Ustawa medialna - weto albo do TK
Minister w Kancelarii Prezydenta Andrzej Duda powiedział we wtorek, że Lech Kaczyński nie podjął jeszcze decyzji w sprawie ustawy medialnej. W jego ocenie jest wiele przesłanek zarówno, aby skierować tę ustawę do Trybunału Konstytucyjnego, jak i ją zawetować.
- Prezydent cały czas rozważa kwestie ustawy medialnej i niewykluczone, że dojdzie jeszcze do jakiegoś spotkania z przedstawicielami środowisk związanych z mediami i z przedstawicielami twórców - powiedział minister Duda w TVN24.
Dodał, że wszystkie opinie przedstawione do tej pory Lechowi Kaczyńskiemu zgodnie potwierdzają, że jest to ustawa fatalna, prowadząca de facto do upadku mediów publicznych.
- Prezydent jest bardzo uczulony na tym punkcie, aby mimo wszystko media publiczne służyły obywatelom, czyli żeby mogły wykonywać w rzeczywisty sposób swoją misję publiczną. Uważa, że są one jednym z podstawowych czynników funkcjonowania społeczeństwa demokratycznego - mówił minister Duda.
Zaznaczył, że Lech Kaczyński na pewno nie będzie chciał zgodzić się na taką sytuację, w której media publiczne staną wobec groźby likwidacji swojej misji publicznej.
- Jest wiele przesłanek w ustawie, które pozwalają skierować ustawę do Trybunału Konstytucyjnego, natomiast są również przesłanki do weta. Ta ustawa jest szkodliwa i stanowi zagrożenie dla mediów publicznych - ocenił minister.
Nowa ustawa medialna zmienia system finansowania mediów publicznych. Ustawa nie określa, ile pieniędzy media publiczne będą dostawały z budżetu państwa w zamian za zlikwidowany abonament radiowo-telewizyjny. KRRiT może zaproponować w projekcie budżetu dowolną kwotę dla mediów publicznych; ostateczną decyzję podejmować ma parlament, uchwalając ustawę budżetową.
Nie ma terminu spotkania Prezydent-Premier
Minister Duda powiedział także, że Premier Donald Tusk, jak dotąd, nie wystąpił z inicjatywą spotkania z prezydentem Lechem Kaczyńskim w sprawie przyszłorocznych podatków. Dodał, że termin spotkania Prezydenta z ministrem finansów Jackiem Rostowskim nie jest jeszcze ustalony.
Premier w sobotę zapowiedział, że sprawie przyszłorocznych podatków będzie rozmawiał z prezydentem i liderami opozycji.
- Premier mimo iż zapowiedział w mediach, że będzie się chciał spotkać z Prezydentem, nie wystąpił do tej pory z żadną taką inicjatywą. Jest to kolejny "balonik medialny", który został wypuszczony przez Premiera, ale on się nie przerodził na żadne konkretne działania - powiedział minister Duda w TVN24.
Zaznaczył, że jeszcze w poniedziałek wieczorem żadna inicjatywa spotkania ze strony premiera do Kancelarii Prezydenta nie dotarła. - Ani telefonu, ani żadnego pisma - nic, a przecież można było choćby zadzwonić - stwierdził.
W ocenie ministra, jeśli ma dojść do jakiejś rozmowy między Prezydentem a Premierem, to rząd musi najpierw przedstawić konkretną propozycję i powiedzieć, co ma zamiar zrobić. - Rząd do tej pory nie przedstawił żadnej konkretnej propozycji ws. podwyższenia podatków, więc trudno o czymkolwiek rozmawiać - powiedział minister Duda.
Pytany o termin spotkania Lecha Kaczyńskiego z ministrem finansów w sprawie nowelizacji tegorocznego budżetu odparł, że trudno na razie powiedzieć, czy do niego w ogóle dojdzie.
- Termin na razie nie jest ustalony. Rząd dzisiaj ma debatować na kwestiami budżetowymi i trudno powiedzieć, jaki będzie dalszy rozwój wydarzeń. Jeżeli rząd poda rzeczywiście w miarę wyczerpującą informację, to może się okazać, że spotkanie z ministrem Rostowskim nie będzie konieczne - powiedział (PAP, inf. własna)