Menu rozwijane

09 września 2009
Minister Władysław Stasiak (fot. RMF FM)

W Kontrwywiadzie RMF FM szef Kancelarii Prezydenta przypomniał, że ustawa budżetowa jest tą, której prezydent nie może zawetować. Dodał, że minister Rostowski nie informował prezydenta o deficycie budżetowym. - Minister Rostowski jest nie tyle od tego, żeby uczestniczyć w jakiejś ostrej grze politycznej, tylko dbać o stan finansów publicznych i raczej martwić się o deficyt – powiedział. - Dobrze by było, żeby jeszcze coś zrobił w sprawie finansów publicznych, jeszcze ponad martwieniem się – dodał.

Mówiąc o deficycie, Władysław Stasiak stwierdził, że założone dochody z prywatyzacji są całkowicie nierealne. - Jeszcze niedawno mówiono, że deficytu nie będzie, ponieważ jest pomysł albo na podwyższenie podatków, albo na wpływy z prywatyzacji, albo tam jeszcze z NBP. A okazuje się, że jest i deficyt, i założone wielkie wpływy z prywatyzacji – wyjaśnił minister Stasiak.

Zaapelował również, by w debacie nad ustawą budżetową odłożyć na bok kwestię personaliów i poważne traktowanie się. - Mój apel do rządu jest taki: proszę tak strasznie się nie bać! Liczba wet jest podobna do liczby wet zaproponowanych przez prezydenta Kwaśniewskiego... – tłumaczył minister Stasiak. – Proszę przyjść do prezydenta z propozycjami, to nie boli. Zachęcam i namawiam przedstawicieli rządu. Porozmawiajmy, a myślę, że z tego będą efekty... Bardzo proszę się nie bać – dodał.