Prezydent powtórzył, że Radosław Sikorski nie był oficjalnym kandydatem na stanowisko sekretarza generalnego NATO. Przypomniał, że oficjalnie zgłoszone były trzy osoby – kanadyjski minister obrony Peter MacKay, były szef bułgarskiej dyplomacji Sołomon Pasi oraz premier Danii Anders Fogh Rasmussen.
Lech Kaczyński zaprzeczył też, jakoby dostał jakiekolwiek oficjalne stanowisko polskiego rządu. Jak podkreślił obecny na konferencji minister Piotr Kownacki, stanowisko rządu to nie dowolna notatka najbardziej nawet merytoryczna stworzona w jakimś ministerstwie, ale stanowisko całej Rady Ministrów. – Notatki czy słowa ministra Sikorskiego to nie stanowisko rządu, ale jedynie odczucia i przemyślenia Radosława Sikorskiego – powiedział szef Kancelarii Prezydenta.
Lech Kaczyński powiedział także, że podczas rozmowy z premierem Rasmussenem został poinformowany, że premier Danii może liczyć na poparcie premiera Tuska i polskiego rządu. Tak wynikało z notatki, którą obecny sekretarz generalny NATO pokazał Prezydentowi Kaczyńskiemu, a która dotyczyła rozmowy polskiego i duńskiego premiera 1 kwietnia przed południem. Dlatego Lech Kaczyński zaapelował o upublicznienie tej notatki i podkreślił, że jest tam w języku dyplomatycznym jasno powiedziane, czy mieliśmy jakieś pole manewru. - Ona mówi, czy istniało jakiekolwiek pole gry, czy nie – powiedział. Zdaniem Lecha Kaczyńskiego, nie wywołamy w ten sposób żadnego skandalu międzynarodowego, a w naszym interesie leży wyjaśnienie sprawy.
Prezydent przypomniał, że sam Radosław Sikorski wielokrotnie zaprzeczał w mediach, jakoby kandydował na stanowisko następcy Jaapa de Hoop Scheffera. Zaprzeczył też, jakoby podczas szczytu był w stałym kontakcie z Radosławem Sikorskim, o czym minister zapewniał. – Pan Sikorski nie był ze mną w kontakcie poza tym, że lecieliśmy jednym samolotem – powiedział Prezydent. Dodał, że jeżeli rząd faktycznie popierałby kandydaturę Sikorskiego, działałby w zupełnie inny sposób.
Prezydent podkreślił, że rozumie, iż Sikorski może liczył, że zostanie sekretarzem generalnym NATO, choć - jak powiedział - tę wiarę trudno powiązać z dojrzałością polityczną. - Było to tak samo realne jak to, że ja na najbliższej olimpiadzie w Londynie wygram konkurs w skoku wzwyż - powiedział.
Lech Kaczyński powiedział też, że mówienie o instruowaniu go jako prezydenta RP jest bardzo wysoce niestosowne. - Chciałbym się odnieść do instruowania Prezydenta RP. Muszę powiedzieć, że to jest bardzo wysoce niestosowne, ale na kindersztubę i powiedzmy sobie niebywale rozbudowane ego pana ministra ja nic nie poradzę -
Podkreślił, że zgodnie z konstytucją Polski jest najwyższym przedstawicielem naszego kraju. Prezydent powiedział, że jest mu przykro, że w wypowiedziach publicznych Sikorski tego nie uwzględniał.
- W tej sytuacji Anders Rasmussen został sekretarzem generalnym NATO i jest to bardzo dobry wybór z punktu widzenia Polski – podkreślił Prezydent.
Minister Piotr Kownacki zauważył, że polski rząd nie prowadził żadnej dyplomatycznej gry, której celem byłoby stanowisko sekretarza generalnego dla Radosława Sikorskiego. Minister Kownacki stwierdził, że jest to ewidentne dorabianie ideologii post factum i kolejne przedsięwzięcie rządu w polityce międzynarodowej, które spaliło na panewce. (PAP, inf. własna)