Sędzia TK Teresa Liszcz pytała przedstawicieli Prezydenta i Premiera, czy zdarzyło się, aby Prezydent przedstawił na posiedzeniach RE stanowisko rozbieżne od rządowego.
Kownacki stwierdził, że ta sytuacja nie miała miejsca. - Oświadczam, że w żadnej sprawie, która nawet różni Prezydenta i Radę Ministrów nie nastąpiła sytuacja, iżby zróżnicowane stanowisko było prezentowane na posiedzeniach Rady Europejskiej - powiedział.
Szef Rządowego Centrum Legislacji Maciej Berek pytany o to samo powiedział, że stenogramy ze szczytów unijnych nie są ujawniane. Przywoływał kilka wypowiedzi Donalda Tuska, który mówił o różnicach poglądów między nim a Lechem Kaczyńskim m.in. w kwestii finansów państwa, czy traktatu lizbońskiego.
Sędzia Liszcz pytała przedstawiciela rządu, czy te poglądy Prezydenta są powszechnie znane niezależnie od tego, czy zostaje w kraju, czy też jedzie na szczyt unijny. - Tak - odpowiedział Berek.
Sędzia Liszcz pytała również ministra Kownackiego, czy na szczytach UE omawiane są kwestie, które dotyczą bezpośrednich kompetencji Prezydenta. Minister odparł, że tak - m.in. w sprawach dotyczących bezpieczeństwa energetycznego.
Liszcz dopytywała czy bezpieczeństwo energetyczne leży naprawdę w kompetencjach Prezydenta. Szef prezydenckiej Kancelarii ocenił, że tak, bo we współczesnym świecie jest ono segmentem bezpieczeństwa zewnętrznego naszego państwa.
Berek oświadczył natomiast, że nie ma żadnego obszaru w ramach szczytów UE, który mógłby być wyłączony z kompetencji rządowych. (PAP, inf. własna)