzja o odwołaniu ministra Ćwiąlkalskiego była właściwa i szkoda tylko, że premier podjął ją tak późno. – Jeżeli po roku rządów odwołuje się całe kierownictwo, to jest to przyznanie się do porażki – skomentował Kamiński wczorajszą decyzję o odwołaniu Prokuratora Krajowego, wiceministra sprawiedliwości, dyrektora generalnego Służby Więziennej i dyrektora płockiego więzienia.
Prezydencki minister nie chciał wskazać, kto byłby najlepszym kandydatem na stanowisko Ministra Sprawiedliwości. Stwierdził jedynie, że gdyby premier chciał posłuchać rady prezydenta, to prezydent na pewno mu jej udzieli.
Zdaniem Kamińskiego rząd powinien położyć większy nacisk na politykę bezpieczeństwa. – Gdy likwidowani są świadkowie zbrodni, to jest to sygnał, że państwo polskie jest osłabione – powiedział Kamiński. Dodał, że rozsądnym wyjściem byłoby, gdyby na czele komisji, która będzie wyjaśniać kulisy śmierci Krzysztofa Olewnika, stanął polityk opozycji.
Barack Obama i polityka zmiany
Jak zauważył Kamiński, Obama w przemówieniu po zaprzysiężeniu zmienił nieco ton w wypowiedziach o Iraku i o polityce międzynarodowej. Jego zdaniem nowy prezydent Stanów Zjednoczonych zmierza teraz w stronę centrum i nie ma żadnych wątpliwości, że kadencja prezydenta Obamy to będzie polityka zmiany.
Co dalej z tarczą antyrakietową
Pytany, jaka będzie przyszłość tarczy antyrakietowej Michał Kamiński podkreślił, że wynegocjowana z poprzednią administracją Białego Domu umowa cieszy się poparciem zarówno koalicji rządzącej, jak i prezydenta. – Ten projekt leży w interesie Polski i Stanów Zjednoczonych i mam nadzieję, że będzie kontynuowany – stwierdził Kamiński.
Prezydencki minister powiedział też, że choć decyzja o zniesieniu wiz dla Polaków nie zależy od prezydenta Obamy, to przypuszcza, że polityk posiadający tak duże poparcie, na pewno miałby na nią wpływ.
Kamiński podkreślił, że zarówno prezydentowi, jak i obecnemu rządowi bardzo zależy na tym, żeby nowy prezydent Stanów Zjednoczonych odwiedził Polskę, ale na obecnym etapie trudno mówić o szczegółach wizyty.
Podpis pod traktatem lizbońskim
Kamiński zaznaczył, że Polska nie będzie przeszkodą w ratyfikacji traktatu. – Problemem nie jest brak podpisu polskiego prezydenta, ale brak zgody Irlandczyków. Byłoby złym sygnałem dla Irlandii, gdybyśmy podpisując traktat pokazali, że nie szanujemy ich głosu – powiedział Kamiński.