Menu rozwijane

20 maja 2009
W środę Trybunał Konstytucyjny zajmuje się wnioskiem Premiera o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego, kto ma prawo ustalać skład reprezentacji Polski na spotkania Rady Europejskiej.

Sędzia TK Teresa Liszcz pytała przedstawicieli Prezydenta i Premiera, czy zdarzyło się, aby Prezydent przedstawił na posiedzeniach RE stanowisko rozbieżne od rządowego.

Kownacki stwierdził, że ta sytuacja nie miała miejsca. - Oświadczam, że w żadnej sprawie, która nawet różni Prezydenta i Radę Ministrów nie nastąpiła sytuacja, iżby zróżnicowane stanowisko było prezentowane na posiedzeniach Rady Europejskiej - powiedział.

Szef Rządowego Centrum Legislacji Maciej Berek pytany o to samo powiedział, że stenogramy ze szczytów unijnych nie są ujawniane. Przywoływał kilka wypowiedzi Donalda Tuska, który mówił o różnicach poglądów między nim a Lechem Kaczyńskim m.in. w kwestii finansów państwa, czy traktatu lizbońskiego.

Sędzia Liszcz pytała przedstawiciela rządu, czy te poglądy Prezydenta są powszechnie znane niezależnie od tego, czy zostaje w kraju, czy też jedzie na szczyt unijny. - Tak - odpowiedział Berek.

Sędzia Liszcz pytała również ministra Kownackiego, czy na szczytach UE omawiane są kwestie, które dotyczą bezpośrednich kompetencji Prezydenta. Minister odparł, że tak - m.in. w sprawach dotyczących bezpieczeństwa energetycznego.

Liszcz dopytywała czy bezpieczeństwo energetyczne leży naprawdę w kompetencjach Prezydenta. Szef prezydenckiej Kancelarii ocenił, że tak, bo we współczesnym świecie jest ono segmentem bezpieczeństwa zewnętrznego naszego państwa.

Berek oświadczył natomiast, że nie ma żadnego obszaru w ramach szczytów UE, który mógłby być wyłączony z kompetencji rządowych. (PAP, inf. własna)