Menu rozwijane

28 lutego 2009

Szef Kancelarii Prezydenta Piotr Kownacki powiedział w sobotę , że zakłada, że mediacja Prezydenta ws. euro powiedzie się i referendum nie będzie potrzebne; „gdyby jednak się nie udała, nie wykluczamy wniosku o referendum”.

Prezydent Lech Kaczyński w opublikowanym w sobotę w "Dzienniku" wywiadzie zapewnił, że jest gotów mediować między Platformą i PiS w sprawie euro. Zarazem prezydencki minister Michał Kamiński nie wykluczył w piątek, że Prezydent skieruje do Senatu wniosek o przeprowadzenie referendum w sprawie daty wejścia Polski do strefy euro. Pytany o to w sobotę Kownacki uznał, że nie ma sprzeczności między tymi deklaracjami. Jak podkreślił, celem Prezydenta "jest doprowadzenie do porozumienia - stąd jego oferta mediacji".

- Prezydent mówi: spróbujmy ustalić taką ścieżkę dojścia do euro, która będzie do zaakceptowania i dla rządu i dla opozycji. Prezydent oferuje swoją mediację, bo chce patronować dialogowi i stworzyć wszystkie warunki, żeby doszło do porozumienia - powiedział szef Kancelarii Prezydenta. Jego zdaniem, wypowiedź Kamińskiego należy widzieć w takim kontekście, że musiał on odpowiedzieć na pytanie: "a co jeśli się nie uda".

Szef KPRP podkreślił, że bezsporna jest podstawowa kwestia - to, iż Polska na pewno wejdzie do strefy euro - wcześniej czy później. Przypomniał, że jest to przesądzone od maja 2004 r. gdy Polska przystąpiła do UE.

- Prezydent będzie zabiegał o to, żeby w mediacji dyskusja była merytoryczna, a nie przerzucanie się datami, żeby spróbować ustalić, jakie warunki powinny być spełnione, aby decyzja o przystąpieniu strefy euro, była racjonalna - mówił Kownacki. Jako przykład spraw do ustalenia wymienił potrzebę określenia, na ile powinno się w Polsce zmniejszyć dystans do UE w dochodach PKB na obywatela. - W tej chwili produkt krajowy brutto na obywatela w Polsce jest mniej więcej na poziomie 60 proc. średniej unijnej PKB - a więc kiedy euro? Czy już teraz-zaraz, czy jak osiągniemy np. 80 proc.? – powiedział minister Kownacki.  (PAP, inf. własne)