Menu rozwijane

10 czerwca 2009
Głównym tematem rozmowy, która w środę miała miejsce w Pałacu Prezydenckim, była 65. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego. - To bardzo ważna rocznica, ponieważ nasze pokolenie już jest w takim wieku, że to są dla nas już jedne z ostatnich rocznic. I nasz związek zwrócił się z prośbą do Prezydenta, żeby o godz. 17, w godzinie wybuchu powstania, pod pomnikiem Gloria Victis, w imieniu narodu polskiego, jako Prezydent i Zwierzchnik Sił Zbrojnych, złożył wieniec - mówił po zakończeniu spotkania prezes Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, Czesław Cywiński.

Dodał, że Prezydent wyraził zgodę na prośbę kombatantów zaznaczając, że będzie to dla niego wielki zaszczyt. - Ojciec Prezydenta walczył w powstaniu w pułku „Baszta”, został ciężko ranny, dostał krzyż Virtuti Militari, dlatego Prezydent powiedział, że dla niego to szczególnie ważna rocznica – powiedział Cywiński. Zapowiedział, że same uroczystości będą zorganizowane podobnie, jak w poprzednich latach.

Odnosząc się do projektu ustawy o korpusie weteranów Cywiński zaznaczył, że dla jego środowiska to bardzo ważna kwestia. - Nam żołnierzom AK, gdzie średnia wieku wynosi powyżej 86 lat bardzo zależy, by ta ustawa, która dotyczy żołnierzy walczących zbrojnie w czasie II wojny i po wojnie, ujrzała światło dzienne. Czujemy się rozgoryczeni, ponieważ nie jest to ustawa roszczeniowa, tylko oddająca pewien honor tym, którzy walczyli zbrojnie, a nie została nadal załatwiona - podkreślił Cywiński.

Projekt ustawy o Korpusie Weteranów Walk o Niepodległość RP został przez Prezydenta skierowana do Sejmu w listopadzie 2008 roku. Projekt zakłada uhonorowanie i otoczenie szczególną opieką osób najbardziej zasłużonych dla Rzeczypospolitej Polskiej, które narażając swoje życie i zdrowie walczyły zbrojnie o jej niepodległość i suwerenność.

Według projektu status weterana mogłyby uzyskać m.in. osoby, które brały udział w walkach o niepodległość lub o ustalenie granic Polski do 8 maja 1945 r. lub po tym dniu uczestniczyły w walce zbrojnej z reżimem komunistycznym na terytorium kraju w jego granicach sprzed 1 września 1939 r. i w granicach powojennych.

Obecny na spotkaniu prezes Związku Powstańców Warszawskich, Zbigniew Ścibor-Rylski zaapelował, by tegoroczne obchody, zwłaszcza te na Cmentarzu Powązkowskim, gdzie spoczywa wielu powstańców, odbyły się w godnej i spokojnej atmosferze.

Wiceprezes Związku Powstańców Warszawskich Edmund Baranowski poinformował zaś o ustaleniach w sprawie usunięcia metalowych barier oddzielających osoby obecne na cmentarzu od centrum uroczystości. - 17 czerwca na spotkaniu komitetu wykonawczego obchodów w Ratuszu będziemy rozmawiać z przedstawicielami MSWiA oraz BOR na temat usunięcia tych barier. To ma być taki element zgody narodowej, żeby nas nic nie dzieliło. Mam nadzieję, że ta prośba zostanie załatwiona pozytywnie - powiedział Baranowski.

- Prezydentowi niezwykle zależy, by ta rocznica powstania była godnie uczczona jako, że jest osobą bardzo zaangażowaną w tradycje Armii Krajowej, a w szczególności Powstania Warszawskiego. Ustaliliśmy, że będą to obchody podobne do lat ubiegłych, z tą różnicą, że chcielibyśmy takiego elementu wspólnoty pokoleń na Cmentarzu Powązkowskim, bez barier w sensie dosłownym. Pan prezydent jest zdania, że trzeba zrobić wszystko, by w takim dniu ta wspólnota była podkreślona w sposób szczególny - mówił wieceszef Kancelarii Prezydenta Władysław Stasiak.

Odnosząc się do projektu ustawy o korpusie weteranów Stasiak powiedział, że w jego opinii jej brak trochę zakrawa na wstyd wobec weteranów II wojny i walk o niepodległość Polski po II wojnie. - Jesteśmy wszyscy im winni tę ustawę, która przywraca im honor i właściwe miejsce oraz naprawia przede wszystkim szkody moralne. Ta ustawa jest także po to, by członkowie korpusu służyli jako przykład dzisiejszym członkom sił zbrojnych - podkreślił. (PAP, inf. własna)