Menu rozwijane

17 września 2009
Minister Władysław Stasiak

Zabrakło determinacji, zabrakło czasu, zabrakło wytrwałości w realizacji tego przedsięwzięcia – tak minister Władysław Stasiak skomentował w „Faktach po faktach” informację o rezygnacji administracji prezydenta Obamy z budowy elementów tarczy antyrakietowej w Polsce. – Trzeba było przy poprzedniej administracji amerykańskiej zrobić wszystko, co było można, żeby domknąć ten proces – dodał.

Szef Kancelarii Prezydenta wyjaśnił, że gdyby Polska szybciej podpisała umowę o budowie tarczy rakietowej, być może prace wystartowałyby wcześniej, a dziś projekt byłby juz na tyle zaawansowany, że nowa administracja USA nie zrezygnowałaby z niego tak szybko. – Byłoby znacznie trudniej wycofać się z tej sytuacji, ale także z pakietu, który jest związany z tą techniczną instalacją: pakietu współpracy militarnej, wojskowej, technologicznej, politycznej – wyliczał minister.


Władysław Stasiak dodał, że wierzy, że to co się dziś zdarzyło nie zamyka współpracy między Polską a USA. Przyznał, że Polska i Czechy dostały nową ofertę, która jest kontynuacją programu w nowej formule.

- Prezydent będzie oczekiwał od naszej administracji rządowej, że w najbliższych dniach i tygodniach zrobi wszystko, żeby tą propozycję amerykańską doprecyzować – tłumaczył szef prezydenckiej kancelarii. Dodał, że Polsce najbardziej zależy na współpracy technologicznej, poparciu naszych inicjatyw natowskich, współpracy szkoleniowej. – I to musi jak najszybciej wyjaśnić nasza administracja rządowa – powtórzył Stasiak.