Menu rozwijane

02 września 2009
Odznaczenia w ogrodach Pałacu Prezydenckiego

Sukcesy w sporcie podnoszą prestiż państwa - powiedział prezydent Lech Kaczyński, który w środę w Belwederze wręczył odznaczenia medalistom lekkoatletycznych mistrzostw świata oraz ich trenerom. Wydał także lunch na ich cześć.


W 12. mistrzostwach świata w lekkiej atletyce, które odbyły się w Berlinie (15-23 sierpnia), polska ekipa wywalczyła osiem medali, najwięcej w historii imprezy. Złote zdobyły: Anna Rogowska i Anita Włodarczyk, srebrne - Monika Pyrek, Tomasz Majewski, Piotr Małachowski i Szymon Ziółkowski oraz brązowe - Kamila Chudzik i Sylwester Bednarek.

- Piąte miejsce na świecie, osiem medali. Wziąwszy pod uwagę moją pamięć i okres niezwykle gorącego kibicowania, zwłaszcza lekkiej atletyce, mogę porównać z jednym - Wunderteamem - powiedział na wstępie Lech Kaczyński, wspominając lata świetności tej dyscypliny: rok 1958 w Sztokholmie, 1960 w Rzymie, 1964 w Tokio, znakomity występ w Budapeszcie w 1966 roku.

Prezydent przypomniał też sukcesy w nieco późniejszym okresie - Ireny Szewińskiej, a także zmarłych tragicznie mistrzów olimpijskich - Tadeusza Ślusarskiego, Władysława Komara, Bronisława Malinowskiego, ale przede wszystkim - jak podkreślił - okres, kiedy polska reprezentacja potrafiła pokonać w trójmeczu zespoły ówczesnej NRD i ZSRR.

- Od tej pory takiego sukcesu nie było. Czy komuś to się podoba czy nie podoba, sport w dzisiejszym świecie odgrywa olbrzymią rolę. Sukcesy w sporcie mają istotne znaczenie dla prestiżu państwa - powiedział Lech Kaczyński.

Dodał, że za trzy lata kolejna olimpiada, a jego marzeniem jest, aby w Londynie lekkoatleci powtórzyli wynik z Berlina.

Prezydent prosił lekkoatletów, aby pogratulowali w jego imieniu tym, którzy byli blisko podium, zajmując czwarte, piąte miejsca. Zaznaczył, że to także sukces. Podziękował również szkoleniowcom, którzy doprowadzili zawodników do tych osiągnięć. - Zawsze w sporcie jest tak, że trener odgrywa rolę niezmiernie istotną. Ważne jest, aby trener cieszył się całkowitym zaufaniem - podkreślił.

W imieniu odznaczonych głos zabrała Pani Monika Pyrek, dziękując Panu Prezydentowi za przyznanie dzisiejszych orderów i odznaczeń, a także pośmiertne odznaczenie polskiego lekkoatlety i złotego medalisty olimpijskiego Janusza Kusocińskiego (Janusz Kusociński odznaczony został pośmiertnie postanowieniem Prezydenta RP z dnia 12 sierpnia 2009 r. Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski).

Pyrek zapewniła, że na tych sukcesach nie spoczną. - Pozostało nam tylko obiecać, że na kolejnych imprezach - mistrzostwach Europy, świata oraz igrzyskach, będziemy starać się jak najlepiej wystartować i osiągać takie same sukcesy. Jesteśmy zgraną drużyną, mam nadzieję że dołączy do nas jeszcze kilka osób i w kolejnych latach powodów do radości będzie jeszcze więcej.

Pani Anita Włodarczyk przekazała również Panu Prezydentowi statuetkę Polskiego Związku Lekkiej Atletyki wykonaną w jednym egzemplarzu specjalnie na dzisiejszą uroczystość.

W uroczystości w Belwederze uczestniczyli m.in. Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta Paweł Wypych, który wręczył odznaczonym pamiątkowe wieczne pióra z faksymile Lecha Kaczyńskiego, prezesi - PKOl Piotr Nurowski i PZLA Jerzy Skucha oraz kierownik wyszkolenia związku Jacek Zamecznik.

Po zdjęciowej sesji prezydent podjął gości lunchem. Podano sałatkę ziemniaczaną z węgorzem, zrazy wołowe z polędwicy, placuszki z cukinii, bukiet warzyw oraz deser tiramisu.

(inf. własna/ PAP)