Menu rozwijane

11 września 2009
Podsekretarz Stanu Andrzej Duda

Minister w Kancelarii Prezydenta Andrzej Duda komentując podtrzymanie przez Sejm weta Lecha Kaczyńskiego do nowej ustawy medialnej powiedział, że dobrze, iż są tacy posłowie którzy rozumieli, że wejście w życie tych przepisów stworzyłoby zagrożenie dla mediów publicznych w naszym kraju.

- Bardzo dobrze, że są takie siły w Polsce, że są mimo wszystko tacy posłowie i takie ugrupowania polityczne, które rozumieją na czym polega naprawdę dobro publiczne - powiedział w piątek PAP Duda.

Jak zaznaczył media publiczne mają niezwykle ważną rolę do wypełnienia, są dobrem publicznym i nie należało dopuścić do tego, żeby weszła w życie ustawa, która - jego zdaniem - stwarzałaby zagrożenie dla ich bytu. - Dobrze się stało, że byli tacy posłowie w Polskim parlamencie, którzy rozumieli tę sytuację - ocenił prezydencki minister.

Duda odpowiadając na formułowane przez polityków PO zarzuty o "koalicji medialnej między PiS, a Lewicą" pytał z kim w sojuszu była Platforma, kiedy "idąc całkowicie pod prąd wszystkim, nie tylko rozsądnym politykom, myślącym o prawdziwych interesach RP, ale również twórcom, ludziom kultury" uchwalała tę ustawę. - Pytanie z kim to był sojusz i dla kogo ta ustawa była napisana - mówił.

Duda nie wykluczył, że prezydent obejmie patronat nad pracami nad nowym projektem reformującym media publiczne w Polsce. Zastrzegł, że nie byłaby to własna inicjatywa głowy państwa, a raczej "pewne porozumienie".

- O tym już kilkakrotnie rozmawiano m.in. w trakcie tzw. okrągłego stołu medialnego, kiedy pan prezydent spotkał się z przedstawicielami kultury, artystami, twórcami. Padały tam takie propozycje wobec pana prezydenta, żeby pod jego auspicjami powstała ustawa i wiele wskazuje na to, że tak się stanie" - zapowiedział Duda.

Nowa ustawa medialna miała zmienić sposób finansowania mediów, znosząc abonament i zastępując go dotacją z budżetu. Była to propozycja poselska PO, PSL i Lewicy, jednak po przyjęciu przez Sejm poprawek zaproponowanych przez Senat, m.in. znoszącej minimalną kwotę corocznie przeznaczaną dla mediów, Lewica zadeklarowała, że nie poprze ustawy.

Nową ustawę medialną Sejm uchwalił pod koniec czerwca, prezydent Lech Kaczyński zawetował ją w lipcu. Głównym zarzutem Lecha Kaczyńskiego wobec ustawy był brak gwarancji stabilnego finansowania mediów publicznych, co - zdaniem prezydenta - uniemożliwia realizację misji i zagraża funkcjonowaniu mediów publicznych. (PAP/ inf. własna))