Minister Paweł Wypych „Salonie politycznym Trójki” nie wykluczył, że pod auspicjami prezydenta Lecha Kaczyńskiego powstanie nowy projekt ustawy medialnej. – Taką deklarację prezydent złożył mówiąc, że jest w stanie poprzeć inicjatywę środowisk twórczych. Być może najlepszym pomysłem jest, by tej ustawy nie pisali politycy – powiedział minister.
Pytany o źródło wycieku informacji o rozmowie telefonicznej prezydenta i premiera, minister powiedział, że powoływanie się na anonimowe osoby z otoczenia premiera, dość jednoznacznie wskazuje na to, kto był źródłem tej informacji. – Zaskoczyła mnie wypowiedź ministra Nowaka, który po szczegóły odsyłał dziennikarzy do Kancelarii Prezydenta – mówił minister Wypych.
Dodał, że wizyta premiera Putina na Westerplatte mogła być dużym wydarzeniem. – Gdyby padło słowo „przepraszam”, była by to wizyta o charakterze szczególnym. To słowo nie padło, więc jako sukces ogłoszono sam przyjazd premiera Putnia do Polski – tłumaczył.
Paweł Wypych zaprzeczył, jakoby podczas rozmowy prezydenta z premierem padły żądania odwołania tej wizyty. – Sytuacja wyglądała tak: przez kilka dni zostajemy zaskakiwani rewelacjami dotyczącymi rzekomych przyczyn wybuchu II wojny światowej, 29 sierpnia wywiad rosyjski ogłasza, że minister polskiego rządu był niemieckim agentem. W świetle tych wydarzeń prezydent, który doskonale zna historię, zadzwonił do premiera z pytaniem o ocenę tej sytuacji – wyjaśnił. – Prezydent nie sugerował i nie żądał odwołania wizyty premiera Putina, a jest to tylko próba odwrócenia społecznej uwagi od tego, co dzieje się w polskim budżecie. Nie tak się robi politykę międzynarodową – dodał.