- To jest po prostu zupełnie luźna myśl, związana z konferencją Zakładów Prawa Konstytucyjnego. Luźna myśl, która przecież jest nie do zrealizowania w najbliższej przyszłości – powiedział w środę Prezydent dziennikarzom.
Natomiast - dodał - gdyby Prezydent Rzeczypospolitej miał być istotnie arbitrem, to wtedy przede wszystkim zasada jednej kadencji, nie dwóch - a że jednej, to dłuższej.
Prezydent - podkreślając, że to tylko luźna myśl - powiedział, że jest prawnikiem i ma prawo do tego, żeby sobie porozważać.
W swym liście, z którym w minioną sobotę zapoznali się uczestnicy zjazdu Katedr i Zakładów Prawa Konstytucyjnego, Lech Kaczyński napisał m.in. że "warto rozważyć możliwość wprowadzenia dłuższej, na przykład właśnie 7-letniej kadencji Prezydenta RP, przy jednoczesnym wykluczeniu możliwości ponownego wyboru tej samej osoby na ten urząd".
Według L. Kaczyńskiego, wydłużenie kadencji Prezydenta byłoby szczególnie istotne "z uwagi na istniejący w kraju wielopartyjny system polityczny". (PAP, inf. własna)