Menu rozwijane

29 czerwca 2009

W poniedziałek Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński spotkał się z ambasadorami państw członkowskich UE, ambasadorami trzech państw kandydujących do UE (Turcja, Chorwacja i Macedonia), ambasadorami Gruzji i Ukrainy oraz szefem przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w RP.

Lech Kaczyński powtórzył to, co wielokrotnie deklarował, że podpisze Traktat Lizboński, po tym jak Irlandczycy zaakceptują go w ponownym referendum i wypowie się niemiecki Trybunał Konstytucyjny.

- Trzeba sobie jasno powiedzieć. Do tego Traktatu są w tej chwili tylko dwa klucze. Jeden znajduje się w Republice Federalnej Niemiec, gdzie decyduje niemiecki Trybunał Konstytucyjny. Drugi klucz to naród irlandzki - powiedział Prezydent.

- Niezależnie od wszystkiego w okresie szwedzkiej prezydencji trzeba będzie ukształtować nowy kształt władz Unii, a jeśli traktat wejdzie w życie, powołać przewodniczącego Rady Unii Europejskiej i wysokiego komisarza ds. zewnętrznych - zaznaczył.

Prezydent podziękował kończącej się we wtorek czeskiej prezydencji w UE. Podsumowując ostatnie pół roku Lech Kaczyński mówił o walce z kryzysem, o europejskim protekcjonizmie, sporze gazowym między Ukrainą a Rosją oraz o zainicjowanym podczas czeskiego przewodnictwa programie Partnerstwa Wschodniego.

Prezydent zaznaczył, że jest to program istotny, ale - jak dodał – „trzeba podkreślać w każdym momencie, w każdej chwili, że to przedsięwzięcie nie może zastępować celów strategicznych - poszerzenia Unii nie tylko na Bałkanach, ale o Ukrainę, w przyszłości także Gruzję, być może dalej”.

- Nie możemy z tego zrezygnować, bo leży to w naszym strategicznym, wspólnym unijnym interesie - mówił.

Lech Kaczyński życzył powodzenia rozpoczynającej się 1 lipca prezydencji szwedzkiej , która - jak zaznaczył - będzie musiała radzić sobie ze światowym kryzysem.

Prezydent mówił też m.in. o dalszym rozszerzeniu Unii. Jak powiedział Polska była, jest i będzie zwolenniczką poszerzenia Unii, także na Bałkany.

Wyraził nadzieję, iż spór graniczny między Słowenią a Chorwacją nie stanie na przeszkodzie tego procesu. Ocenił też, że doświadczenie negocjacyjne Unii Europejskiej i Szwecji powinny być w tej sprawie wykorzystane i zadeklarował, że Polska również jest gotowa współpracować w tej kwestii. - Sprawy drobne nie powinny przekreślać spraw fundamentalnych - podkreślił Prezydent.

W sporze między Słowenią a Chorwacją chodzi o rozgraniczenie wód Zalewu Pirańskiego na północnym Adriatyku i przynależność niewielkich obszarów w pobliżu rzeki Mura. Analitycy uważają, że Chorwacja może mieć trudności z zakończeniem rozmów akcesyjnych w tym roku, jeśli Słowenia nie zniesie wkrótce swojego weta. (PAP, inf. własna)