Menu rozwijane

09 marca 2009
Prezydent nie podpisał ustawy oświatowej. W uzasadnieniu  Lech Kaczyński zwrócił uwagę na trzy zasadnicze kwestie, przez które ustawa zamiast ulepszyć, może pogorszyć system edukacji w Polsce.

Zarzut 1: brak odpowiednich warunków dla reformy

Prezydent nie zanegował pomysłu nauczania dzieci młodszych. Zwrócił jednak uwagę, że obecnie nie ma odpowiednich warunków do przeprowadzenia przygotowanej przez rząd reformy. „Ustawodawca nie określił bowiem minimalnych standardów wyposażenia szkół oraz dodatkowych obowiązków wychowawczych nauczycieli. Zmiany w powyższym zakresie wymagają dużych nakładów finansowych na przebudowę placówek szkolnych, kształcenie nauczycieli, czy zmianę wyposażenia klas i świetlic” – napisał Prezydent.

„Wobec sygnalizowanych istotnych ograniczeń środków na ten cel w budżecie państwa na rok 2009, jak również biorąc pod uwagę spowodowany kryzysem stan finansowy państwa, można stwierdzić, że doposażenie szkół pod kątem zapewnienia »przedszkolnego standardu« wydaje się niewykonalne w terminie wskazanym w kwestionowanej ustawie” – dodał.

Lech Kaczyński zauważył, że przeprowadzenie reformy bez finansowego zabezpieczenia i w dobie kryzysu, może być nieudanym eksperymentem, na którym stracą najmłodsi.

Zarzut 2: decentralizacja oświatowych zadań państwa

Prezydent zwrócił także uwagę na zapisy powodujące nadmierną decentralizację oświatowych zadań państwa i nieuzasadnione zwiększenie swobody organów prowadzących szkoły. „Nie wyrażam zgody na tak daleko idące ograniczenie zadań i roli nadzoru pedagogicznego” – napisał Prezydent.

Jego zdaniem niedopuszczalne jest, żeby decyzja o likwidacji szkoły nie wymagała opinii kuratora. W zaproponowanej ustawie likwidacja szkoły może nastąpić po zasięgnięciu niewiążącej opinii organu sprawującego nadzór pedagogiczny. W opinii Prezydenta w ten sposób państwo pozbywa się wpływu na likwidację szkół lub placówek publicznych prowadzonych przez jednostki samorządu terytorialnego.

Lech Kaczyński zwrócił też uwagę, że w zaproponowanej ustawie, kurator nie musiałby wyrażać zgody w sprawach dotyczących opiniowania arkuszy organizacji publicznych szkół i placówek oraz planów pracy placówek doskonalenia nauczycieli, a także powoływania i odwoływania dyrektora szkoły.

Zarzut 3: rezygnacja państwa z ustalania programów nauczania

 „Wątpliwości wzbudza odstąpienie przez ustawodawcę od dotychczasowej zasady decydowania przez właściwego ministra o dopuszczeniu programów nauczania, a pozostawienie ministrowi jedynie kompetencji w zakresie dopuszczania podręczników do użytku szkolnego” – tłumaczył trzeci zarzut do ustawy Prezydent.

Argumentował, że reforma nie powinna polegać na wyłączeniu nadzoru ministra i powierzeniu decyzji o akceptacji programu nauczania dyrektorowi i radzie pedagogicznej. Zdaniem Prezydenta nie stwarza to gwarancji poprawy jakości kształcenia, a wręcz tej jakości zagraża.

Prezydent wyraził nadzieję, że Sejm podzieli te wątpliwości oraz uwzględni wskazane zastrzeżenia odrzucając ustawę w zaproponowanym kształcie.